Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Białoruś to już nie Europa?
2013-03-30
Weranika Mazurkiewicz
„Nowaja Europa" jest internetowym magazynem (www.n-europe.eu), specjalizującym się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską. Została stworzona w 2006 roku przez białoruskich analityków, specjalistów i dziennikarzy w celu szerzenia informacji i stymulowania debaty o UE, promocji edukacji europejskiej pośród nowej generacji intelektualistów podzielających europejskie wartości i widzących Białoruś jako część Europy.
***
Już sama nazwa magazynu jasno wskazuje, że jest on miejscem, gdzie Europa jest właściwym, najistotniejszym oraz poddawanym refleksji zagadnieniem. „Nowaja Europa” („Nowa Europa”) publikuje analityczne i informacyjne artykuły o politycznych oraz kulturowych tendencjach rozwoju Unii Europejskiej, strategiach regionalnych, Partnerstwie Wschodnim oraz – oczywiście – o relacjach pomiędzy Białorusią a Unią Europejską.
Starania, by zaangażować białoruskie władze w bliższą współpracę, czy też by respektowały one europejskie (czytaj: demokratyczne) wartości, uznano raczej za porażka niż za sukces. W tej sytuacji współpraca pomiędzy Unią Europejską a białoruskim społeczeństwem musi być uznana za priorytet. Wydaje się jednak, że ta stratega również nie działa sprawnie. Kilkoro spośród autorów piszących do „Nowaja Europa” stwierdziło w niedawnej internetowej dyskusji, że jakimś cudem europejskie wartości okazują się bezwartościowe dla większości Białorusinów.
Adarja Gusztyn w artykule o nastawieniu Białorusinów do Europy twierdzi, że ludzie przychylni są bliższej integracji z Unią Europejską i są gotowi przyjąć wszystkie niezbędne zmiany by zbliżyć się do dostatku i bezpieczeństwa, jednak nie są tego świadomi. Dostęp do informacji związanych z UE jest na Białorusi ograniczony. Rząd, stale kontrolujący media, pokazuje wyłącznie wady UE. Adarja Huštyn jest przekonana, że systematyczna promocja informacji związanych z UE jest kluczowa dla poprawienia jej wizerunku.
Pawieł Usow jest innego zdania. W swoim artykule Rządy ignoranta twierdzi, że poradzenie sobie z tą sytuacją jest nieco trudniejsze. Autor uważa, że autorytarny reżim na Białorusi stopniowo pozbawia ludzi nie tylko prawa, by w praktyce angażować się w politykę, lecz także zainteresowania tym procesem w ogóle. Ludzie nie są traktowani jak obywatele, gdyż na Białorusi brakuje podstawowej kultury politycznej. W społeczeństwie składającym się z nieobywateli docenienie demokratycznych wartości jest zaś mało prawdopodobne. Dlatego też Paveł Usaŭ w konkluzji stwierdza, że tym, czego potrzebujemy jest polityczna i obywatelska edukacja, szczególnie wśród młodszych pokoleń.
Dla Siergieja Nikoluka to wszystko nie jest jednak wystarczające. Stara się on odkryć, dlaczego Białorusini odrzucają europejskie wartości. Odpowiedź jest następująca: niezbędne jest zmniejszenie konsekwencji osobistych wyborów. Zdaniem autora ta cecha jest powszechna dla wschodniosłowiańskich społeczeństw, gdyż ma głębokie korzenie w prawosławnych tradycjach. W tym przypadku mierzymy się ze złożonym kulturowym paradygmatem, który jest oporny na zmiany.
Wszystkie trzy artykuły przedstawiają białoruskie społeczeństwo jako raczej niechętne przyjęciu europejskich wartości demokratycznych, ale przyczynami takiego stanu rzeczy – zdaniem autorów – są różne czynniki. Podczas gdy pierwszą są brak informacji oraz właściwości autorytarnego reżimu, to dwie inne odnoszą się do znacznie szerszego kulturowego i historycznego kontekstu (jak sowiecka przeszłość czy religia prawosławna). Ten kontekst może być odnaleziony (przynajmniej niektóre jego aspekty), w każdym z krajów Partnerstwa Wschodniego. Ostatnie wydarzenia na Ukrainie i w Gruzji są dodatkową pożywką dla myśli. Zdecydowanie jest coś, co sprawia, że większość ludzi na tym obszarze rozróżnia nasze wartości od ich, europejskich wartości. Nikt nie zaprzeczyłby, że Białorusini, Ukraińcy czy Mołdawianie uważają swoje kraje za przynależne do Europy tylko w bardzo szerokim, geograficznym sensie. Jednak nawet najbardziej oddani zwolennicy teorii o hisotryczno-kulturowych typach i wyłączności prawosławnej cywilizacji muszą zaakceptować fakt, że rozwój polityczny niekoniecznie odbija się na kulturowym czy nawet aksjologicznym paradygmacie poszczególnych społeczeństw, zwłaszcza tych z pogranicza kultur. To sprawczość ma znaczenie. Pozytywny obraz zjednoczonej Europy w mediach, edukacja, bliższe biznesowe i osobiste kontakty są czynnikami wpływającymi na popularność demokratycznych wartości pośród wschodnich sąsiadów UE, tak długo jak tylko istnieje możliwość ich praktycznego użycia.
Weranika Mazurkiewicz     Tekst powstał w ramach programu Partnerstwa Wolnego Słowa finansowanego przez Fundusz Wyszehradzki





Powrót
Najnowsze

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu