Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Wołyń – Ukraina leży w Europie
2013-12-21
Andrzej Brzeziecki


(Artykuł jest polemiką z artykułem Piotra Pogorzelskiego, który ukazał się na łamach wydania internetowego Nowej Europy Wschodniej: Wołyń: ukraiński punkt widzenia)

Od lat bowiem słyszymy te same argumenty – że Ukraińcy sami mają problem z własną historią, że trzeba to zrozumieć i tak dalej. Ale czas nie stoi w miejscu i problem w tym, że te argumenty jedynie uspokajają Ukraińców i pozwalają trwać im w słodkim lenistwie. Pisze Piotr Pogorzelski o „próbach znalezienia porozumienia” i o gestach ukraińskich. Prawdę mówiąc ja widzę w tej sprawie regres. W 2003 roku można było dostrzec gesty ze strony władz Ukrainy i Ukraińców (wtedy co prawda narzekaliśmy, że mieliśmy do czynienia z władzą, której było wszystko jedno w tej sprawie), dziś z trudem można doszukać się pozytywnych gestów.


Myślę, że w kwestii Wołynia czas „taryfy ulgowej”, o którą zdaje się apelować Piotr Pogorzelski, już się kończy. Strona polska podchodziła do zagadnienia przez wszystkie te lata po 1989 roku niezmiernie delikatnie i ostrożnie. Stawialiśmy sprawę Wołynia znacznie niżej  niż sprawę Katynia w relacjach z Rosją, choć to Wołyń zasługuje na miano ludobójstwa w pierwszym rzędzie. Ta delikatność nie przyniosła skutków, za to sprawiła, że dziś mamy problem ze „środowiskami Kresowian” – lawirując, szukając eufemizmów, byle nie zrazić strony ukraińskiej, wyhodowaliśmy rzeczywiście rzesze radykalnie nastawionych Polaków, którzy faktycznie mogą teraz utrudniać proces pojednania. Stało się tak, bo przez dwie dekady Polska nie potrafiła narzucić w sprawie Wołynia takiej narracji, która – oparta na badaniach historyków – w jakiś sposób rozładowałaby negatywne emocje. I dziś w efekcie poszczególne partie, widząc, że temat jest „nośny”, prześcigają się w projektach uchwał na temat Wołynia i widać, że sprawa niestety poddana została już logice walki partyjnej a nie logice uczczenia ofiar.

Argumenty Piotra Pogorzelskiego na temat Ukraińców w stylu „czy od takich ludzi możemy spodziewać się prawdziwych świadectw”, traktuję jako wybitnie antyukraińskie. Bo w rzeczywistości oznaczają one: Ukraińcy to idioci, nie należy po nich spodziewać się niczego mądrego, trzeba ich traktować jak upośledzonych. Otóż ja uważam, że Ukraińcy nie są idiotami i zasługują na takie samo traktowanie jak Polacy, Czesi, Niemcy, czy Rosjanie. Jeśli, jak pisze Pogorzelski, w społeczeństwie ukraińskim istnieje kompletnie odmienne podejście do historii niż w Polsce, to jest to problem Ukraińców. W Polsce istnieje takie podejście, jak w całej Europie. Jeśli Ukraina chce być uznana za europejski kraj, musi wypracować sobie nowe podejście do historii.

Oczywiście, że Polska powinna Ukrainie w tym pomagać – poprzez publikacje, stypendia czy specjalne programy adresowane do Ukraińców powinniśmy im pomagać zrozumieć, co to znaczy troska o pamięć o ofiarach. Zdecydowanie za mało w tej kwestii zostało zrobione i to jest wina między innymi Polski. Uświadamianie Ukraińcom jak istotna dla narodowej tożsamości jest pamięć o ofiarach zbrodniczych reżimów, jest ważne nie tylko ze względu na Wołyń. Przecież to może pomóc Ukraińcom inaczej popatrzeć (czy: w ogóle popatrzeć) także na ofiary wśród mieszkańców Ukrainy i pozwolić im uczcić je w sposób należyty.

Wspólna i zjednoczona Europa została zbudowana także na pamięci o ofiarach lat 1939-1945. Ojcom Europy przyświecało hasło „nigdy więcej” – stąd tyle środków i wysiłków poświęcono, by edukować narody Europy. Jeśli uważamy, że Ukraińcom należy się miejsce w Unii Europejskiej, to musimy zgodzić się z tym, że także powinni się znaleźć we wspólnej przestrzeni pamięci o zbrodniach XX wieku.

A to wymaga wysiłku i zamiast usypiać Ukraińców, powinniśmy ich – jako przyjaciele, strategiczni partnerzy – do tego wysiłku zachęcać.


Andrzej Brzeziecki jest redaktorem naczelnym Nowej Europy Wschodniej



Powrót
Najnowsze

Donbas: kruchy pokój?

18.11.2019
Aleksander Kowalewski
Czytaj dalej

Na Białorusi ludzie boją się zmian

17.11.2019
Małgorzata Nocuń Bartosz Panek
Czytaj dalej

Gruzini znów wyszli na ulice

15.11.2019
Wojciech Wojtasiewicz Jakub Janiszewski
Czytaj dalej

Gruzińskie Marzenie w obliczu kryzysu

15.11.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym

14.11.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Zatrzymanie Ihora Mazura. Rosyjska prowokacja

13.11.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu