Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Ukraiński Żurnal
2013-05-10
Natalia Kertyczak

O zainteresowaniu Ukrainą nie przesądza tutaj wyłącznie geograficzna bliskość, ale silna obecność społeczności ukraińskich we wspomnianych krajach – zarówno autochtonicznych, mniejszościowych, jak i migranckich. O wyjątkowości czasopisma decyduje natomiast ambicja stworzenia publikacji, której perspektywa wykraczałaby poza granice danego kraju i lokalne specyficzne uwarunkowania – próba spojrzenia na Ukrainę i ukraińskość w szerszym kontekście środkowoeuropejskim.

U źródeł powstania pisma w 2005 roku leżała zatem zachęta do wymiany idei i integrowania ukraińskojęzycznych środowisk intelektualnych Europy Środkowej, m.in. poprzez publikowanie artykułów i wywiadów z udziałem autorów ze wszystkich krajów – Czech, Słowacji, Polski i oczywiście Ukrainy. Każdy numer czasopisma koncentruje się na jakimś wiodącym temacie, jednak od początku działalności Żurnalu da się zauważyć przesunięcie ciężaru tematycznego z kwestii kulturalno-społeczno-historycznych w stronę polityki. O ile we wcześniejszych numerach znajdziemy takie tematy wiodące, jak np. architektura i urbanistyka, religia, ukraińska historyczna kinematografia, Bukowina, to ostatnie kilka numerów koncentruje się głównie na bieżących sprawach politycznych. I tak, w najnowszych egzemplarzach znajdziemy m.in. omówienie przebiegu ostatnich wyborów parlamentarnych na Ukrainie, próbę oceny trzech lat prezydentury Janukowycza czy analizę szans na europejski wybór Ukrainy.

 

Jak wypada ten bilans ostatnich lat w ocenie autorów? Na łamach „Ukraińskiego Żurnalu” znajdziemy większość najistotniejszych wątków współczesnej debaty politycznej na Ukrainie. Wiele miejsca poświęca się rozdarciu tego kraju pomiędzy Wschodem a Zachodem, pomiędzy rosyjskimi a europejskimi wpływami. Z jednej strony mamy niejednoznaczność polityki Janukowycza, którego manewrowanie pomiędzy Rosją a Unią Europejską dobrze obrazuje chociażby ostatni szczyt w Brukseli. Jurij Romanenko, podobnie jak Taras Berezowec’ podkreśla, że Janukowycz jest politykiem dosyć zręcznym, pomimo jego całkowicie odmiennego obrazu rozpowszechnionego w mediach.

 

Dyskusji poddana jest też kwestia rosyjskich wpływów. W artykule „Rosja zapomniała o Ukrainie” Iwan Preobrażeński zwraca uwagę, że ostatnie ukraińskie wybory nie wywołały szczególnego oddźwięku w rosyjskich mediach, nie było też właściwie otwartych prób wpływania na ich rezultat. Wśród różnych przyczyn (takich jak rozczarowanie Janukowyczem, zrozumienie ograniczonego wpływu rosyjskich mediów na ukraińskiego odbiorcę) Preobrażeński podkreśla też, że Rosja zaczęła wreszcie postrzegać Ukrainę jako zagranicę – podobną tendencję zauważa też na przykład w stosunku do Mołdawii. Całkowicie odmiennego zdania jest Ołeksandr Piddubny, który twierdzi, że z punktu widzenia Kremla Ukraina wciąż jest „terytorium wewnętrznym”, gdzie o wpływy Rosja walczy za pomocą narzędzi ekonomicznych, dezinformacyjnych i dyskredytacyjnych. W mocnych słowach – jak wojna ekonomiczna czy informacyjna – w swoim tekście Piddubny wylicza narzędzia wpływu stosowane przez Rosję, upatrując również znaczną rolę sąsiada w zaognianiu polsko-ukraińskiego konfliktu pamięci. Koncentrując się jednak na tak szerokich rosyjskich wpływach, autor nie chce chyba jednak zauważać zaniedbań samego państwa ukraińskiego – nie tylko w odniesieniu do obecnej ekipy rządzącej.

 

Czy w tych tematach gazeta proponuje polskiemu czytelnikowi coś nowego? Ukraińska sytuacja polityczna na łamach polskiej prasy jest omawiana dosyć szczegółowo. Komentarze do wydarzeń na Ukrainie zawsze były istotnym elementem „Ukraińskiego Żurnalu” (przede wszystkim ze względu na odbiorców z Czech i Słowacji, gdzie w mediach tematyka ukraińska jest znacznie skąpiej przedstawiana niż w Polsce). Trochę jednak szkoda, że w ostatnich numerach brakuje innych niż polityczne, „przekrojowych” tematów, które wyróżniały to pismo i dawały mu posmak ponadczasowości, pozwalały spojrzeć na środkowoeuropejskość przez ukraiński pryzmat.

 

Natalia Kertyczak


„Ukraiński Żurnal” – magazyn kulturalno-polityczny adresowany do ukraińskojęzycznych środowisk intelektualnych Europy Środkowo-Wschodniej – w szczególności Polski, Czech, Słowacji i Ukrainy. Ukazuje się od 2005 roku, porusza istotne z punktu widzenia regionu kwestie społeczne, polityczne, historyczne i kulturalne. Archiwum czasopisma (od 2007 roku) dostępne jest na stronie: http://www.ukrzurnal.eu/. Niegdyś miesięcznik, obecnie ukazuje się co 2 miesiące.


Redaktorem naczelnym „Ukraińskiego Żurnalu” jest Piotr Andrusieczko, wieloletni współpracownik „Nowej Europy Wschodniej”.

 



Tekst powstał w ramach programu Partnerstwa Wolnego Słowa prowadzonego przez Res Publikę Nową i finansowanego przez Fundusz Wyszehradzki



 


Powrót
Najnowsze

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu