Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Planeta Abchazja
2013-10-15
Jan Brodowski

Recenzja ukazała się w numerze 3-4/2013 „Nowej Europy Wschodniej”


Swoją pierwszą książką, Planeta Kaukaz (Warszawa-Poznań 2002, Wołowiec 2010), Wojciech Górecki zabrał czytelnika we wspaniałą podróż po barwnym i odległym Kaukazie. W drugiej części tryptyku zatytułowanej Toast za przodków (Wołowiec 2010) poznajemy południowokaukaskie republiki: Azerbejdżan, Gruzję i Armenię. Ponad dziesięć lat po pierwszym wydaniu Planety… Górecki zamyka kaukaski tryptyk książką Abchazja.

Tym razem to podróż w czasie. Autor nie tylko ukazuje świat, który przeminął, ale także dzieli się swoimi wspomnieniami i przeżyciami. Oczami Góreckiego widzimy Abchazję na  przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Krok po kroku poznajemy nie tylko odległą nadmorską „ziemię duszy”, ale również samego pisarza. Czytelnik widzi młodego Góreckiego rzuconego w wir wydarzeń burzliwych lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, podróżnika i reportera szukającego swojego miejsca i tematu. Upadek Związku Radzieckiego i wszystko, co dzieje się na Kaukazie, przyciąga go, hipnotyzuje, urzeka, zaskakuje, ale też przeraża. Chaos i okrucieństwo wojny obserwujemy z perspektywy czarnomorskiego raju, w którym brutalność i lęk kontrastują z pięknem. Abchazja pochłania czytelnika, autora, odciska piętno na bohaterach – staje się kwintesencją Kaukazu.


„Wybrałem się do Abchazji, żeby poczuć prawdziwy Kaukaz. Potem musiałem zjeździć cały Kaukaz, aby lepiej zrozumieć Abchazję” – wyznaje Górecki, czując, że znalazł to, czego szukał, choć prawdziwa radość poszukiwania wciąż jest jeszcze przed nim. Należąc do pokolenia szczęściarzy, może dotknąć, stać się świadkiem. Korowód bohaterów dobrych i złych (choć na Kaukazie nic nie jest czarno-białe) pozwala znaleźć się w epicentrum planety: planety Kaukaz, planety Abchazji.
 

Region uzależnia, sprawia, że każda kolejna podróż pozwala na odkrycie nowej tajemnicy, części samego siebie. Zwykli ludzie, uchodźcy, profesorowie, prezydenci, premierzy – czytając Góreckiego, dostrzegamy ich tęsknoty i pragnienia, choć sami ludzie są nam obcy i odlegli. Przeminęli. Przeminęła też tamta Abchazja. Nie żyją prezydenci Władisław Ardzinba i Siergiej Bagapsz. Nie ma już wicepremiera Jurija Woronowa i jego ukochanej Jasoczki – miejsca wytchnienia i nostalgii. Pozostaje za to konflikt, który był i jest siłą sprawczą Abchazji. Pozostaje Rosja, która przez stulecia wpływała na losy regionu. Pozostają wreszcie niezabliźnione rany, brak zrozumienia, kaukaski upór i zacietrzewienie. 

Czas płynie. Po latach podróży i pracy zmienia się też autor, a przez to narracja – staje się bardziej stonowana. Nie ma tu miejsca na niepotrzebne emocje, zostają same fakty. To już nowe stulecie, a w nim inna Gruzja, inna Abchazja. Górecki patrzy teraz na tę ostatnią oczyma analityka, osoby nie tylko znającej region, ale rozumiejącej zachodzące w nim procesy. Autor dokonuje podsumowania abchaskiej państwowości oraz burzliwych wydarzeń, których był świadkiem. Nie daje jednak jednoznacznych i prostych odpowiedzi, skłaniając czytelnika do próby samodzielnej interpretacji zdarzeń. Wskazuje ścieżkę.

Górecki napisał piękną i mądrą, ale przede wszystkim bardzo osobistą książkę. Ryszard Kapuściński, komentując jego pierwszą publikację, określił świat przedstawiony przez autora „kosmosem Kaukazu”, gdyż społeczności zamieszkujące region stanowiły „osobne, małe planety”. Wbrew pozorom i oczywistej różnorodności regionu (religijnej, kulturowej czy językowej), niezależnie od tego, w której części Kaukazu się znajdziemy, dostrzegamy podobieństwa. Podobne historie, tragedie i ludzkie nieszczęścia, ale też radości: czytelnik może dostrzec powtarzalność zdarzeń. Tak jak w historii Janusza Godawy.  Przez stulecia Kaukaz przyciągał Polaków, którzy w końcu – dobrowolnie bądź pod przymusem – stali się jego częścią. Nikogo nie dziwią już opowieści o Polakach   zamieszkujących Baku na przełomie XIX i XX stulecia, Polacy walczący w górach Kaukazu Północnego w czasach imama Szamila czy ponad sto lat później ramię w ramię z Szamilem Basajewem. Jednak Polak walczący o Abchazję, odnaleziony przez Góreckiego dzięki nagraniu telewizyjnemu, zaskakuje. Co sprawiło, że tam trafił? Dlaczego Abchazja wciągnęła go w swoją orbitę? Czy ta wyjątkowa powtarzalność zdarzeń, powodująca, że nierozstrzygnięte kaukaskie problemy powracają ze zdwojoną siłą, ma także wymiar pozytywny? Czar, który sprawia, że kolejne pokolenia podróżników i wolnych duchów zachwycają się regionem.

Abchazja, stanowiąca swoistego rodzaju nostalgiczny powrót do młodzieńczej fascynacji, wieńczy kaukaską opowieść autora. Krąg się zamyka. Górecki nie tylko wraca do swojego pierwszego ważnego tematu (Abchaskie elity wobec niepodległości, Warszawa 1996), ale robi to w sposób niezwykle dojrzały. Ma świadomość, że pomimo starań nie przekroczy pewnej niewidzialnej bariery. Czy oznacza to, że pisarz żegna się z Kaukazem? Na pewno nie, gdyż Kaukaz jest ważną częścią niego samego. Czy zatem jest to jego ostatnia książka o Kaukazie? Należy również mieć nadzieję, że tak się nie stanie. Wydaje się jednak, że autor będzie chciał wyrwać się z kaukaskiej orbity, „uciec z Kaukazu” – przynajmniej na jakiś czas. Kaukaz, pomimo roli, jaką odegrał w życiu pisarza, stanowi dla niego pewien zamknięty rozdział. Azja Centralna, Turcja, Iran – jakiegokolwiek Górecki dokona wyboru, jeśli tylko pozostanie obieżyświatem i reporterem otwartym na nowe tematy, z pewnością odkryje przed nami jeszcze niejedną tajemnicę.


Jan Brodowski

 

Wojciech Górecki, Abchazja, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013


Recenzja ukazała się w numerze 3-4/2013 „Nowej Europy Wschodniej”




Polecamy inne artykuły autora: Jan Brodowski
Powrót
Najnowsze

Gruzińskie Sowa i Przyjaciele

18.10.2018
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

XIV Konferencja Polska Polityka Wschodnia 2018

14.10.2018
NEW
Czytaj dalej

"Pepiki" Mariusza Surosza – Zapowiedź

10.10.2018
NEW
Czytaj dalej

Moskiewska Brygada Śmierci

09.10.2018
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

Polacy na Litwie: między Wilnem, Warszawą a Moskwą

07.10.2018
NEW
Czytaj dalej

Spotkanie z autorką Ingą Žolude

04.10.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu