Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Przewodnik wyborczy: Gruzja wybiera prezydenta
2013-10-26
Wojciech Wojtasiewicz

W telegraficznym skrócie

27 października odbędą się kolejne w najnowszej historii Gruzji wybory prezydenckie. Wybrany zostanie czwarty prezydent Republiki Gruzji, który zastąpi po dziesięciu latach sprawowania najwyższego urzędu państwowego Micheila Saakszwilego. Pomimo że do wyborów dopuszczona została rekordowa liczba kandydatów (aż 23), liczy się jedynie trójka z nich – kandydat koalicji rządzącej Giorgi Margwelaszwili, reprezentant Zjednoczonego Ruchu Narodowego Dawid Bakradze oraz liderka Ruchu Demokratycznego – Zjednoczonej Gruzji Nino Burdżnadze.

Tegoroczna kampania wyborcza była znacznie spokojniejsza niż przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi i prawdę powiedziawszy – dość niemrawa. Nabrała tempa dopiero w ostatnich tygodniach przed głosowaniem. Na tym tle działania przedwyborcze Nino Burdżanadze wydały się być niezwykle intensywne. Wartym odnotowania faktem jest to, że kandydat ugrupowania proprezydenckiego został wybrany w drodze prawyborów wewnątrzpartyjnych.

 

Prerogatywy nowej głowy państwa

Następny prezydent Gruzji będzie dysponował znacznie mniejszymi prerogatywami niż obecna głowa państwa. Spowodowane jest to nowelizacją gruzińskiej ustawy zasadniczej uchwaloną z inicjatywy poprzedniej ekipy rządzącej w październiku 2010 roku, która wejdzie w życie 1 grudnia bieżącego roku. Prezydent, który dotychczas zajmował centralną pozycję w gruzińskim systemie politycznym straci szereg kompetencji na rzecz rządu. Utraci między innymi prawo inicjatywy ustawodawczej oraz będzie potrzebował zgody rządu na prowadzenie rozmów i podpisywanie umów międzynarodowych. Nie będzie miał również wpływu na obsadę resortów rządowych (dotychczas mógł mianować ministrów obrony i spraw wewnętrznych) oraz nie będzie wyznaczał gubernatorów (przedstawiciele władz centralnych w poszczególnych regionach kraju, odpowiednik polskiego wojewody). Głowa państwa będzie potrzebowała również kontrasygnaty premiera dla swoich dekretów oraz nie będzie mogła nominować na stanowiska dowódcze w armii oraz ambasadorów. Po zmianach to rząd stanie się zwierzchnim organem władzy wykonawczej: zarówno w dziedzinie polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej. Reforma konstytucyjna wzmocni też rolę parlamentu poprzez ułatwienie procedury odrzucania prezydenckiego weta.

Scharakteryzowana pokrótce nowelizacja oznaczać będzie znaczne zmniejszenie rangi urzędu prezydenta i modyfikację dotychczasowego systemu politycznego Gruzji: z prezydenckiego na parlamentarno-gabinetowy.

 

Kandydaci

Giorgi Margwelaszwili (44) – kandydat koalicji rządzącej Gruzińskie Marzenie; bezpartyjny ; akademik, naukowiec, doktor filozofii, wieloletni rektor Gruzińskiego Instytutu Spraw Publicznych; do zeszłego roku szerzej nieznany gruzińskiemu społeczeństwu; przez dziesięć miesięcy sprawował funkcję ministra edukacji, a przez pięć również wicepremiera; cieszy się zaufaniem i poparciem Bidziny Iwaniszwilego; w przeszłości był członkiem think tanku powołanego przez Nino Burdżandze oraz komentatorem życia politycznego; w 2012 roku wspierał Bidzinę Iwaniszwilego i jego drużynę; deklaruje zgodną współpracę z rządem oraz prozachodni kurs w polityce zagranicznej (integracja z UE, NATO, strategiczne partnerstwo z USA) przy kontynuowaniu procesu normalizacji stosunków z Federacją Rosyjską; mówi biegle po angielsku i rosyjsku; poparcie pomiędzy 39 a 56 procentami.

Dawid Bakradze (41) – kandydat głównego opozycyjnego ugrupowania Zjednoczonego Ruchu Narodowego prezydenta Micheila Saakaszwilego; doktor fizyki i matematyki; w przeszłości pracował jako dyplomata na różnych stanowiskach; minister ds. konfliktów z Abchazją i Osetią Południową oraz spraw zagranicznych; w latach 2008-2012 przewodniczący gruzińskiego parlamentu; obecnie pozostaje politykiem opozycji cieszącym się największym zaufaniem społecznym; określa siebie jako przyszłego gwaranta prozachodniego kursu Gruzji, której celem powinna być integracja z UE i NATO oraz strategiczne partnerstwo z Waszyngtonem; jego hasło wyborcze brzmi „Kontrolujmy rząd razem” odnosząc się tym samym do potrzeby kontynuowania dotychczasowej koabitacji; w kampanii zarzuca Gruzińskiemu Marzenie nie spełnienie obietnic wyborczych; mówi biegle po angielsku i rosyjsku; poparcie pomiędzy 12 a 22 procentami

Nino Burdżanadze (49) – kandydatka Ruchu Demokratycznego – Zjednoczonej Gruzji, którego jest przewodniczącą; w gruzińskiej polityce od 1995 roku, najpierw jako deputowana Gruzińskiego Związku Obywatelskiego prezydenta Eduarda Szewardnadze, następnie w opozycji na czele ugrupowania Burdżanadze-Demokraci; jedna z liderek rewolucji róż, bliska współpracownica prezydenta Micheila Saakaszwilego, w latach 2001-2008 przewodnicząca gruzińskiego parlamentu; dwukrotnie – w 2003 i 2007 roku – pełniąca obowiązki prezydenta Gruzji; od 2008 roku w ostrej opozycji do rządów Zjednoczonego Ruchu Narodowego; w maju 2011 roku organizatorka demonstracji antyrządowych mających stać się nową rewolucją róż, które jednak zakończyły się klęską; opowiada się za normalizacją stosunków z Rosją; gościła w 2010 roku na Kremlu u Władimira Putina; deklaruje również chęć integracji ze strukturami zachodnimi; przez politycznych adwersarzy oskarżana o działanie na rzecz Moskwy oraz o finansowanie swojej działalności z rosyjskich pieniędzy; w kampanii krytykuje zarówno poprzednią, jak i obecną ekipę rządząca; zapowiada rozliczenie rządów Micheila Saakaszwilego, którego chciałaby wysłać do więzienia; zapewnia, że wygra wybory, jeśli zostaną przeprowadzone w uczciwy sposób; mówi biegle po angielsku i rosyjsku; poparcie pomiędzy 5 a 10 procentami

Szalwa Natelaszwili (55) – kandydat założonej w 1995 roku Partii Pracy, której jest liderem; weteran gruzińskiej polityki; polityk barwny, ekscentryczny, o ciętym języku, często określany mianem gruzińskiego Władimira Żyrinowskiego; zawsze w kontrze do Micheila Saakaszwilego, nie poparł rewolucji róż w 2003 roku; kandydował już na prezydenta Gruzji w 2008 roku uzyskując 6,55 procent głosów; w zeszłorocznych wyborach parlamentarnych jego ugrupowanie nie dostało się do legislatywy (1,24 procent poparcia); w jego opinii nie ma żadnej różnicy pomiędzy prezydentem Saakaszwilim a premierem Iwaniszwilim; zapowiada wycofanie gruzińskiego wojska z Afganistanu i walkę o zniesienie wiz do Rosji; poparcie pomiędzy 3 a 5 procentami

Giorgi Targamadze (39) – kandydat Ruchu Chrześcijańsko-Demokratycznego – głównej partii opozycyjnej w poprzedniej kadencji parlamentu, której jest przewodniczącym (uznawana jednak była za pseudoopozycję i projekt polityczny prezydenta Micheila Saakaszwilego); w ostatnich wyborach uzyskała jedynie 2,05 procent głosów poparcia; w przeszłości dziennikarz popularnej stacji telewizyjnej Imedi oraz lider frakcji parlamentarnej ugrupowania byłego lidera autonomicznej Adżarii Asłana Abaszydzego; reprezentuje silnie konserwatywne poglądy; chce wpisać do gruzińskiej konstytucji zakaz zawierania małżeństw przez homoseksualistów; poparcie pomiędzy 1 a 3 procentami

Koba Dawitaszwili (42) – kandydat niewielkiej Partii Ludowej, która do niedawna wchodziła w skład koalicji rządzącej Gruzińskie Marzenie; aktualnie deputowany niezrzeszony; karierę polityczną zaczynał w ugrupowaniu prezydenta Eduarda Szewardnadze; następnie był jednym z liderów Zjednoczonego Ruchu Narodowego Micheila Saakaszwilego, z którego jednak odszedł już w 2004 roku; do parlamentu wrócił w 2012 roku z list wyborczych koalicji Bidziny Iwaniszwilego; krytykuje „koabitacyjny kurs” prowadzony przez obecny rząd względem poprzedniej władzy domagając się jej surowego rozliczenia; poparcie w okolicach 1 procenta  

Zurab Karatiszwili (45) – kandydat zgłoszony przez niewielkie ugrupowanie Gruzińskich Europejskich Demokratów oraz popierany przez inne kanapowe partie takie jak Nowa Prawica Dawida Gamkrelidze (w ostatnich wyborach parlamentarnych uzyskała jedynie 0,43 procent poparcia, a jej lider w wyborach prezydenckich w 2008 roku 4,05 procent głosów) oraz Partia Narodowo-Demokratyczna; do sierpnia bieżącego roku przewodniczący Gruzińskiej Centralnej Komisji Wyborczej; zrezygnował ze stanowiska i ogłosił, że zamierza zbudować polityczne centrum jak alternatywę dla Gruzińskiego Marzenia i Zjednoczonego Ruchu Narodowego; poparcie w okolicach 1 procenta

Nestan Kirtadze (54) – była członkini i deputowana Partii Pracy, osoba obecna w gruzińskiej polityce od wielu lat, skonfliktowana z liderem gruzińskich lejburzystów Szalwą Natelaszwilim; szefowa organizacji pozarządowej Gruzińsko-Abchaski i Gruzińsko-Osetyjski Dom

Akaki Asatiani (60) – kandydat Partii Tradycjonalistów, weteran gruzińskiej polityki, w latach 1991-1992 przewodniczący gruzińskiego parlamentu; opowiada się za neutralnością Gruzji w polityce zagranicznej, jednak jest przeciwny jej udziałowi w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi w 2014 roku 

Sergo Dżawakidze (43) – kandydat zgłoszony przez ugrupowanie byłego premiera Zuraba Nogaideli Ruch na Rzecz Sprawiedliwej Gruzji; w przeszłości urzędnik podatkowy

Teimuraz Mzawia (61) – kandydat zgłoszony przez niewielką Chrześcijańsko-Demokratyczną Partię Ludową, która w 2012 roku ubiegała się o mandaty parlamentarne w bloku wyborczym z Ruchem Chrześcijańsko-Demokratycznym Giorgiego Targamadze; w latach 2004-2009 przewodniczący Abchaskiej Rady Najwyższej – organu ustawodawczego Abchaskiej Republiki Autonomicznej na uchodźctwie w Tbilisi

 

Komentarz

Faworytem jesiennych wyborów prezydenckich pozostaje kandydat koalicji rządzącej Giorgi Margwelaszwili. Liczy on na zwycięstwo już w pierwszej turze, o czym przekonany jest również premier Bidzina Iwaniszwili, który udzielił mu osobistego poparcia. Sondaże przedwyborcze wskazują jednak, że może dojść do drugiej tury. Jeśliby tak się stało, rywalem nominata Gruzińskiego Marzenia będzie najpewniej reprezentant partii kończącego drugą i ostatnią kadencję prezydenta Micheila Saakaszwilego Zjednoczonego Ruchu Narodowego Dawid Bakradze. Trzecia w stawce jest była przewodnicząca parlamentu Nino Burdżanadze, jednak prowadząca niezwykle intensywną kampanię gruzińska polityk może stać się czarnym koniem elekcji wchodząc do drugiej tury głosowania i zbierając głosy wyborców rozczarowanych rządami Gruzińskiego Marzenia, którzy jednocześnie nie chcą sukcesu partii Micheila Saakaszwilego (w kilku wypowiedziach Bidzina Iwaniszwili nie krył, że wolałbym gdyby Burdżanadze zajęła drugie miejsce, marginalizując tym samym kandydata poprzedniego obozu władzy i eliminując reprezentowaną przez niego siłę z głównego nurtu gruzińskiej polityki). Pozostali główni kandydaci mogą liczyć zaledwie na kilkuprocentowe poparcie bez większych szans na zwycięstwo.

Zbliżające się wybory prezydenckie mogą doprowadzić do oddania w ręce koalicji pod patronatem Bidziny Iwaniszwilego pełnej władzy, bądź skutkować kontynuacją dotychczasowej koabitacji. Z pewnością jednak stawka tegorocznej elekcji jest znacznie mniejsza niż zeszłorocznych wyborów parlamentarnych. Wynika to z faktu, że realna władza, w związku z wejściem w życie nowelizacji konstytucji, należeć będzie do szefa rządu a nie do prezydenta.

 

Wojciech Wojtasiewicz




Powrót
Najnowsze

Płomień Braterstwa – bez Polaków czulibyśmy się dziś osamotnieni

22.08.2019
Mateusz Stachewicz Ołena Bodnar
Czytaj dalej

Gruzja: pełzająca aneksja

20.08.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu