Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Dziewiętnaście lat ukraińskiej niepodległości
2010-08-26
Piotr Andrusieczko
W tym roku mija dziewiętnaście lat od ogłoszenia niepodległości Ukrainy. Wieczorem 24 sierpnia 1991 roku Rada Najwyższa Ukraińskiej SRR uchwaliła Akt Niepodległości. Z zebranych 392 deputowanych jedynie czterech zagłosowało „przeciw”. Na mapie geopolitycznej świata pojawiło się nowe państwo.

Ogłoszenie niepodległości było możliwe dzięki zmianom, które zachodziły w całym ZSRR, oraz dzięki rosnącej w siłę opozycji demokratycznej, jednak punktem przełomowym okazał się pucz, który miał miejsce 19 sierpnia w Moskwie. Konserwatywni przedstawiciele KPZR próbowali przejąć władzę, aby nie dopuścić do rozpadu ZSRR; w tym celu internowali na Krymie Michaiła Gorbaczowa, a w części ZSRR usiłowali wprowadzić stan wyjątkowy. Kierownictwo Komunistycznej Partii Ukrainy poparło działania puczystów. Do Kijowa przybył generał Walentin Warennikow i zażądał wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, a w razie protestów opozycji groził wyprowadzeniem wojska na ulice. Opozycja odpowiedziała zdecydowanie, żądając zwołania specjalnego posiedzenia Rady Najwyższej w celu potępienia puczu. Przewodniczący parlamentu Leonid Krawczuk zajął pozycję wyczekującą, ale jednocześnie zdecydowanie opowiedział się za działaniami zgodnymi z republikańskim ustawodawstwem. Tym samym stwierdził, że nie ma żadnych podstaw dla wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Kiedy okazało się, że puczyści przegrywają, Prezydium Rady Najwyższej postanowiło zwołać nadzwyczajne posiedzenie parlamentu. 24 sierpnia tysiące zwolenników niepodległości zebrało się wokół budynku Rady Najwyższej; do sali obrad wniesiono niebiesko-żółtą flagę. Wraz z Aktem Niepodległości przyjęto uchwalę o przeprowadzeniu 1 grudnia referendum mającego potwierdzić odłączenie się Ukrainy od ZSRR. Wkrótce zabroniono działalności KPU. Gorbaczow starał się jeszcze przekonać ukraińskie kierownictwo do idei podpisania nowego układu związkowego, jednak Ukraina budowała już własne struktury państwowe.

Dziewiętnaście lat po ogłoszeniu niepodległości z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Centrum Razumkowa wynika, że 59,1 procent przepytanych poparłoby niepodległość, gdyby referendum odbyło się dzisiaj. To jeden z najwyższych wskaźników w ostatnich latach. Krytycy uważają, że wiele problemów związanych z budową ukraińskiej państwowości oraz suwerennością Ukrainy wynika z tego, że ukraińska niepodległość nie została wywalczona, lecz w pewnym sensie darowana. Faktem jest, że była ona możliwa dzięki swoistemu kompromisowi zawartemu pomiędzy częścią aparatu komunistycznego a demokratyczną opozycją. Kompromis ten w dużej mierze zaważył na rozwoju kraju. Z drugiej strony, bez tego „sojuszu” być może nie udałoby się stworzyć państwa ukraińskiego.

W tym roku nowa władza obchodziła Święto Niepodległości mniej hucznie niż rocznicę 9 maja. Oponenci twierdzą, że to przejaw zsowietyzowania rządzących, którym radziecka tradycja świętowania jest bliższa niż ta ustanowiona w czasach niepodległej Ukrainy. Mimo że nie było parady wojskowej, co można zresztą wyjaśnić kryzysem i koniecznością zaciskania pasa, we wtorek na placu Niepodległości prezydent Wiktor Janukowycz pozdrowił rodaków. Jego przemówienie przypominało raczej wiec wyborczy i było poświęcone przede wszystkim obietnicom rozwoju ekonomicznego; zabrakło w nim natomiast miejsca dla historii zdobywania niepodległości. Wystąpienie w znacznej mierze ilustruje światopogląd i priorytety obecnego kierownictwa państwa.

Inną wizję obchodów niepodległości zaprezentowała liderka największej partii opozycyjnej Julia Tymoszenko. Na uczczenie rocznicy uzyskania niepodległości zaprosiła swoich zwolenników pod pomnik Tarasa Szewczenki w centrum Kijowa. Zebrało się kilka tysięcy ludzi, którzy mieli możliwość wysłuchania koncertu pieśni patriotycznych, ale przede wszystkim przyszli spotkać się ze swoją liderką. Tym, co łączyło wystąpienie Tymoszenko z przemówieniem Janukowycza, była wyborcza retoryka. Tymoszenko przedstawiła dziesięć punktów programu politycznego. Prosiła o zaprzestanie spekulacji na temat podziału Ukrainy i dzielenia Ukraińców według głosów oddanych w wyborach prezydenckich. Jednocześnie zaznaczyła, że czas już przestać nawoływać do zjednoczenia sił patriotycznych, ponieważ „wszyscy, którzy chcieli się zjednoczyć, już to uczynili”. Było to pierwsze publiczne wystąpienie Tymoszenko po dłuższej nieobecności i w dużej mierze miało, pomimo rocznicy, charakter wiecu wyborczego przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

W przyszłym roku Ukraina będzie świętowała okrągłą, dwudziestą rocznicę niepodległości. Wtedy zapewne przyjdzie czas na dokładniejsze podsumowanie dwóch dekad ukraińskiej państwowości, będzie też można ocenić działania nowej władzy. Jednak już teraz warto podkreślić, że nie zważając na liczne głosy krytyki, Ukraina przede wszystkim uniknęła otwartych konfliktów, a to, jak pokazują liczne przykłady, wcale nie było oczywiste. Poza tym Ukraina wciąż może pochwalić się najwyższym współczynnikiem swobód demokratycznych wśród państw, które powstały w wyniku rozpadu ZSRR. Pozostaje mieć nadzieję, że za rok poziom demokracji nie ulegnie drastycznemu obniżeniu. Natomiast od początku istnienia kraj ten nie ma szczęścia do przemian ekonomicznych. Dziewiętnaście lat temu w prognozie Deutsche Bank to właśnie Ukrainie, już jako niepodległemu państwu, wróżono największy sukces gospodarczy na obszarze poradzieckim. Argument ten został wykorzystany w kampanii prowadzonej przez Leonida Krawczuka na rzecz potwierdzenia niepodległości w referendum. 1 grudnia ukraińska niepodległość otrzymała silną legitymację społeczną, ale zabrakło reform. Pomarańczowi zatrzymali się na deklaracjach; obecna władza na każdym kroku demonstruje swoje zainteresowanie gospodarką, ale czy doprowadzi do systemowych zmian? Na odpowiedź trzeba poczekać, powiedzmy, do 24 sierpnia 2011 roku.

Polecamy inne artykuły autora: Piotr Andrusieczko
Powrót
Najnowsze

Ukraińskie kino. Dzieje sukcesu pewnej reformy

29.05.2020
Andrij Lubka
Czytaj dalej

W poszukiwaniu złotego wieku  

22.05.2020
Ola Hnatiuk
Czytaj dalej

Rozmowa online z Olą Hnatiuk. Koniec złotego wieku?

20.05.2020
Czytaj dalej

Nowa Europa Wschodnia 1-2/2020 - Zapowiedź

12.05.2020
Czytaj dalej

Życzenia świąteczne

10.04.2020
Czytaj dalej

Okiem Kremla: jak Polska fałszuje historię

03.01.2020
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu