Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Nocuń dla TOK FM
2014-02-20
Małgorzata Nocuń

Przedstawiamy wczorajszą wypowiedź zastępczyni redaktora naczelnego NEW, Małgorzaty Nocuń, dla TOK FM. Oryginał znajduje się tutaj.

 

Jutro spotkają się szefowie MSZ państw UE, żeby dyskutować na temat objęcia winnych przemocy w Kijowie sankcjami, takimi jak zakaz wjazdu do UE i zamrożenie aktywów. – Sankcje są zawsze pewnego rodzaju ostatecznością. Bardzo długo Unia Europejska, jej dyplomacja, także polska, stawiała na dialog i rokowania. Widać natomiast, że ukraińskie elity rządzące nie chcą tego dialogu. I widać to po ostatniej nocy i eskalacji w Kijowie. Janukowycz ma krew na rękach - trzeba to jasno powiedzieć – stwierdziła w Radiu TOK FM Małgorzata Nocuń z „Nowej Europy Wschodniej".

Jej zdaniem w planowaniu objęcia jakiegoś kraju sankcjami trzeba się zastanowić, kto na Ukrainie jest oligarchą. Czyli kogo takie sankcje mają dotknąć. – A pierwszym ukraińskim oligarchą jest Janukowycz – stwierdziła Nocuń. – To człowiek, który jako prezydent, a wcześniej jako gubernator Doniecka dorobił się ogromnych pieniędzy. Tylko on tych pieniędzy nie ma ot tak sobie, na kontach. Depozytariuszem jego majątku jest np. jego syn i żeby zablokować biznes Janukowycza, to syn musiałby być też objęty sankcjami. Te sankcje trzeba dobrze i mocno przemyśleć – podkreśliła komentatorka.



„Boję się scenariusza białoruskiego"

Kogo jeszcze miałyby objąć sankcje? – Mówi się, że w pierwszej kolejności Witalija Zacharczenkę, czyli szefa ukraińskiego MSW. To on wydaje rozkazy Berkutowi, więc jest bezpośrednio odpowiedzialny za to, że na ulicach padają strzały – stwierdziła Nocuń. – Ale jest wielu ludzi w ukraińskich elitach władzy, którzy odpowiadają za to, co się dzieje na Ukrainie i tworzą tzw. rodzinę Janukowycza. Trzeba bardzo dobrze te elity prześledzić.

– Boją się scenariusza, który był na Białorusi - przyznała publicystka. – Tam były sankcje, ponad dekadę Zachód izolował Białoruś. Tylko co z tego, jeśli białoruscy biznesmeni związani z władzą śmiali nam się w twarz – spokojnie często wjeżdżali do UE i te listy były dosyć dziurawe – przyznała. – Nawet jak ktoś był na czarnej liście, mógł przekroczyć granice Unii. To były skandale. No ale cóż - sankcje są na papierze, skandal wybucha na chwilę, natomiast poszczególni ludzie przekraczają granice.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow już przestrzegł państwa zachodnie przed – jak to określił – natrętnym pośrednictwem na Ukrainie. Obarczył też Zachód współodpowiedzialnością za obecne wydarzenia w Kijowie.


Powrót
Najnowsze

Medal Stulecia Niepodległości dla KEW

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Rewolucja mentalna w Armenii

11.12.2018
Jan Brodowski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Plebiscyt na najlepszą historyczną książkę 2018 roku

11.12.2018
NEW
Czytaj dalej

Armenia: Ostateczne zwycięstwo „aksamitnej rewolucji”

10.12.2018
Kacper Ochman
Czytaj dalej

Żegnamy Ludmiłę Aleksiejewą

09.12.2018
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Oświadczenie Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa

09.12.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu