Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Podzieleni
2014-05-01
Karolina Słowik

Jak zareagować, kiedy Twój przyjaciel/kuzyn/ojciec oświadcza, że na Krymie w końcu zapanowała dziejowa sprawiedliwość? Kryzys krymski sprawił, że zwykli ludzie zaczęli się kłócić czy usuwać ze znajomych na portalach.

„Uprzejmie proszę znajomych na Facebooku, którzy uważają, że referendum pod lufami karabinów jest OK, żeby sami usunęli się z grona moich znajomych. Wolność słowa i poglądów? Owszem, Wasze szanuję, swoich nie narzucam, przekonywać nie zamierzam. Ale nie chcę, by ktoś z takimi poglądami widział mój prywatny profil, moje prywatne zdjęcia i moje prywatne posty".

Ten post na Facebooku w dniu krymskiego referendum napisała Hanka Liubakowa. Hanka jest Białorusinką, od lat mieszka w Polsce, a niedawno została dziennikarką Biełsat TV. Takiej reakcji można było się po niej spodziewać.

Jej wpis jest w rzeczywistości krążącym po sieci łańcuszkiem, opublikowało go znacznie więcej osób. I choć od referendum minęło już kilkadziesiąt dni, dyskusje między młodymi Białorusinami, Ukraińcami i Rosjanami wciąż toczą się na ten temat na portalach społecznościowych.

 

Psychologa!

Największy problem jednak w tym, że znajomi przestali się wzajemnie słuchać. Wielu Rosjan wciąż powtarza gotowe odpowiedzi wyjęte z propagandowej prorządowej telewizji: w kółko słychać, że władzę na Ukrainie przejęli faszyści i banderowcy, którzy zagrażają rosyjskojęzycznym obywatelom Ukrainy.

Niedawno na ukraińskim portalu Racurs.ua ukazał się artykuł dziennikarki Ingi Lawrenienko, która spytała psychologa Olega Homiaka o proces zamykania się w swoich poglądach występujący u Rosjan. Lekarz nazywa go wprost efektem prania mózgu, co w języku rosyjskim brzmi wymownie: zombirowanie. Psycholog daje rady, jak poznać, że nasz rozmówca cierpi na tę „przypadłość": „reaguje emocjonalnie, formułuje mocne riposty (jednakowe u wszystkich przedstawicieli jednego systemu) i nie słyszy waszych odpowiedzi. Taki człowiek nie przyjmuje zewnętrznej informacji, która może zniszczyć obraz, stworzony w jego głowie. (…) jeśli taki człowiek chociaż na minutę odejdzie od podobnego myślenia i zrozumie, że w Kijowie nie ma żadnych faszystów, to będzie musiał przyznać, że ta przytłaczająca nienawiść to jego własne uczucie, że ta agresja pochodzi od niego. (…) I że jego kraj to nie wybawca, a okupant".

Jak na to reagować? Usunięcie kogoś ze znajomych na „Fejsie" to radykalny krok. Bo co jeśli nasz adwersarz to właśnie „mój rosyjski przyjaciel/kuzyn/ojciec"? Homiak mówi, że z „zombirowanym" Rosjaninem, na kontaktach z którym szczególnie nam zależy, najlepiej nie rozmawiać na tematy „kolektywne" i zmienić temat na dzieci, wysokość pensji, remont domu. „Zobaczycie wtedy, jak ten człowiek znowu będzie taki jak kiedyś".

Nie wszyscy Rosjanie popierają jednak aneksję Krymu, podobnie jak nie wszyscy Ukraińcy i Białorusini wspierają Majdan.

 

Ani kotki, ani kwiatki

Nadia jest Rosjanką. Urodziła się w Pskowie, a do Polski przyjechała na studia z Kazachstanu. Mówi świetnie po polsku, ma mnóstwo polskich znajomych, ale tęskni za przyjaciółmi z rodzinnych stron. Wybrały się we trzy na koncert Okeanu Elzy do Warszawy: z Nataszą z Kazachstanu i Białorusinką Maszą. Koncert odbył się 9 dni po referendum na Krymie. Znaczący moment. Podniosły. Ukraińcy przyszli z flagami, śpiewali hymn, krzyczeli: „Slawa Ukrainie".

Nadia wróciła z koncertu bardzo zdenerwowana. Nie dlatego, że nie podobały jej się ukraińskie flagi – wręcz przeciwnie. Ją, Rosjankę, zabolała aneksja Krymu. W przeciwieństwie do dwóch swoich koleżanek Nadia nie godzi się na odebranie Ukrainie Krymu. Problem w tym, że twierdzi, iż teraz nie ma już, o czym rozmawiać ze swoimi koleżankami. Koniec złudzeń: „ile można mówić o kwiatkach i kotkach?" – pyta.

„Po raz pierwszy poczułam wstyd, że mam rosyjski paszport" – mówi dziewczyna. Dodaje po chwili, że nie jest w tym odczuciu odosobniona, wielu jej rosyjskich znajomych czuje się podobnie.

Maszy atmosfera na koncercie się nie spodobała: przyszła posłuchać muzyki, a nie jakichś wrzasków. Nataszy za to nie podoba się, że Ukraińcy przyjeżdżają do Polski do pracy – twierdzi, że to „kołchoźnicy", nie umieją się zachować i psują opinię innym rosyjskojęzycznym. Nadia o kotkach i kwiatkach rozmawiać już z nimi nie zamierza. „Nawet Czeczenia i Gruzja nie podzieliła nas tak, jak ten Krym" – mówi.

 

Łukaszenka nie gra w derby

Prorządowi Białorusini nie otrzymali jednak jasnych sygnałów, co powinni myśleć o Majdanie i aneksji Krymu. Aleksander Łukaszenka długo unikał odpowiedzi na pytanie, czy również uważa Ukraińców za faszystów. Oficjalne stanowisko zajął dopiero 23 marca, powiedział: „Dzisiejszy Krym to część Rosji. Można to uznawać, albo nie, ale niczego to nie zmieni". Podkreślił też: „od nas nikt nie wymaga" uznania tego faktu, a on sam nie będzie „lazł w to derby".

28 marca Łukaszenko wystąpił w popularnym ukraińskim programie „Szuster Live" mówiąc o Janukowyczu: „Jaki on dla mnie prezydent?... Prezydent powinien być ze swoim narodem, jak by nie było mu ciężko. Nawet jeśli jutro będą strzelać do ciebie i cię zabiją – to twój los". O federalizacji Ukrainy powiedział: „Pełny idiotyzm! Zrobić granicę między wschodnią i zachodnia Ukrainą?".

Białorusini nie dostali więc gotowych odpowiedzi. Sami muszą postanowić, co czują do swoich ukraińskich znajomych. Czy boją się starszego brata, który może z czasem upomnieć się również o białoruskie ziemie? Odpowiedzi są różne, reakcje ostre, a ludzie bardzo podzieleni. Poradzić sobie z tym trudno. Ciężko też jest stracić przyjaciela.

Hance w każdym razie rady psychologa się nie przydały:

– Nie chodzi o to, że nie umiem akceptować poglądów innych ludzi, ale jak mam zaprosić na urodziny kogoś, z kim różnię się w tak podstawowych sprawach? – tłumaczy.

 

Karolina Słowik

 


Polecamy inne artykuły autora: Karolina Słowik
Powrót
Najnowsze

Płomień Braterstwa – bez Polaków czulibyśmy się dziś osamotnieni

22.08.2019
Mateusz Stachewicz Ołena Bodnar
Czytaj dalej

Gruzja: pełzająca aneksja

20.08.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu