Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
„Wojna” ołtarza z tronem
2014-05-05
Wojciech Wojtasiewicz

„Ludobójstwo narodu"?

W ostatnich kilkunastu dniach przez Gruzję przetoczył się kolejny spór o charakterze światopoglądowym. Gruzińska Cerkiew Prawosławna wyraziła swój sprzeciw wobec rządowego projektu ustawy eliminującej wszelkie formy dyskryminacji (m.in. ze względu na płeć, wiek, kolor skóry czy miejsce urodzenia). Jej uchwalenie było jednym z warunków Planu Działań na Rzecz Liberalizacji Wizowej (liberalizacja wizowa pozwoli na krótkoterminowe wyjazdy gruzińskich obywateli do krajów członkowskich Unii Europejskiej bez konieczności ubiegania się o wizę).

Gruzińskie duchowieństwo sprzeciwiło się zapisowi przewidującemu ochronę prawną przed dyskryminacją ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Patriarcha Eliasz II w specjalnie wydanym oświadczeniu uznał, że projekt ustawy uznawany jest przez osoby wierzące za propagandę i legalizację śmiertelnego grzechu jakim jest homoseksualizm. Wielu duchownych ostrzegało rządzących, że przyjęcie ustawy będzie miało poważne konsekwencje polityczne. Gruzińscy duchowni zorganizowali demonstracje w Tbilisi i Kutaisi (demonstranci trzymali m.in. plakat z napisem „Legalizacja i propaganda homoseksualizmu jest ludobójstwem narodu"). Protesty były jednak znacznie mniejsze, niż demonstracja z wiosny 2013 roku. Wówczas konserwatywna część społeczeństwa wyrażała swoje niezadowolenie z publicznego manifestowania homoseksualizmu, doszło do pobić.

Wraz z rozpoczęciem parlamentarnych prac nad projektem ustawy premier Irakli Garibaszwili zapowiedział przedłożenie Komisji Konstytucyjnej poprawki definiującej małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny (oznaczałoby to de facto zakaz małżeństw homoseksualnych). W jego ocenie taki zapis uciąłby wszelkie spekulacje wokół ustawy antydyskryminacyjnej.

Projekt nowego prawa wsparli premier Garibaszwili (podkreślił konieczność dokładnego wytłumaczenia oponentom sensu ustawy), przewodniczący parlamentu Dawid Usupaszwili (określił przyjęcie nowych regulacji jako wybór europeizacji zamiast pozostawania w niecywilizowanym świecie wraz z Rosją) oraz unijny komisarz ds. rozszerzenia i Europejskiej Polityki Sąsiedztwa Štefan Füle.

Sceptyczne stanowisko wobec zapisów ustawy antydyskryminacyjnej zajęła z kolei liderka Ruchu Demokratycznego-Zjednoczonej Gruzji Nino Burdżanadze, która przychyliła się do poglądu Eliasza II. Projekt ustawy skrytykowały również niektóre gruzińskie organizacje pozarządowe, jednak ich krytyka miała odmienny charakter. Zarzuciły one rządowi uleganie presji Cerkwi i rezygnację z niektórych zapisów (m.in. przewidujących kary finansowe dla sprawców przestępstw dyskryminacyjnych). Podobne stanowisko zajął opozycyjny Zjednoczony Ruch Narodowy. W trakcie drugiego czytania projektu ustawy deputowani rzeczywiście zdecydowali się na wprowadzenie szeregu zmian wychodzących naprzeciw żądaniom i zastrzeżeniom przeciwników proponowanego prawa, które jednak nie wyeliminowały zapisów zakazujących dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową.

Koniec końców ustawa została przyjęta przez gruziński parlament 2 maja. Poparli ją zarówno deputowani koalicji rządzącej, jak i opozycji. Ustawa czeka jeszcze na zatwierdzenie przez prezydenta, jednak Giorgi Margwelaszwili zadeklarował już złożenie pod nią podpisu.

Pomimo swojego ostrego stanowiska przywódca Gruzińskiej Cerkwi Prawosławnej po raz pierwszy w jasny sposób wyraził swoje poparcie dla integracji Gruzji z Unią Europejską. Eliasz II powiedział, że członkostwo Tbilisi we wspólnocie jest konieczne.

 

Bój o stolicę

Kampania przed zaplanowanymi na 15 czerwca wyborami samorządowymi nabiera tempa. Premier Irakli Garibaszwili zaprezentował w Pałacu Sportu w Tbilisi kandydatów koalicji rządzącej na burmistrzów dwunastu gruzińskich miast, których wybór po raz pierwszy dokona się w wyborach bezpośrednich (z wyjątkiem Tbilisi, gdzie elekcja bezpośrednia miała miejsce już w 2010 roku). Są wśród nich byli ministrowie, przedsiębiorcy, obecni burmistrzowie oraz liderzy lokalnych struktur koalicji rządzącej. Na prezentacji nominatów Gruzińskiego Marzenia obecny był Bidzina Iwaniszwili. Garibaszwili w trakcie konwencji wyborczej powiedział, że jest przekonany, iż kandydaci Gruzińskiego Marzenia odniosą zdecydowane zwycięstwo.

Kampanię wyborczą rozpoczął kandydat koalicji rządzącej na burmistrza stołecznego Tbilisi Dawid Narmania. W związku z kampanią Narmania zrezygnował z funkcji ministra rozwoju regionalnego i infrastruktury. Do wyścigu o fotel włodarza stolicy włączył się również Kacha Kukawa. Jego kandydaturę zgłosiły dwie partie opozycji pozaparlamentarnej – Wolna Gruzja i Nowa Prawica.

Porażką zakończyła się batalia Irakliego Okruaszwilego o możliwość udziału w wyborach na burmistrza Gori. Okruaszwili w okresie prezydentury Micheila Saakaszwilego sprawował funkcję ministra obrony, a następnie przeszedł do opozycji jako lider ugrupowania Ruch na Rzecz Zjednoczonej Gruzji. Oskarżono go wtedy o korupcję i aresztowano. Centralna Komisja Wyborcza odrzuciła jego kandydaturę argumentując, że nie spełnia wymogu dwuletniego stałego pobytu w Gruzji (Okruaszwili przebywał kilka lat we Francji, gdzie uzyskał azyl polityczny; do Gruzji wrócił w listopadzie 2012 roku po zwycięskich dla Gruzińskiego Marzenia wyborach parlamentarnych). Decyzję Komisji podtrzymały tbiliski sąd miejski oraz Sąd Apelacyjny. Okruaszwili zapowiedział, że w jego zastępstwie wystartuje jeden z jego politycznych przyjaciół i sojuszników.

Kampania wyborcza nie jest niestety wolna od incydentów. Spotkania wyborcze opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego w różnych częściach Gruzji zakłócane były przez aktywistów i zwolenników Gruzińskiego Marzenia (dochodziło do pyskówek, przepychanek i pobić). Liderzy opozycji uznali incydenty za zmasowany atak prowadzony i nadzorowany przez rząd. Premier Irakli Garibaszwili zaapelował do organów ścigania o powstrzymanie się od zatrzymywania opozycyjnych polityków oskarżonych o różnego rodzaju nadużycia w okresie kampanii wyborczej, tak aby maksymalnie ograniczyć możliwość formułowania zarzutów o nierówne szanse w walce politycznej.

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE zapowiedziało, że wobec braku środków finansowych nie będzie monitorowało przebiegu wyborów samorządowych w Gruzji (gruzińskie władze wystosowały odpowiednie zaproszenie).

 

Biblioteka Saakaszwilego

Były prezydent Gruzji od kilku miesięcy przebywa poza granicami kraju, jednak mimo tego wciąż jest aktywny w gruzińskim życiu publicznym. W Tbilisi 22 kwietnia miało miejsce otwarcie prezydenckiej biblioteki Micheila Saakaszwilego. Lider Zjednoczonego Ruchu Narodowego zabrał głos na inauguracji za pomocą połączenia internetowego. Biblioteka została sfinansowana z prywatnych datków. Będzie można w niej wypożyczyć literaturę z zakresu nauk politycznych, społecznych i architektury, stanie się także miejscem spotkań z politykami, naukowcami oraz konferencji naukowych i debat. Biblioteką zarządzać będzie były szef administracji Micheila Saakaszwilego Andro Barnowi. Były prezydent pytany, kiedy zamierza wrócić do Gruzji stwierdził, że nastąpi to znacznie szybciej niż były premier Bidzina Iwaniszwili przypuszcza.

 

Gospodarka głupcze!

Optymistycznie prezentują się wskaźniki gospodarcze Gruzji za pierwszy kwartał 2014 roku. Gruziński Urząd Statystyczny poinformował, że w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku PKB wzrósł aż o 7,4 procent. Rząd na 2014 rok założył wzrost gospodarczy na poziomie 5 procent.

Ponadto w pierwszych 90 dniach bieżącego roku gruzińska wymiana handlowa wzrosła aż o 18 procent (jej wartość to 2,5 miliarda dolarów). W dalszym ciągu najważniejszymi gruzińskimi partnerami handlowymi pozostają Turcja i Azerbejdżan. Na trzecie miejsce awansowała (w analogicznym okresie 2013 roku zajmowała miejsce piąte) Federacja Rosyjska, do której od zeszłego roku Gruzja może ponownie eksportować swoje wina, wodę mineralną oraz produkty spożywcze.

 

Prowokacje?

10 kwietnia doszło do kolejnego naruszenia gruzińskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie lotnictwo. Rosyjski samolot Antonov AN-2 przeleciał dwukrotnie nad gruzińskimi wsiami niedaleko miasta Zugdidi położonego w zachodniej Gruzji, tuż przy granicy z separatystyczną Abchazją. Gruzińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło swoje zaniepokojenie kolejnym naruszeniem gruzińskiej przestrzeni powietrznej przez Moskwę.

Do kolejnego zatargu rosyjsko-gruzińskiego doszło 15 kwietnia na pograniczu gruzińsko-osetyjskim. Rosyjscy pogranicznicy zatrzymali trzech gruzińskich dziennikarzy pod zarzutem nielegalnego wjazdu na terytorium Osetii Południowej. Rosyjski MSZ uznał, że była to prowokacja. Dodał, że trwa walka z siłami skupionymi wokół byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego, które próbują swoimi działaniami storpedować proces normalizacji stosunków pomiędzy Tbilisi a Moskwą. Strona gruzińska zażądała uwolnienia zatrzymanych dziennikarzy, do czego doszło następnego dnia. Władze Osetii Południowej poinformowały, że wypuszczenie trójki Gruzinów jest objawem ich dobrej woli wobec Tbilisi.

 

Bliżej i bliżej

Ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich Unii Europejskiej na szczycie w Luksemburgu 14 kwietnia po raz kolejny poparli przyśpieszenie podpisania umów stowarzyszeniowych z Mołdawią i Gruzją.

W dalszym ciągu niepewna pozostaje z kolei przyszłość stosunków Gruzji z NATO, a ważny w tym kontekście będzie wrześniowy szczyt Sojuszu Północnoatlantyckim. Amerykańska zastępczyni sekretarza stanu ds. europejskich i euroazjatyckich Victoria Nuland powiedziała, że w samym NATO nie ma zgody co do przyszłego statusu relacji z Gruzją. Nuland dodała, że USA popierają przyznanie Tbilisi Planu Działań na Rzecz Członkostwa (MAP), jednak sami Gruzini muszą wykonać jeszcze sporo pracy, aby przekonać niektórych spośród zachodnich partnerów do swoich aspiracji.

Rozmowom o integracji z Unią Europejską i NATO towarzyszy wzmożona aktywność dyplomatyczna Tbilisi. W ostatnim czasie najważniejsi gruzińscy politycy składali wizyty m.in. w Niemczech, Grecji, Estonii, Czechach i Mołdawii, a w Tbilisi gościli ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Francji (w połowie maja w Tbilisi gościć będzie z kolei Francois Hollande, a w czerwcu Jose Manuel Barroso).

 

Po raz szósty

Specjalny przedstawiciel premiera Gruzji ds. stosunków z Federacją Rosyjską oraz rosyjski wiceminister spraw zagranicznych spotkali się 16 kwietnia w Pradze po raz szósty. Zurab Abaszydze i Grigorij Karasin kontynuują nieformalny dialog pomiędzy Tbilisi a Moskwą rozpoczęty po dojściu do władzy w Gruzji koalicji Gruzińskie Marzenie. Abaszydze po spotkaniu ze swoim rosyjskim partnerem poinformował, że uzyskał zobowiązanie, iż Rosja nie będzie przeciwdziałać podpisaniu przez Gruzję umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Rozmowy koncentrowały się także na przyszłych dwustronnych projektach transportowych i energetycznych (m.in. wznowienie bezpośrednich lotów pomiędzy Gruzją a Federacją Rosyjską).

 

Wojciech Wojtasiewicz

 


Powrót
Najnowsze

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu