Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Piotr Pogorzelski

Blog wyraża prywatne opinie Piotra Pogorzelskiego, niezależne od jego pracy dziennikarza Polskiego Radia. 

Przypadkowy prezydent
2014-05-13
Piotr Pogorzelski

Wyobraźmy sobie, że Wiktor Janukowycz wsadza do więzienia Petra Poroszenkę. Julia Tymoszenko jest na wolności, przychodzi na Majdan, słucha ludzi, zmienia się razem z nimi. Kto w tej sytuacji jest później na pierwszym miejscu w sondażach? Oczywiście Julia Tymoszenko.

Tak się jednak nie stało i sytuacja była całkowicie odwrotna. To Julia Tymoszenko poszła do więzienia, a Petro Poroszenko pokazywał się na Majdanie. Był tam, gdzie trzeba i nie było go tam, gdzie być nie powinien. Przez ten chrzest bojowy zmył z siebie grzechy swojej współpracy z reżimem Janukowycza. Ukraińcy nawet zapomnieli, że był on w rządzie Mykoły Azarowa, a co więcej to on stworzył wraz z Wołodymyrem Rybakiem Partię Regionów. Wyborcy są w stanie uwierzyć w hasło „Życie na nowo”.

W naszej bajce mamy zatem księcia, a właściwie takiego dość przaśnego króla, dobrego gospodarza. Musi być także zły bohater. Politycy Partii Regionów, Mychajło Dobkin i Serhij Tihipko w skali kraju pełnią raczej rolę złych clownów, albo -jak w kreskówkach o Lucky Luke- grupy drobnych złodziejaszków, którzy zawsze starają się popełnić jakieś większe przestępstwo, ale im nie wychodzi. Hasło „Wspólny kraj”, które wykorzystuje Mychajło Dobkin brzmi, jak zły żart w ustach człowieka, który występował w koszulkach Berkut, gdy funkcjonariusze tej formacji bili ludzi na Majdanie i który powiedział, że założyłby je jeszcze raz nawet po lutowej masakrze w centrum Kijowa. Nie dziwi zatem, że niemal wszystkie jego billboardy w stolicy są obrzucone jajkami albo farbą.

Rola złej bohaterki nie może być jednak pusta. I odgrywa ją Julia Tymoszenko. Druga w sondażach. Już nie jest „naszą Julią”, a jest postacią z tamtych, przedrewolucyjnych czasów. Tak jak Ukraińcy zapomnieli wszystko złe, czego dokonał Petro Poroszenko, tak przypomnieli sobie wszystkie złe dokonania byłej premier. Trochę im pomogła w tym sama Julia Tymoszenko, która nadal traktuje Ukraińców, jak własne dzieci, którym sama wytłumaczy, co i jak mają robić. Problem polega na tym, o czym pisałem już wcześniej, że dzieci dorosły, a ich mama tego nie zauważyła. Może zatem niskie poparcie dla Tymoszenko to po prostu ten moment dojrzewania, gdy dzieci odrzucają swoją matkę i stają się niezależne. Wybierają ojca, który z nimi rozmawia, jak z dorosłymi.

 


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Pogorzelski

Powrót
Najnowsze

Bariera nieufności

23.03.2017
Zbigniew Rokita Michał Potocki
Czytaj dalej

Niezrozumiany nacjonalizm

21.03.2017
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Jedyna słuszna wykładnia ukraińskiego nacjonalizmu

21.03.2017
Adam Balcer
Czytaj dalej

Spotkanie wokół książki „Dysydenci. Nieuleczalnie nieposłuszni”

21.03.2017
NEW
Czytaj dalej

Akcja #adwokacinagranicy

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

Dziadowie, ojcowie i synowie

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu