Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Piotr Pogorzelski

Blog wyraża prywatne opinie Piotra Pogorzelskiego, niezależne od jego pracy dziennikarza Polskiego Radia. 

Wyjątkowo nudna kampania (galeria)
2014-05-17
Piotr Pogorzelski

Kampania wyborcza na Ukrainie pozbawiona jest niemal całkowicie ciekawych pomysłów. Jest to chyba najnudniejsza kampania, jaką pamiętam od 2006 roku. Zdarzają się fajne idee, ale raczej w wyborach lokalnych. O nich piszę niżej więc proszę nie zrażać się początkowymi nudnymi zdjęciami. 

Zacznijmy od lidera Petra Poroszenki. Eksponuje on przede wszystkim hasło: "Żyć po nowemu", w odróżnieniu od "życia po staremu", które było do rewolucji. Podobno po wydarzeniach przełomu 2013 / 2014 wydawanie dużych pieniędzy na kampanię jest passe. Za to ukraińskie media pełne są informacji o przedstawicielach starej władzy, którzy zapełniają lokalne listy wyborcze Petra Poroszenki. Ale to osobna historia, o której można przeczytać w Ukraińskiej Prawdzie, a nie zobaczyć na billboardach. 

Julia Tymoszenko, która nie wierzy w swoją nadchodzącą nieunikioną przegraną, przez dłuższy czas zapewniała, że nie będzie wydawać pieniędzy na reklamę na billboardach. Dziś jednak się złamała i w Kijowie zobaczyłem pierwszy billboard. 

Oficjalny kandydat Partii Regionów Mychajło Dobkin postawił na typową reklamę z hasłem "Jeden kraj". Hasło w stylu "1984", człowiek, który zrobił wraz ze swoim ugrupowaniem najwięcej żeby kraj podzielić teraz przedstawia się jako obrońca jego jedności.  Na pewno przoduje on też w liczbie jajek, którymi są obrzucane jego reklamy, przynajmniej w Kijowie. W niektórych miejscach nazwisko Dobkin przerabiane jest na Gopkin, to mniej więcej tak, jakby w Polsce kandydat nazywał się Presiarz i wszyscy przerabialiby na Dresiarz. 

Nudne, prawda? Przejdźmy zatem do kijowskich wyborów lokalnych. Tutaj jest już ciekawiej. Począwszy od próby zabrania głosów prawicy, za którą stoi stołeczny biznesmen i oligarcha Ołeksandr Pabat: Prawa Wola Ukrainy. Te plakaty są wszędzie. Ich namioty są wszędzie. 

Ale, są też ciekawe pomysły. Wołodymyr Bondarenko z Ojczyzny Julii Tymoszenko kieruje obecnie Kijowem, jako szef miejscowej administracji państwowej. Kampania składa się z 2 części. Jedna to hasła typu: Europa rozpoczyna się z posprzątanej klatki schodowej. Druga to plakaty ze zdjęciem samego kandydata i z hasłem: Dobry gospodarz w naszym mieście. Do wyglądu kandydata hasło pasuje, jak ulał. 

Dość dobrą kampanię ma w Kijowie Partia Regionów. Odwołuje się ona do tych, chyba niewielu, mieszkańców Kijowa, którzy mają dosyć barykad, Majdanu i wojny na Wschodzie. Hasło na pierwszym plakacie "Wojna, czy pokój", na drugim: "Barykady, czy metro".

 

 Najbardziej kreatywny kandydat na mera Kijowa to Darth Vader, czyli "kandydat z ludzką twarzą". Hasło na pierwszym zdjęciu: "Dla kijowian, żywą rybę". Hasło proste i jakże istotne w mieście nad Dnieprem. I drugie odwołujące się do tradycyjnych wartości cenionych przez większość Ukraińców: "Mundurowy, polityk, ojciec". 

Ogólny trend jest jednak, można powiedzieć, europejski: skromnie, choć niestety bez "kreatywu".

(pp) 


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Pogorzelski

Powrót
Najnowsze

Bariera nieufności

23.03.2017
Zbigniew Rokita Michał Potocki
Czytaj dalej

Niezrozumiany nacjonalizm

21.03.2017
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Jedyna słuszna wykładnia ukraińskiego nacjonalizmu

21.03.2017
Adam Balcer
Czytaj dalej

Spotkanie wokół książki „Dysydenci. Nieuleczalnie nieposłuszni”

21.03.2017
NEW
Czytaj dalej

Akcja #adwokacinagranicy

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

Dziadowie, ojcowie i synowie

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu