Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Stabilnie w dół
2014-05-19
Wojciech Wojtasiewicz

Poparcie dla Gruzińskiego Marzenia spada w błyskawicznym tempie. Tymczasem 72 procent Gruzinów domaga się spotkania prezydentów Gruzji i Rosji, nieco wzrasta też poparcie dla integracji z Unią Eurazjatycką.

 

Margwelaszwili i Iwaniszwili coraz gorzej

Amerykański Narodowy Instytut Demokratyczny opublikował kolejny sondaż dotyczący sytuacji polityczno-społecznej w Gruzji (przeprowadzony został w dniach od 26 marca do 18 kwietnia na próbie blisko 4 tysięcy osób).

62 procent ankietowanych uważa, że Bidzina Iwaniszwili, pomimo formalnego odejścia z polityki, w dalszym ciągu pozostaje faktycznym gospodarzem Gruzji (49 procent pytanych nie aprobuje tego stanu rzeczy, a 41 procent popiera). Gruzini zostali zapytani również o opinię na temat niedawnego konfliktu pomiędzy byłym premierem a prezydentem Giorgim Margwelaszwilim: 35 procent ankietowanych podziela krytykę pod adresem głowy państwa, na którą pozwolił sobie gruziński miliarder, 40 procent się jej sprzeciwia, a 24 procent nie ma w tej sprawie zdania.

48 procent Gruzinów zamierza oddać swój głos w wyborach samorządowych, które zaplanowano na 15 czerwca na koalicję Gruzińskie Marzenie. 12 procent chce poprzeć opozycyjny Zjednoczony Ruch Narodowy, natomiast po 4 procent Ruch Demokratyczny-Zjednoczoną Gruzję Nino Burdżanadze (w koalicji z Ruchem Chrześcijańsko-Demokratycznym) oraz Partię Pracy Szalwny Natelaszwilego.

W wyborach na burmistrza Tbilisi 39 procent ankietowanych zamierza głosować na kandydata Gruzińskiego Marzenia Dawida Narmanię, 10 procent na Nikoloza Melię (ZRN) oraz 9 procent na Dimitriego Lortkipanidze (RD-ZG-RCh-D).

46 procent ankietowanych ufa prezydentowi Giorgiemu Margwelaszwilemu (w poprzednim badaniu z listopada 2013 roku – 72 procent), a 51 procent byłemu premierowi Bidzinie Iwaniszwilemu (poprzednio 74 procent). Pozostali liderzy koalicji rządzącej cieszą się następującym poparciem: minister obrony Irakli Alasania – 67 procent (poprzednio 72), premier Irakli Garibaszwili – 64 procent (poprzednio 71), przewodniczący parlamentu Dawid Usupaszwili – 61 procent (poprzednio 65). 51 procent Gruzinów obdarzyło swoim zaufaniem lidera opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego Dawida Bakradzego (poprzednio 48).

36 procent ankietowanych uważa, że sprawy w Gruzji zmierzają w dobrym kierunku (poprzednio 53 procent), 38 procent jest przeciwnego zdania (poprzednio 28 procent). Gruzję za kraj demokratyczny uznało 46 procent (poprzednio 54 procent). 55 procent Gruzinów stwierdziło, że działania rządu wpływają na poprawę sytuacji w kraju (poprzednio 73 procent). 59 procent ankietowanych popiera politykę rozliczenia poprzedniej ekipy rządzącej, natomiast 22 procent uznaje ją za polityczną zemstę na przedstawicielach Zjednoczonego Ruchu Narodowego. W dalszym ciągu najpoważniejszymi problemami Gruzji według społeczeństwa pozostają: wysokie bezrobocie, konieczność przywrócenia integralności terytorialnej kraju oraz stworzenie efektywnego systemu opieki zdrowotnej.

Nadal utrzymuje się wysokie poparcie dla przyszłego członkostwa Gruzji w Unii Europejskiej (77 procent, poprzednio 85) i w Sojuszu Północnoatlantyckim (72 procent, poprzednio 81). Poparcie dla integracji Tbilisi z Unią Eurazjatycką wzrosło natomiast z 11 do 16 procent. 50 procent ankietowanych uznało Federację Rosyjską za realne zagrożenie dla Gruzji, a kolejne 32 procent zgadza się z tą opinią, jednak uważa, że rosyjskie zagrożenie jest wyolbrzymiane. Aż 72 procent Gruzinów popiera pomysł spotkania prezydentów Gruzji i Federacji Rosyjskiej.

 

Sekwana nad Kurą

W Gruzji 13 maja gościł prezydent Francji Francois Hollande (wcześniej odwiedził Baku i Erywań). Nie była to pierwsza wizyta francuskiej głowy państwa w Tbilisi. Poprzednik Hollande'a Nicolas Sarkozy odwiedził Tbilisi dwukrotnie – podczas wojny sierpniowej w 2008 roku oraz trzy lata później.

Hollande spotkał się z prezydentem Giorgim Margwelaszwilim, premierem Iraklim Garibaszwilim, minister spraw zagranicznych Mają Pandżykidze oraz wziął udział w Gruzińsko-Francuskim Forum Ekonomicznym. Hollande wsparł integralność terytorialną Gruzji (podkreślił, że porozumienie kończące wojnę pięciodniową nie zostało wypełnione przez stronę rosyjską, a gruzińskie terytoria są nadal okupowane) oraz aspiracje unijne Tbilisi (zaapelował do gruzińskich władz o implementację umowy stowarzyszeniowej). Prezydent Francji powiedział również, że zbliżenie krajów Kaukazu Południowego z Brukselą nie jest wymierzone w niczyje interesy (w domyśle: interesy Moskwy). Hollande podziękował też za gruzińskie zaangażowanie w operację militarną Unii Europejskiej w Republice Środkowoafrykańskiej (Tbilisi zobowiązało się do wysłania 150 żołnierzy).

W ostatnich tygodniach w Gruzji gościli również szef brytyjskiego MSZ oraz przewodniczący Rady Europejskiej. Wiliam Hague w trakcie spotkań z gruzińskimi przywódcami deklarował wsparcie Londynu dla gruzińskich aspiracji unijnych i natowskich, natomiast Herman Van Rompuy powiedział, że podpisanie umowy stowarzyszeniowej zaplanowane zostało na 27 czerwca w Brukseli. Dodał, że ten krok nie jest ostatecznym celem współpracy unijno-gruzińskiej, lecz początkiem nowego etapu. Van Rompuy wyraził również zadowolenie z powodu przyjęcia przez Gruzję prawa antydyskryminacyjnego (ustawa została ostatecznie podpisana przez prezydenta Giorgiego Margwelaszwilego). Patriarcha Eliasz II po raz kolejny sprzeciwiając się jej zapisom zaapelował, aby 17 maja (to Światowy Dzień Walki z Homofobią i Transfobią) świętowany był w Gruzji jako dzień wzmocnienia rodziny i szacunku dla rodziców.

Tego dnia środowiska konserwatywne i prawosławne zorganizowały marsz główną arterią Tbilisi – aleją Rustawelego. Demonstracja przebiegła spokojnie (demonstranci trzymali liczne dewocjonalia oraz banery potępiające homoseksualizm), jednak przyciągnęła znacznie mniej osób niż rok temu (środowiska LGBT zrezygnowały z własnego zgromadzenia z obawy o swoje bezpieczeństwo). Kilka organizacji pozarządowych broniących praw człowieka oraz Rzecznik Praw Obywatelskich alarmowali o umacniającej się homofobicznej postawie ogromnej części gruzińskiego społeczeństwa.

 

Trójkątny szczyt

W Tbilisi 6 maja odbył się pierwszy szczyt prezydentów Gruzji, Turcji i Azerbejdżanu podsumowujący dokonania ponad 20 lat stosunków trójstronnych. Prezydenci uznali, że dotychczasowa współpraca jest imponująca oraz zapowiedzieli finalizację projektu rozbudowy i modernizacji połączenia kolejowego Baku-Tbilisi-Achalkalaki-Kars na początek 2015 roku. Abdullah Gül wsparł gruzińską i azerbejdżańską integralność terytorialną. Premier Garibaszwili nazwał Turcję stabilnym partnerem Gruzji, który wspiera jej natowskie aspiracje. W ramach szczytu odbyło się także Gruzińsko-Tureckie Forum Ekonomiczne. Ilham Alijew zaproponował, aby następny trójstronny szczyt odbył się w Baku.

 

Kaukaski wyścig zbrojeń?

W Pentagonie minister obrony Gruzji Irakli Alasania spotkał się 7 maja z amerykańskim sekretarzem obrony Chuckiem Hagelem. Politycy dyskutowali na temat perspektywy członkostwa Gruzji w NATO, udziale Tbilisi w wojskowych misjach zagranicznych, kryzysie na Ukrainie oraz dwustronnej współpracy wojskowej. Największe zamieszanie w trakcie kilkudniowej wizyty gruzińskiego ministra w USA wywołał jednak jego apel do NATO o rozmieszczenie wojsk Sojuszu w Gruzji w związku z napiętą sytuacją na Ukrainie. Alasania został skrytykowany za swoją wypowiedź przez niektórych polityków Gruzińskiego Marzenia, którzy uznali, że powinien pomysł ten najpierw skonsultować z premierem Iraklim Garibaszwilim  i prezydentem Giorgim Margwelaszwilim.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony 6 maja zapowiedziało rozlokowanie ponad 80 zmodernizowanych transporterów opancerzonych w bazie wojskowej na terenie Abchazji – mają tam pozostać do końca lata. Do gruzińskiego portu Batumi 8 maja zacumował natomiast na trzy dni amerykański okręt USS Taylor (ostatni raz w gruzińskim porcie w listopadzie 2013 roku gościł okręt Mount Whitney).

Gruzińskie plany integracji z Sojuszem Północnoatlantyckim zostały skrytykowane przez Suchumi. Abchaskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało, że przyszłe członkostwo Tbilisi w NATO zagraża narodowym interesom i bezpieczeństwu Abchazji.

 

Wojciech Wojtasiewicz


Powrót
Najnowsze

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu