Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
I znowu deportacje?
2014-05-23
Julita Zielińska

ONZ mówi jasno –  prawa Tatarów krymskich łamie się coraz częściej. Wiele takich przypadków opisuje krymska sekcja Radio Swoboda. Przykład: tatarski mężczyzna został dotkliwie pobity przez nieznajomego sprawcę, tylko dlatego, że nie chciał odsprzedać mu domu i dobytku całego swojego życia. Sprawę zgłoszono policji, ale nie pojawił się nikt, żeby przeprowadzić dochodzenia. Mężczyzna został pozostawiony sam sobie.

 

Terrorysta na emeryturze

Przywódca Tatarów krymskich Refat Chubarow twierdzi, że represje władz lokalnych mają służyć zastraszeniu tatarskiej społeczności. Dowodem na to ma być objęcie pięcioletnim zakazem wjazdu na terytorium półwyspu przewodniczącego parlamentu Tatarów krymskich i ukraińskiego deputowanego Mustafy Dżemilewa czy liczne wezwania na przesłuchania – tylko jednego dnia wezwano na nie 150 muzułmanów.

Rosyjskie FSB masowo przeszukuje też tatarskie domy. Jedną z ofiar akcji była rodzina Tajmazowych z Symferopola. O 6.30 do drzwi emerytów zastukali funkcjonariusze FSB. Jak opowiada starsza kobieta, Szefika Tajmazowa, przeszukano cały dom, nie udzielając dokładniejszych informacji o celu wizyty. Nie mogący do dziś otrząsnąć się z zajścia emeryci na koniec dostali tylko protokół w którym napisano, że szukano broni.

Wzmożona działalność FSB formalnie związana jest z poszukiwaniem terrorystów i dlatego funkcjonariusze w tatarskich domach szukają przede wszystkim broni i materiałów wybuchowych. W rzeczywistości rację jednak ma Chubarow – chodzi o zastraszenie Tatarów.

 

Przeganiają nas

Formalnie w Dumie trwają prace nad ustawą rehabilitującą naród tatarski, w rzeczywistości jednak działania rosyjskich władz prowadzą do kolejnego w historii przesiedlenia Tatarów. W kwietniu wydane zostało zarządzenie Federalnej Służby Migracyjnej O porządku przesiedlenia Tatarów krymskich z bezprawnie zajmowanych terytoriów. Akt ten ma na celu wysiedlenie Tatarów z Półwyspu Krymskiego, gdyż ,,ich działalność zagraża bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej oraz rosyjskim obywatelom". Władze w Moskwie nie życzą sobie, aby Tatarzy dalej zamieszkiwali Krym, gdyż jest to niezgodne z ustawą O prawnym położeniu obywateli zagranicznych w Federacji Rosyjskiej.

W kwietniowym akcie zarządza się: po pierwsze, wprowadzenie w życie regulacji o ,,porządku przesiedlenia Tatarów z Krymu"; po drugie, opracowanie finansowego i transportowego uzasadnienia  rozlokowania Tatarów na obszarze obwodów Kostromskiego, Niżnonowogrodzkiego oraz Rostowskiego. W myśl tego aktu, Tatarzy są de facto zmuszani do przyjmowania rosyjskiego obywatelstwa pod groźbą wywłaszczenia. Zgodnie bowiem z prawem rosyjskim, tylko obywatel rosyjski może być bowiem właścicielem gruntów rolnych – jeśli więc ktoś nie chce go przyjąć, jest to jednoznaczne z koniecznością opuszczenia półwyspu.

Mowa tu o mieszkańcach Krymu, którzy wyrazili chęć zachowania obywatelstwa ukraińskiego – takie osoby muszą starać się o zezwolenie na pobyt, a w rzeczywistości muszą uciekać przed represjami. Pozostali zostają automatycznie obywatelami FR. Istotny jest fakt, że również zgodnie z prawem ukraińskim obywatel Ukrainy może posiadać tylko jedno obywatelstwo. Trzeba podjąć więc decyzję.

 

Restart

Konsekwencją rosyjskiej polityki jest wzrost liczby imigrantów wewnętrznych, którzy są zmuszani do opuszczenia anektowanego przez Rosję Krymu. Uchodźcy wewnętrzni szukają schronienia w szczególności w zachodniej i centralnej Ukrainie – we Lwowie, Kijowie, Iwano-Frankiwsku, Tarnopolu czy Chmielnicku. Według danych przewodniczącego organizacji społecznej ,,Ukraiński Dom" Andrieja Szczekunajuż 18 tysięcy osób opuściło półwysep (liczba ta obejmuje Tatarów i Ukraińców). Ukraińskie Ministerstwo Polityki Socjalnej mówi z kolei o 13 tysiącach wewnętrznych uchodźców (pośród nich 5 tysięcy stanowią członkowie rodzin ukraińskich wojskowych).

Ukraińskie miasta organizują pomoc dla krymskich ,,uciekinierów". Doskonałym przykładem jest Lwów – tutaj z inicjatywy Lwowskiej Rady Obwodowej od 4 marca funkcjonuje specjalna infolinia na którą uchodźcy dzwonią z prośbą o przyjęcie ich na tymczasowy pobyt. Tylko przez pierwsze dwa tygodnie trwania akcji miasto przyjęło 1100 rodzin, większość uchodźców stanowią Tatarzy.

Opuszczenie Krymu jest jednak dla wielu osób osobistą tragedią. Przykładem jest Abdullah, który wraz z żoną Aminą oraz trójką dzieci – Saidem (9 lat), Medine (6 lat) i półtoraroczną Fatime – przyjechali do Lwowa z Bakczysaraju. Amina jest w zaawansowanej ciąży. Do aneksji półwyspu żyło im się całkiem dobrze, Abdullah prowadził prywatny zakład, naprawiał telefony komórkowe. W ostatnim czasie zostali jednak zmuszeni do opuszczenia rodzinnego domu – podobnie jak ich dziadkowie wysiedleni w latach czterdziestych do Uzbekistanu. Rodziny przyjeżdżające szukać schronienia boją się o przyszłość, na Krymie zostawili wszystko: dom, ziemię, przyjaciół. Całe życie.

 

Krym – SOS!

Szacunek budzi też zaangażowanie samych Lwowian, szczególnie właścicieli hoteli, czy sanatoriów, którzy deklarują chęć przyjęcia mieszkańców półwyspu i zapewnienia im bezpłatnego pobytu.

Kolejną bardzo ciekawą inicjatywą na rzecz pomocy mieszkańcom Krymu jest zainicjowany przez Tamilę Taszewą projekt Krym.SOS. W ramach akcji w ukraińskich miastach szuka się dla uchodźców nowych miejsc osiedlenia, organizuje się pomoc humanitarną, prawną i społeczną. Taszewa mówi, że otrzymuje 5-6 maili na minutę z ofertami konkretnej pomocy dla mieszkańców Krymu. Przewiduje, że nowa fala imigracyjna rozpocznie się po zakończeniu roku szkolnego i akademickiego w tatarskich szkołach.

Po zakazie zorganizowania obchodów siedemdziesiątej rocznicy deportacji Tatarów aktywistka przewiduje, że sytuacja na półwyspie będzie się zaostrzać. Pytana przez Radio Swoboda, co Ukraina zrobiła dla krymskich Tatarów, zdała sobie sprawę, że najważniejsze jest to, iż nigdy niczego im nie zabraniała.

 

Julita Zielińska


Polecamy inne artykuły autora: Julita Zielińska
Powrót
Najnowsze

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu