Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Szansa dla koalicji
2014-06-04
Piotr Oleksy

Główny ideolog mołdawskich komunistów Marek Tkaczuk złożył mandat deputowanego. W opozycji rozpoczął się kryzys.

O decyzji poinformował przewodniczący parlamentu Igor Corman. Sam Tkaczuk, „szara eminencja" komunistów,nie udzielił komentarza, partyjni koledzy snuli domysły, a lider ugrupowania Władimir Woronin podsumował wydarzenie w swoim stylu: „Tak powinni postępować wszyscy zdrajcy".

 

 

Pierwsze pęknięcie

W jaki sposób Tkaczuk zdradził PKRM – na razie nie wiadomo. Jasnym jest jednak, że był to sygnał – Tkaczuk przystępuje do walki o władzę w ugrupowaniu (cały czas pozostaje członkiem partii), bądź będzie tworzył konkurencyjną siłę polityczną.

Polityk już wcześniej zapowiedział utworzenie „zbrojnego ramienia" PKRM w postaci mołdawskiego „oddziału" znanej w Europie organizacji Antifa. Najwyraźniej Tkaczuk stawia ultimatum – Antifa będzie orężem Partii Komunistów lub jej poważnym konkurentem.

Komentatorzy nie mają wątpliwości, że polityk ma małe szanse na przejęcie władzy w PKRM, gdyż dla twardego elektoratu tej partii liczy się tylko jeden lider – wieloletni prezydent Władimir Woronin. Ewentualny następca musiałby być namaszczony właśnie przez Woronina i tylko wtedy miałby szanse na zdobycie poparcia najwierniejszych wyborców. Marek Tkaczuk był osobą niezwykle wpływową w partii od czasu przejęcia przez nią władzy w Mołdawii w 2001 roku (komuniści rządzili do 2009 roku). Przez cały ten czas trzymał się raczej w cieniu i dlatego nie jest szczególnie rozpoznawalny w społeczeństwie. Zarówno jednak eksperci, polityczni konkurenci, jak i sam Woronin przyznają, że odejście Tkaczuka z PKRM może być początkiem większego rozłamu w partii.

 

Rosjanie pamiętają

Kryzys jaki dotknął komunistów ma zarówno społeczne, jak i międzynarodowe przyczyny.

Do pierwszej kategorii odnosi się spadek poparcia dla PKRM. Gdyby wybory odbyły się zimą, partia ta prawdopodobnie mogłaby rządzić samodzielnie. Ostatnie sondaże pokazują jednak, że ugrupowania proeuropejskie odrobiły straty i wspólnie znów zdobyłyby większość w parlamencie. Co również niezwykle ważne, po raz pierwszy od bardzo długiego czasu Władimir Woronin stracił pozycję lidera w rankingach zaufania społecznego – na rzecz premiera Iurie Leanci. Wyprzedził go również mer Kiszyniowa Dorina Chritoaca.

Skok popularności partii rządzących, a zwłaszcza premiera Leanci, ma zapewne związek z sukcesami w polityce międzynarodowej i przyśpieszeniem procesu integracji Mołdawii z Unią Europejską (zniesiono wizy na pobyty krótkoterminowe dla Mołdawian, 27 czerwca Mołdawia podpisze umowę stowarzyszeniową). Dla przyzwyczajonego do pierwszego miejsca Woronina, trzecia pozycja w tym rankingu musi być porażką. Błyskawicznie odczytał to Tkaczuk i inni członkowie PKRM, którzy od dłuższego czasu domagają się debaty nad partyjna sukcesją.

Drugą z przyczyn jest polityka Rosji w stosunku do mołdawskiej opozycji. Jak do tej pory PKRM była najważniejszą z sił reprezentujących prorosyjski elektorat. Równocześnie jasnym było, że od czasu gdy Władimir Woronin odrzucił w 2003 roku rosyjski plan uregulowania konfliktu w Naddniestrzu (tzw. plan Kozaka, zakładał federalizację Mołdawii) zaufanie Moskwy do lidera komunistów było znikome. O fakcie tym nie omieszkał przypomnieć wicepremier FR Dmitrij Rogozin w czasie wizyty w Naddniestrzu z okazji Dnia Zwycięstwa. Rogozin stwierdził m.in., że Rosja nie zapomina, kto jedenaście lat temu uniemożliwił uregulowanie konfliktu.

 

Walka na lewicy

Kolejnym zaskoczeniem ostatnich tygodni był fakt, że Woronin (jeszcze przed rezygnacją Tkaczuka) dokonał zwrotu w kursie PKRM: ogłosił, iż jego partia wcale nie chce przyłączenia Mołdawii do Unii Celnej i wcale nie sprzeciwia się podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE. Nagła zmiana frontu była prawdopodobnie spowodowana zarówno zmianami nastrojów społecznych w kraju (ponowny wzrost poparcia dla integracji z UE i spadek poparcia dla zbliżenia z Rosją), jak i jasnym sygnałem o braku zaufania ze strony Rosji. Zaraz po tym zwrocie Woronin został raz jeszcze skrytykowany przez Moskwę.

Zmiana taktyki komunistów wywołała zapewne oburzenie części działaczy tej partii – z Markiem Tkaczukiem na czele. W ich mniemaniu sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że obecnie PKRM posiada konkurencję na lewicy (m.in. Partia Socjalistów Igora  Dodona) i nagłe wolty w partyjnej ideologii grożą utratą znacznej części elektoratu. Pozostając wierny prorosyjskiej orientacji Tkaczuk zdecydował się prawdopodobnie na walkę o Partię Komunistów bez Woronina, bądź budowę nowej siły politycznej, która mogłaby liczyć na większe poparcie Moskwy.

Wydarzenia na Ukrainie, w tym pogrom w Odessie, nie pozostawiły mołdawskiego społeczeństwa obojętnym. Pewna jego część utwierdziła się w swoich prorosyjskich przekonaniach, większość jednak patrzy na te wydarzenia z obawą („to samo może stać się u nas"), co może powodować poważne zmiany na mołdawskiej lewicy. Jak do tej pory PKRM jednoczyła dość szerokie spektrum wyborców, jednak obecna dynamika wydarzeń międzynarodowych, polityczne zaszłości oraz konieczność politycznych wyborów mogą spowodować jej rozłam i słabnięcie. W kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych (koniec 2014 roku) jest to niewątpliwie dobra wiadomość dla koalicji rządzącej.

 

Piotr Oleksy jest redaktorem naczelnym portalu eastwestinfo.eu i doktorantem w Instytucie Wschodnim UAM w Poznaniu. Stały współpracownik „Nowej Europy Wschodniej".

 


Powrót
Najnowsze

Trumpism. Entropia demokratycznego przywództwa

16.12.2019
Arkadiusz Gut
Czytaj dalej

Kraków: Debata "Wpływy rosyjskie w Unii Europejskiej"

14.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Energia na Wschód. Polskie plany i ukraińska rzeczywistość

12.12.2019
Wojciech Jakóbik
Czytaj dalej

Szczyt potrzebny jego uczestnikom

10.12.2019
Andrzej Szeptycki
Czytaj dalej

Armenia: Serż Sarkisjan trafi do aresztu?

09.12.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Koń trojański? Zwrócenie ukraińskich okrętów

09.12.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu