Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Pomoc, tym razem bratnia
2014-06-12
Wojciech Wojtasiewicz

Rosja pomogła Gruzji po tym, jak na Drodze Wojennej doszło do lawiny błotnej, która zabiła kilka osób. Moskwa zniosła także embargo na kolejne gruzińskie produkty. W tym czasie w Abchazji ustąpił prezydent, a w Osetii Płd. doszło do wyborów parlamentarnych.

 

Tylko bez fałszerstw!

Do wyborów samorządowych w Gruzji pozostał już niespełna tydzień, a temperatura wciąż rośnie. Odnotowywane są liczne incydenty: ataki na polityków, bijatyki pomiędzy zwolennikami poszczególnych partii, naciski na kandydatów.

Emocje wzbudził także fakt, że Centralna Komisja Wyborcza zgodziła się dopuścić do wyborów burmistrzów Poti i Rustawi kandydatów Gruzińskiego Marzenia pomimo tego, iż istniały poważne wątpliwości formalne: chodziło o wymóg dwuletniego zamieszkania w Gruzji). I choć ten sam problem miał kandydat na burmistrza Marneuli z ramienia Zjednoczonego Ruchu Narodowego, CKW odmówiło mu rejestracji.

Politycy opozycji oskarżyli władzę o dyskryminację (w lokalnym oddziale CKW w Marneuli doszło nawet do ostrej konfrontacji słownej pomiędzy przedstawicielami ZRN na czele z byłym burmistrzem Tbilisi Gigim Ugulawą a jej przewodniczącym). Koniec końców postanowienie Komisji zostało zaskarżone przez opozycję, a sąd poparł kandydaturę polityka ZRN. Ponadto około 30 polityków ZRN oraz Ruchu Demokratycznego-Zjednoczonej Gruzji Nino Burdżanadze miało zostać zmuszonych przez funkcjonariuszy lokalnej policji do rezygnacji z kandydowania do regionalnego ciała ustawodawczego w Dmanisi (po wycofaniu się sporej liczby kandydatów partiom groziło anulowanie całych list wyborczych, jednak wobec protestów organizacji pozarządowych zrezygnowano z zapisu o wymaganej minimalnej liczbie kandydatów na danej liście).

W ostatnich tygodniach dochodziło ponadto do słownych i fizycznych ataków na polityków ZRN w Tbilisi (pobicie byłego ministra zdrowia Zuraba Cziaberaszwilego w kawiarni) Zugdidi, Batumi, Tsageri oraz konfrontacji pomiędzy zwolennikami koalicji rządzącej i opozycji w Rustawi oraz Gardabani.

Premier Gruzji w czasie jednego z wystąpień zadeklarował, że nie pozwoli, aby ZRN odniósł zwycięstwo w którymkolwiek okręgu wyborczym. Garibaszwili wyraził też przekonanie, że ZRN zniknie ze sceny politycznej po elekcji samorządowej. Opozycja zarzuciła Irakliemu Garibaszwilemu, że zamierza sfałszować wyniki wyborów.

 

Podpis na wagę złota

Trwa spór pomiędzy prezydentem a premierem o to, kto podpisze umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską. Prezydent Margwelaszwili zadeklarował, że przekazuje premierowi swoje uprawnienia w zakresie podpisywania umów międzynarodowych, jednak gest ten spotkał się z chłodną reakcją Garibaszwilego, który tak czy inaczej zamierza samodzielnie złożyć swój autograf pod dokumentem. Pomimo jednak napiętych stosunków pomiędzy liderami, politycy wspólnie uczestniczyli w uroczystościach w związku z obchodzonym 26 maja Świętem Niepodległości Gruzji.

Do kwestii umowy stowarzyszeniowej Tbilisi z Unią Europejską odniosło się rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jego rzecznik Aleksander Łukaszewicz stwierdził, że podpisanie porozumienia z Brukselą jest suwerennym prawem Tbilisi, jednak władze gruzińskie muszą mieć przy tym świadomość możliwych konsekwencji takiej decyzji: podkreślił, że Rosja stała się ponownie jednym z kluczowych partnerów handlowych Gruzji.

Pozytywnym aspektem w relacjach pomiędzy Tbilisi a Moskwą była pomoc zaoferowana przez stronę rosyjską Gruzji w związku z osunięciem się ziemi 18 maja na Gruzińską Drogę Wojenną (łączy ona Tbilisi ze stolicą Osetii Północnej – Władykaukazem) w okolicy wąwozu Dariali, gdzie budowana jest elektrownia wodna. W wyniku katastrofy śmierć poniosły trzy osoby, zniszczone zostały także droga i gazociąg dostarczający rosyjski gaz do Armenii przez Gruzję. Rosjanie dostarczyli w rejon dotknięty skutkami lawiny błotnej 18 ton paliwa.

Ponadto od 26 maja Gruzja ponownie może eksportować na rosyjski rynek pomidory, pakowane ziemniaki, ogórki, kapustę, bakłażany, wiśnie, morele, brzoskwinie, śliwki, kiwi oraz jagody.

 

Abchazja obala…

Kilkudniowy kryzys w separatystycznej Abchazji zakończył się ustąpieniem prezydenta Aleksandra Ankwaba. Oświadczył on, że rezygnuje z urzędu, aby nie dopuścić do destabilizacji kraju. Podkreślił jednak, że jego rezygnacja jest następstwem zamachu stanu, którego konsekwencje mogą być dla Suchumi fatalne.

Ponadto do dymisji podał się dotychczasowy premier Leonid Lakerbaja, a prokurator generalny Safarbej Mikanba został odwołany przez abchaski parlament. Pełniącym obowiązki szefa rządu został dotychczasowy wicepremier i minister finansów Władimir Delba. Przedterminowe wybory prezydenckie odbędą się 24 sierpnia bieżącego roku, choć dotychczas nikt jeszcze nie zgłosił chęci wzięcia w nich udziału.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewniło o akceptacji przyszłego wyboru Abchazów.

 

…Osetia wybiera

W separatystycznej Osetii Południowej 7 czerwca odbyły się wybory parlamentarne. Przy nieco ponad 60-procentowej frekwencji elekcję wygrało ugrupowanie Zjednoczona Osetia, której liderem jest minister ds. sytuacji kryzysowych Anatolij Bibiłow (43,19 procent). Partia ta w trakcie kampanii wyborczej zaprezentowała program „Pięć kroków w kierunku Rosji" oraz postulowała przeprowadzenie referendum w sprawie włączenia Osetii Południowej w skład Federacji Rosyjskiej. Prezydent Osetii Południowej Leonid Tibiłow również opowiada się za przyłączeniem Cchinwali do północnego sąsiada.

7-procentowy próg wyborczy przekroczyły ponadto trzy inne partie (w wyborach uczestniczyło 9 ugrupowań) – Jedność Ludu (13,24 procent), Partia Ludowa (9,09 procent) oraz Nikhas (7,47 procent). Wybór 34 osetyjskich deputowanych nie został uznany ani przez Tbilisi ani przez zachodnią społeczność międzynarodową.

 

Wojciech Wojtasiewicz


Powrót
Najnowsze

Wybory prezydenckie na Białorusi: dzień przed wybuchem?

07.08.2020
Maxim Rust
Czytaj dalej

Przed wyrokiem. Sprawa Dmitrijewa

21.07.2020
Czytaj dalej

Niewidzialni Inni

20.07.2020
Anton Saifullayeu Tadeusz Giczan
Czytaj dalej

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu