Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Piotr Pogorzelski

Blog wyraża prywatne opinie Piotra Pogorzelskiego, niezależne od jego pracy dziennikarza Polskiego Radia. 

Donbass specjalnej troski
2014-06-21
Piotr Pogorzelski

Ukraińska armia powinna działać w Zagłebiu Donieckim, jak wojska amerykańskie w Iraku, czy w Afganistanie. Kula w łeb dla terrorystów, cukierek i remont wodociągu dla miejscowych mieszkańców. Ci tak naprawdę cenią tylko spokój, a pod jaką flagą raczej jest im wszystko jedno.

Logika części mieszkańców Zagłębia Donieckiego jest trudna do zrozumienia dla osób, które mieszkają w Kijowie, czy w Dniepropietrowsku, nie mówiąc już o Lwowie, czy Warszawie. Często słysząc ich wypowiedzi można dojść do wniosku, że całe zło przyszło do Słowiańska, czy Kramatorska wraz z ukraińską armią. Bynajmniej nie z separatystami. Ci pojawili się, aby bronić ludność przed mitycznym Prawym Sektorem i „faszystowską juntą" z Kijowa. W ich miastach było spokojnie, choć były posterunki i barykady, „ale przecież w Kijowie też były". Później rozpoczęła się operacja antyterrorystyczna. Rozpoczęły się prawdziwe walki, które zaburzyły jako – taki spokój mieszkańców Zagłębia. Właśnie spokój jest dla nich najwyższą wartością. Nie ważne, że żyje się w postsowieckim chlewie, najważniejsze żeby był spokój i po co to zmieniać?

W czasie Majdanu popularny był mem: hierarchia potrzeb Maslowa. Z jednej strony była hierarchia protestującego Ukraińca, która nie odbiegała od tej stworzonej przez amerykańskiego psychologa, a obok hierarchia człowieka radzieckiego: było tam tylko najniższe piętro potrzeb fizjologicznych, a wszystkie pozostałe zawierały jedno wspólne hasło: stabilność. Wydaje się, że z tego założenia wychodził Petro Poroszenko i jego doradcy. Prezydent ogłosił wczoraj jednostronne zawieszenie broni. Czyli Kijów opowiada się za „spokojem", a ci którzy go burzą, przeciwko niemu. Teoretycznie założenie jest racjonalne, jednak nie bierze pod uwagę ogromnej maszyny propagandowej, która działa w Moskwie i ma ogromny wpływ na mieszkańców Wschodu. Umie ona dokładnie odwrócić kota ogonem i w tej sytuacji zapewne tak zrobi. Okaże się prawdopodobnie, że obłudne władze w Kijowie ogłosiły zawieszenie broni, aby podstępnie mordować ludność Wschodu i jej obrońców z Donieckiej, czy Ługańskiej Republiki Ludowej. Nie wiem, czy nie lepiej było by nie czekać tygodnia dającego separatystom czas na przegrupowanie wojsk (nie mają oni zamiaru zawieszać broni, co było widać już minionej nocy), a po prostu przeprowadzić szybką i zdecydowaną operację antyterrorystyczną i z następującą po niej natychmiast odbudową Zagłębia Donieckiego po to, aby jego mieszkańcy mieli w domach swój ulubiony spokój i stabilność. Petro Poroszenko niby zapowiedział, że tak będzie, ale odwlekanie w czasie działa na jego niekorzyść. Tymczasem na froncie giną młodzi chłopcy i mężczyźni, często z zachodniej części Ukrainy, do której mieszkańcy Wschodu nigdy nie pałali miłością. Umierają oni za spokój tych, którym tak naprawdę jest wszystko jedno, czy są w składzie Ukrainy, czy Rosji, byle by było, co jeść i byle by była stabilność.


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Pogorzelski

Powrót
Najnowsze

Litewski kalejdoskop

21.08.2017
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Skandal „rakietowy”?

18.08.2017
Paweł Kost Mychajło Samus
Czytaj dalej

Dlaczego Europa nie rozumie Rosji?

15.08.2017
Michael Romancev
Czytaj dalej

Wykopcie i zlikwidujcie ten polski, szpiegowski brud

11.08.2017
Andrzej Nowak Ireneusz Dańko
Czytaj dalej

Nie z pozycji siły

10.08.2017
Aleksander Radczenko
Czytaj dalej

Petersburg. Miasto Snu

09.08.2017
Joanna Czeczott
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu