Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Piotr Pogorzelski

Blog wyraża prywatne opinie Piotra Pogorzelskiego, niezależne od jego pracy dziennikarza Polskiego Radia. 

Ukraina kontra reszta świata
2014-06-30
Piotr Pogorzelski

Końcowym efektem rozmów prowadzonych na Ukrainie może być stworzenie silnego prorosyjskiego lobby, którego centrum będzie w Zagłębiu Donieckim. Będzie ono pełniło rolę hamulca w rozwoju Ukrainy i jej dążeniu do integracji z Zachodem. Paradoksem jest, że takie rozwiązanie prawdopodobnie promuje Unia Europejska, a przede wszystkim jej prorosyjscy sojusznicy, czyli Niemcy.

W rozmowach, które toczą się w Doniecku (w poniedziałek odbędzie się ich kolejna tura) uczestniczą następujące osoby i grupy, które mają swoje własne cele:

-były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma będący przedstawicielem obecnych ukraińskich władz. Ich celem jest odzyskanie pełnej kontroli nad Zagłębiem Donieckim. Miejmy nadzieję, że byłego szefa państwa też,

-separatyści z samozwańczych donieckiej i ługańskiej republik ludowych i były prorosyjski deputowany Rady Najwyższej Ołeh Cariow. Formalnie są to niezarejestrowane organizacje, które działały na Ukrainie od lat, ale nie mogły dostać zgody państwa ze względu na chęć zmiany porządku konstytucyjnego kraju. Obecnie są one uznawane przez władze w Kijowie za organizacje terrorystyczne. Oficjalnie ich maksymalnym celem jest niepodległość Zagłębia Donieckiego, jednak przypuszczam, że tak naprawdę ich wyznaczonym przez Kreml celem jest maksymalna destabilizacja sytuacji wschodniej części Ukrainy, bez odrywania tego terytorium od macierzy. Wszystkie te nazwy: premier, minister to tylko fasady dla zgrai cyrkowców. Aleksandr Borodaj, „premier DRL" to doradca polityczny, który teraz realizuje po prostu swój nowy projekt. Igor Girkin, który jest „ministrem obrony" to kadrowy oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego znany ze swojego zamiłowania do rekonstrukcji wojskowych. Tutaj ma do wykonania nowe wyzwanie, o wiele ciekawsze choć podobne do jego hobby. W momencie rozkazu „wycofać się", ci ludzie znikną tak szybko, jak się pojawili porzucając na pastwę ukraińskich wojsk na terytorium Ukrainy miejscowych idiotów, którzy uwierzyli w niepodległość DLR i ŁLR i odbudowę ZSRR,

-deputowany Partii Regionów Nestor Szufrycz i przewodniczący ruchu Ukraiński Wybór Wiktor Medwedczuk. Ten ostatni na Ukrainie raczej niezbyt dobrze się kojarzy, jest to prorosyjski polityk, który przez dłuższy czas promował ideę federalizacji kraju, która -zdaniem wielu ekspertów- miała doprowadzić do jego rozpadu. Z Moskwą łączą go też więzi rodzinne: Władimir Putin jest ojcem chrzestnym jego córki. Wiktor Medwedczuk to człowiek, do którego chodzą ukraińscy politycy, aby skontaktować się z Kremlem. Obecność tej dwójki budzi wiele wątpliwości zwykłych Ukraińców, którzy pamiętają, że działalność Wiktora Medwedczuka ma wiele wspólnego z patriotyzmem, ale nie ukraińskim, a rosyjskim. Ci ludzie reprezentują w rozmowach Kreml. Podobnie zresztą, jak wymienieni wyżej terroryści i ambasador Rosji w Kijowie Michaił Zurabow.

Według tygodnika „Dzerkało Tyżnia", plan Putina przewiduje, że Medwedczuk i Szufrycz mają zostać gubernatorami dwóch wschodnich obwodów. Rozmowy, które oczywiście zakończą się pokojem, który oczywiście rosyjska propaganda przypisze właśnie im. Dalszym krokiem będzie utworzenie nowej politycznej siły, która będzie starała się zastąpić martwą już de facto Partię Regionów. Jej bazą będzie Zagłębie Donieckie, kierunkiem Moskwa. Ugrupowanie będzie nowym hamulcem w rozwoju Ukrainy i będzie pchało ją w rosyjską orbitę wpływów. Jakieś zbyt prozachodnie ruchy prezydenta, będą oznaczać potencjalne wielotysięczne protesty, a nawet groźby wznowienia operacji militarnych. Tutaj będą do tego mogli być wykorzystani funkcjonariusze milicji miejskich, jakie nie wykluczone, że zostaną stworzone w ramach reformy samorządowej.

Krótko mówiąc Zagłębie Donieckie stanie się półniezależnym państwem, w ramach Ukrainy, które będzie wykorzystywane, jako narzędzie wpływu na Kijów. To już nie będzie udzielne księstwo Rinata Achmetowa, a księstwo Władimira Putina, w którym będzie mógł on swój biznes prowadzić.

Przykre jest to, że do takiego rozwiązania pcha prezydenta Petra Poroszenkę Unia Europejska w osobie Angeli Merkel. Oficjalnie to kanclerz Niemiec miała zaproponować, aby w rozmowach uczestniczył Wiktor Medwedczuk. Oczywiście nikt nie ma wątpliwości, że Niemka nie ma pojęcia kim jest ten polityk i nikt też nie ma wątpliwości, kto jej podpowiedział, po co on ma tam być obecny.

To prawdopodobnie Unia Europejska naciska też na Petra Poroszenkę, aby wciąż przedłużał zawieszenie broni. W ten sposób wkopuje prezydenta w ogromne kłopoty, przede wszystkim, w polityce wewnętrznej ponieważ Ukraińcy nie mogą zrozumieć, dlaczego ma obowiązywać zawieszenie broni, którego nie respektują separatyści mordujący ukraińskich żołnierzy. Moskwa zatem w ten sposób osłabia pozycję Petra Poroszenki. W jej planie to nie on decyduje o wojnie, czy pokoju, a Władimir Putin.

Szef ukraińskiego państwa na razie gra w tę grę. Więcej jednak by zyskał, gdyby szybko i zdecydowanie spacyfikował Wschód kraju. Wtedy być może Zachód zacząłby się z nim liczyć, a nie osłabiać Ukrainę. To bolesny paradoks, że pod flagami Unii Europejskiej w Kijowie zginęło ponad sto osób, a teraz pod naciskiem Niemiec, ta Wspólnota ten kraj po prostu osłabia tylko po to żeby zachować dobre układy z Rosją.

Szkoda, że głos Polski nie jest słyszalny, Warszawa ma teraz inne problemy wewnętrzne, być może właśnie po to wywołane, żeby nie odgrywała znacznej roli w sprawach ukraińskich.

 

 

 

 


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Pogorzelski

Powrót
Najnowsze

„Litewski spleen” Piotra Kępińskiego

13.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Konstytucyjne weto

13.10.2017
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Konferencja Polska Polityka Wschodnia 2017

11.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Ukraińskie ślady w Krakowie

11.10.2017
Urszula Pieczek Iwona Boruszkowska
Czytaj dalej

„Mój własny Wschód”: nie kończymy!

09.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Dyskusja „Kraków–Wschód: Inspiracje”

05.10.2017
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu