Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Bliżej Brukseli
2014-06-30
Wojciech Wojtasiewicz

Co oznacza umowa stowarzyszeniowa dla Gruzji? W perspektywie długoterminowej szacuje się, że gruziński eksport do Unii może wzrosnąć o 12 procent, import o 7,5 procent, a PKB o 4,3 procent.

Po kilkuletnich negocjacjach przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy i premier Gruzji Irakli Garibaszwili podpisali 27 czerwca umowę stowarzyszeniową oraz umowę o pogłębionej i kompleksowej strefie wolnego handlu. Garibaszwili oświadczył, że tym samym Tbilisi nieformalnie aplikuje o członkostwo w Unii Europejskiej, a patriarcha Eliasz II dodał, iż Gruzja zbliżyła się do Europy jak nigdy wcześniej.

Jose Manuel Barroso podkreślił, że podpisanie porozumienia nie jest końcem, lecz początkiem procesu integracji Tbilisi z Brukselą.



Z kim przestajesz, takim się stajesz

Umowa musi zostać jeszcze ratyfikowana przez parlament Gruzji (nastąpi to najpewniej w drugiej połowie lipca) oraz przez legislatywy państw członkowskich Unii Europejskiej i Parlament Europejski (proces ten może trwać nawet kilka lat). Niezależnie jednak od tempa ratyfikacji, już od października umowę można stopniowo wprowadzać w życie. Implementacja zajmie od dwóch do dziesięciu lat.

Gruzja w piątek zobowiązała się przyjąć unijne standardy w polityce i administracji oraz postępować zgodnie z europejskim kanonem wartości. Porozumienie zakłada także zniesienie barier w handlu z Unią Europejską przy jednoczesnym wprowadzeniu europejskich norm technicznych, fitosanitarnych, ochrony środowiska oraz wdrożeniu europejskich przepisów w wielu kluczowych dziedzinach gospodarki. Implementacja wszystkich zapisów umów będzie wymagała od Tbilisi szeregu reform, które w rezultacie zwiększą konkurencyjność gospodarki gruzińskiej.

Komisja Europejska prognozuje, że wskutek zniesienia ceł na wszystkie gruzińskie towary unijni eksporterzy rocznie zaoszczędzą na handlu z Gruzją 10 milionów euro, a gruzińscy 82 miliony. W perspektywie długoterminowej szacuje się, że gruziński eksport do Unii może wzrosnąć o 12 procent, import o 7,5 procent, a PKB o 4,3 procent.

W celu wsparcia gruzińskich reform Unia Europejska planuje wyasygnować w lipcu kolejne środki finansowe – tym razem będzie to 101 milionów euro. Zostaną one przeznaczone na pokrycie kosztów związanych z implementacją umowy o strefie wolnego handlu, reformą wymiaru sprawiedliwości oraz na programy dla małych i średnich przedsiębiorstw. Wraz z Gruzją umowę stowarzyszeniową oraz porozumienie o pogłębionej i kompleksowej strefie wolnego handlu podpisali premier Mołdawii Iurie Leanca oraz prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.



Raz, dwa, trzy Moskwa patrzy!

Podpisanie umowy stowarzyszeniowej skomentowała również Moskwa. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział, że zbliżenie z Unią Europejską jest suwerennym prawem Mołdawii, Ukrainy i Gruzji, jednak dokument może negatywnie wpłynąć na stosunki handlowe w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw, co zmusiłoby Rosję do wprowadzenia odpowiednich środków ochronnych. Jose Manuel Barroso podkreślił, że umowy stowarzyszeniowe z trójką krajów nie są wymierzone przeciwko komukolwiek.

Lipcowe spotkanie specjalnego przedstawiciela premiera Gruzji ds. stosunków z Federacją Rosyjską Zuraba Abaszydzego z rosyjskim wiceministrem spraw zagranicznych Grigorijem Karasinem zostanie poprzedzone technicznymi konsultacjami gruzińskich i rosyjskich ekspertów. Będą one dotyczyły możliwego wpływu podpisanego przez Gruzję porozumienia na stan gruzińsko-rosyjskich stosunków handlowych.

Stonowane stanowisko Moskwy powitał z zadowoleniem premier Irakli Garibaszwili, który podkreślił, że rosyjskie władze dotrzymały danego słowa i nie przeszkadzały w podpisaniu porozumienia z Brukselą. Dodał, że konstruktywna polityka Moskwy jest odpowiedzią na podobną politykę Tbilisi prowadzoną przez koalicję Gruzińskiego Marzenia.



Siły antyzachodnie

Pomimo faktu, że członkostwo Gruzji w Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckim nadal cieszy się poparciem ogromnej części gruzińskiego społeczeństwa, wzrasta odsetek Gruzinów sceptycznych wobec integracji z Zachodem. Niechęć ta wynika przede wszystkim z obawy przed nieprzychylną reakcją Federacji Rosyjskiej oraz niejednoznacznej postawy zachodniej społeczności. Chodzi przede wszystkim o odmowę przyznania Gruzji MAP podczas najbliższego szczytu NATO, który odbędzie się we wrześniu. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiają się Berlin i Paryż.

Gruziński eurosceptycyzm może się pogłębiać wraz z pojawianiem się trudności finansowych i organizacyjnych, jakie będzie niosła za sobą implementacja umowy stowarzyszeniowej. Skorzystać mogą na tym ugrupowania prorosyjskie i krytyczne wobec zbliżenia z Zachodem, takie jak partia Nino Burdżanadze Ruch Demokratyczny-Zjednoczona Gruzja, czy nowa partia Sojusz Patriotów Gruzji (w ostatnich wyborach samorządowych ugrupowanie to dostało około 6 procent głosów w skali kraju).

Najbliższy czas dla południowokaukaskiego kraju będzie wielką szansą i wielkim wyzwaniem.



Wojciech Wojtasiewicz


Powrót
Najnowsze

Nikt nie chce być barbarzyńcą

19.09.2019
Kamil Całus
Czytaj dalej

Wrocław: Od Republiki Weimarskiej do II Wojny Światowej

19.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Rola intelektualistów w Europie zanika

16.09.2019
Drago Jančar Nikodem Szczygłowski
Czytaj dalej

Lublin: Giedroyć, Osadczuk i stosunki polsko-ukraińskie

14.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Pomóż ratować Zamek w Wojnowicach

10.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Szaleństwo, głupota czy metoda

10.09.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu