Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Pakiet NATO dla Gruzji
2014-09-07
Wojciech Wojtasiewicz

Stosunek Zachodu do członkostwa Gruzji w Sojuszu Północnoatlantyckim w ostatnich tygodniach ewoluuje – wiąże się to m.in. z wojną na Ukrainie.

 

Pytanie, które zadają sobie Gruzini po szczycie NATO w Walii brzmi: czy przyznany Gruzji specjalny pakiet przybliży ten kraj do członkostwa w Sojuszu, czy jest jedynie nagrodą pocieszenia po kolejnej odmowie przyznania Planu Działań na Rzecz Członkostwa?



 

Płonne nadzieje

W czerwcu zakończono trwające od kilku miesięcy spekulacje na temat przyznania Gruzji natowskiego Planu Działań na Rzecz Członkostwa (MAP). Dyskusje dotyczące szans zbliżenia Tbilisi z NATO związane były ze szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego, który zaplanowano na początek września w Walii.

Ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich jeszcze na czerwcowym posiedzeniu zdecydowali, że Tbilisi zamiast MAP otrzyma specjalny pakiet, który ma przybliżyć Gruzję do NATO. Pomimo tego, że oznaczało to porażkę Gruzinów, starali się oni przedstawić decyzję Sojuszu jako swój sukces, zgodnie z zasadą „nic więcej nie udało się osiągnąć" (jeszcze w zeszłym roku ówczesny premier Bidzina Iwaniszwili deklarował, że celem gruzińskiego rządu w 2014 roku będzie otrzymanie MAP).

Wrześniowy szczyt poprzedzony został wieloma konsultacjami prowadzonymi przez prezydenta i premiera Gruzji. Giorgi Margwelaszwili w rozmowach telefonicznych z prezydentami Polski, Litwy, Łotwy i Estonii ustalał treść natowskiego pakietu. Konsultacje prowadził również Irakli Garibaszwili, telefonował on do Angeli Merkel, Francoisa Hollande'a i Joe Bidena. Ponadto w ramach przygotowań do szczytu Gruzję odwiedził przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego NATO Hugh Bayley. Wszyscy zachodni przywódcy zapewniali Gruzinów o swoim poparciu dla ich starań, podkreślając, że Tbilisi czeka jeszcze sporo pracy.



Pakiet pocieszenia czy specjalnego znaczenia?

Wstępny projekt specjalnego pakietu nakreślony został przez sekretarza generalnego na przełomie czerwca i lipca. Szczegóły natowskiej propozycji dla Gruzji (ostatecznie potwierdzone przez wszystkie państwa członkowskie na walijskim szczycie) zaprezentował Rasmussen kilka dni przed spotkaniem w Walii. Na pakiet składa się pięć elementów: 1) ustanowienie w Gruzji we współpracy z tamtejszym Ministerstwem Obrony misji budowania zdolności obronnych oraz dalsze wsparcie w reformowaniu gruzińskiego sektora obronności i bezpieczeństwa; 2) poprawa zdolności gruzińskiej armii w zakresie operacyjnego współdziałania z siłami NATO poprzez zwiększenie liczby wspólnych ćwiczeń; 3) regularne przeprowadzanie wspólnych ćwiczeń na terenie Gruzji; 4) rozważenie przez NATO ustanowienia wojskowego centrum szkoleniowego na terenie Gruzji o regionalnym znaczeniu w celu realizacji wcześniej wymienionych planów; 5) rozbudowa biura łącznikowego NATO w Tbilisi.

W deklaracji końcowej szczytu podkreślono, że drzwi do członkostwa Gruzji w NATO pozostają otwarte (tym samym potwierdzono ustalenia szczytu z Bukaresztu z 2008 roku). Docenione zostały gruzińskie postępy w implementowaniu reform w zakresie bezpieczeństwa i obronności (podkreślono efektywną realizację przez Gruzję zadań zawartych w Rocznych Planach Krajowych oraz doceniono działalność Komisji Gruzja-NATO powołanej po wojnie z sierpnia 2008 roku). Wsparto także po raz kolejny gruzińską integralność terytorialną oraz zaapelowano do Federacji Rosyjskiej o wycofanie wojsk z Abchazji i Osetii Południowej.

Szef gruzińskiej delegacji na walijskim szczycie, prezydent Giorgi Margwelaszwili, spotkał się z sekretarzem generalnym Sojuszu Północnoatlantyckiego. Anders Fogh Rasmussen podziękował Gruzinom za ich zaangażowanie w misję stabilizacyjną w Afganistanie (w lipcu w Kabulu gościł minister obrony narodowej Irakli Alasania, gdzie rozmawiał ze swoim afgańskim odpowiednikiem na temat dalszego gruzińskiego wsparcia w szkoleniu afgańskich sił bezpieczeństwa) oraz pochwalił gruzińskie wysiłki w reformowaniu armii. Sekretarz dodał, że Gruzja znalazła się pośród pięciu państw (pozostałe to Australia, Finlandia, Jordania i Szwecja), z którymi zostanie nawiązana jeszcze bliższa współpraca otwierająca nowe możliwości. Margwelaszwili oświadczył, że jest usatysfakcjonowany wynikami szczytu dla Gruzji, a pakiet zaproponowany Tbilisi jest „pełen treści". Jednak, jak podkreślił, nadal celem Tbilisi pozostaje otrzymanie MAP.

W czasie trwania szczytu w Gruzji gościł komendant amerykańskiego Marine Corps generał James F. Amos, który miał przygotować wizytę sekretarza obrony Chucka Hagela. W trakcie rozmów z premierem Iraklim Garibaszwilim oraz wysokimi urzędnikami Ministerstwa Obrony poruszone zostały kwestie pogłębienia dwustronnej współpracy w zakresie obronności oraz konfliktu na Ukrainie.



Dalsze wysiłki

Gruzińskie Ministerstwa Obrony prowadzi politykę zgodną z linią Sojuszu zaprezentowaną na szczycie w Walii. Minister Irakli Alasania zapowiedział, że chce zwiększenia wydatków obronnych o jedenaście procent w 2015 roku (w latach 2013 i 2014 na obronność Gruzji w budżecie krajowym zarezerwowano po 660 milionów lari, co stanowiło kwotę mniejszą niż w 2012 roku. Spotkało się to z krytyką opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego). Konieczność przeznaczenia większych środków na politykę bezpieczeństwa uzasadniał wzrastającymi zagrożeniami w regionie (wojna na Ukrainie). Ponadto Alasania zapowiedział budowę centrum szkolenia bojowego w Achalkalaki w regionie Samche-Dżawachetia na południu kraju (do 2007 roku w tym mieście znajdowała się rosyjska baza wojskowa). Pierwszy etap budowy ma zostać zakończony już w 2015 roku, natomiast finalizację całego projektu zaplanowano na 2019 rok. Ponadto w najbliższych tygodniach otworzona zostanie nowa baza wojskowa w mieście Khoni w zachodnim regionie Gruzji – Adżarii. Po szczycie NATO Alasania zadeklarował, że celem realizacji zapisów pakietu jest zwiększenie finansowania istniejącego już centrum szkoleniowego w podtbiliskim Krtsanisi (Amerykanie szkolili tam gruzińskich żołnierzy).

Gruzja potwierdzając ponadto swoją orientację, włączyła się w ostatnim czasie w kolejną misję wojskową. Przed szczytem NATO Irakli Alasania odwiedził 140 gruzińskich żołnierzy z batalionu piechoty z Batumi, stacjonujących w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie służą w misji militarnej Unii Europejskiej – EUFOR RCA.



Akcesja?

Członkostwo Gruzji w NATO nadal wydaje się niezwykle odległą perspektywą. Problemem nie jest bynajmniej stan gruzińskiej armii, potrzeba dalszych reform i szkolenia żołnierzy, lecz sceptyczne stanowisko kluczowych państw członkowskich jak Niemcy, Francja czy Włochy. Kraje te obawiają się reakcji Rosji, która nie ukrywa swojego zdecydowanego sprzeciwu wobec rozszerzenia granic Sojuszu (dała już temu wyraz w sierpniu 2008 roku, napadając na Gruzję). Kwestią problematyczną pozostaje nieuregulowany status separatystycznych Abchazji i Osetii Południowej, nad którymi Tbilisi nie ma kontroli (podmioty te w coraz większym stopniu wciągane są w polityczną, militarną i gospodarczą sferę oddziaływania Federacji Rosyjskiej). W przypadku przyjęcia Gruzji do NATO i odnowienia konfliktów wokół Suchumi i Cchinwali oraz niemal pewnego dalszego zaangażowania się w nie Moskwy, państwa członkowskie NATO w myśl artykułu 5 traktatu waszyngtońskiego musiałyby militarnie bronić Gruzji. Oznaczałoby to bezpośredni konflikt z Rosją, na co, rzecz jasna, Berlin, Paryż i Rzym nie mają najmniejszej ochoty.

Stosunek Zachodu do ewentualnego członkostwa Gruzji w Sojuszu Północnoatlantyckim w ostatnich tygodniach ewoluuje. Związane jest to z wojną na Ukrainie i z uświadomieniem sobie przez niektóre europejskie stolice coraz bardziej agresywnej postawy Moskwy na obszarze poradzieckim. Konieczność większego wsparcia państw tego regionu w dziedzinie obronności (krajów nadbałtyckich, Mołdawii oraz Gruzji) zadeklarował prezydent USA w trakcie swojej niedawnej wizyty w Tallinnie (tuż przed rozpoczęciem szczytu NATO w Walii). Wydaje się jednak, że to na co może obecnie liczyć Gruzja, to polityczne deklaracje, większe środki finansowe, kolejne wspólne ćwiczenia oraz dalsza pomoc w reformowaniu armii. Perspektywa szybkiego członkostwa Gruzji w Sojuszu Północnoatlantyckim jest mało realna.


Wojciech Wojtasiewicz


Powrót
Najnowsze

Gruzini znów wyszli na ulice

15.11.2019
Wojciech Wojtasiewicz Jakub Janiszewski
Czytaj dalej

Gruzińskie Marzenie w obliczu kryzysu

15.11.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Program konferencji Polska Polityka Wschodnia 2019

14.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym

14.11.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Zatrzymanie Ihora Mazura. Rosyjska prowokacja

13.11.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

Mołdawia: Upadek egzotycznej koalicji

12.11.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu