Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Privet Kaukaz
2014-09-19
Aneta Strzemżalska

Pytanie jest proste: czy w najbliższym czasie Kreml miałby szanse zagrozić suwerenności Gruzji lub Azerbejdżanu?

 

Terytorium Kaukazu Południowego wpisuje się w dwa odrębne, chociaż powiązane ze sobą imperialne projekty Rosji: eurazjatyzm Aleksandra Dugina oraz Unię Celną. Obie inicjatywy są sprzeczne z fundamentalnymi zasadami polityki Zachodu, który nienaruszalność granic oraz niepodległość istniejących państw traktuje priorytetowo. Pytanie jest proste: Czy w najbliższym czasie Kreml miałby szanse zagrozić suwerenności Gruzji lub Azerbejdżanu?

 

 

 

Trochę tu, trochę tam

Choć gruziński rząd Irakliego Garibaszwilego w słowach i czynach potwierdza zacieśnianie więzów z Europą i Stanami Zjednoczonymi, to coraz więcej ekspertów zwraca uwagę na reaktywację wpływów Moskwy w republice. Za polityką balansowania między Wschodem i Zachodem lobbują lokalne frakcje polityczne, w tym również członkowie rządzącej partii Gruzińskie Marzenie – wśród nich jest znany z bliskich związków z Armenią Georgi Kopadze.

 

Miejscowi prominenci zapewniają, że kontakty z Moskwą mają charakter ściśle gospodarczy: w rezultacie wprowadzenia embarga na produkty europejskie Gruzja ma szanse eksportować do Rosji duże ilości warzyw, owoców oraz produktów mlecznych. Wraz z zaostrzeniem konfliktu na Ukrainie na terytorium gruzińskim uaktywniły się jednak również rosyjskie organizacje pozarządowe, a wśród nich współpracujący z Aleksandrem Duginem Instytut Eurazjatycki. Podmioty te prowadzą dziś akcje głównie na niewielką skalę: zazwyczaj uczestniczy w nich nie więcej niż kilkanaście osób.

 

Z pozoru niewinne przedsięwzięcia (takie jak zawieszenie rosyjskiej flagi lub złożenie wieńca pod pomnikiem Aleksandra Puszkina) jeszcze dwa lata temu byłyby nie do pomyślenia, lecz obecnie cieszą się rosnącym zainteresowaniem Gruzinów. Wynika to z faktu, że popularyzowanie rosyjskiej kultury idzie w parze z dyskredytowaniem „europejskich wartości". Za takie uważa się na przykład homoseksualizm: to stanowisko lansowane przez Gruzińską Cerkiew Prawosławną – oporę prorosyjskich i zarazem antyzachodnich tendencji.

 

Notowaniom prodemokratycznego kursu Tbilisi szkodzą również rozliczenia z poprzednimi władzami. Aresztowanie wysoko postawionych polityków, w tym zarzuty wobec prezydenta Micheila Saakaszwilego, sprawiają, że w demokratyzację nie wierzą nie tylko sami Gruzini, ale nawet przedstawiciele struktur zachodnich.

 

Środki ostrożności

Zgoła inaczej ma się sytuacja w Azerbejdżanie. Od przełomu lipca i sierpnia prezydent Ilham Alijew prowadzi surową politykę eliminowania „wewnętrznych wrogów politycznych". Wpisuje się w to fala zatrzymań wielu poważanych aktywistów. Do aresztów trafili między innymi: znani w Europie obrońcy praw człowieka Lejla i Arif Junusowie, Rasul Dżafarow (założyciel bakińskiego Klubu Praw Człowieka, organizator kampanii Sing for Democracy), Emin Husejnow (dyrektor Institute for Reporters' Freedom and Safety), Intigam Alijew (adwokat, który prowadził sprawy więźniów politycznych w Azerbejdżanie oraz reprezentował ich przed Europejskim Sądem Praw Człowieka).

 

Ponadto prowadzone są czynności prewencyjne. Ich celem jest niwelowanie ewentualnych działań dywersyjnych i inwigilacji ze strony sąsiadów. Według czołowych polityków destabilizacja sytuacji w Azerbejdżanie mogłaby przebiegać według scenariusza podobnego do tego, który został przeprowadzony na Krymie lub na wschodzie Ukrainy. W związku z tym obecnie za najgroźniejszego wroga uważana jest Rosja.

 

Lokalni eksperci do spraw polityki wewnętrznej utrzymują, że w ostatnim czasie Kreml próbuje umocnić swoje wpływy kulturowe w republice. Do tego celu wykorzystywane są przede wszystkim portale internetowe i organizacje pozarządowe, które zajmują się promocją języka rosyjskiego, sztuki i turystyki. Takie postępowanie Moskwy (nie zważając na prorosyjskie nastawienie części azerbejdżańskich elit) wywołuje spore niezadowolenie wśród miejscowych polityków oraz samych obywateli i postrzegane jest jako atak na „azerbejdżańskość".

 

Dodatkowo, elementem walki z rosnącymi wpływami Rosji jest ustawa „O obywatelstwie Republiki Azerbejdżanu". Dokument stanowi: przyjęcie paszportów obcego państwa przez obywateli republiki jest jednoznaczne z rezygnacją z obywatelstwa azerbejdżańskiego. Ustawa została przyjęta przez parlament wiosną – zaraz po aneksji Krymu i rozdaniu mieszkańcom półwyspu paszportów Federacji Rosyjskiej. Władze azerbejdżańskie obawiały się przeniesienia działalności islamskich bojowników na Kaukaz Południowy. Wychodzono z założenia, że w razie destabilizacji sytuacji w Azerbejdżanie, rosyjskie wojska mogłyby wkroczyć pod pretekstem ochrony lokalnej ludności.

 

***

 

Azerbejdżański autokratyzm budzi obawy przeciętnego Europejczyka i spotyka się z bezwarunkową krytyką. Wielu przedstawicieli tego państwa – również dobrze wykształconych – godzi się jednak z obecnym stanem rzeczy i tłumaczy go wyższą koniecznością: wojną karabachską oraz nieustającym zagrożeniem ze strony Rosji lub Iranu. Obserwując sytuację na Ukrainie trudno zapewnić przeciętnego mieszkańca Baku, że się myli, że w obecnym świecie obowiązują nowe, bardziej humanitarne zasady geopolityczne.

 

W kontekście tych wydarzeń brak stabilnej linii politycznej Tbilisi niepokoi – po Ukrainie Gruzja może być kolejnym celem Kremla. Nie od dzisiaj bowiem wiadomo, że podbicie gruzińskiego państwa umożliwi Moskwie kontrolowanie Azerbejdżanu. Tu już czołgi i artyleria będą zbędne. Wystarczy imperatyw ekonomiczny – terytorialne odcięcie Azerbejdżanu od Zachodu.

 

Aneta Strzemżalska

 

 


Polecamy inne artykuły autora: Aneta Strzemżalska
Powrót
Najnowsze

Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim

19.11.2019
Ziemowit Szczerek
Czytaj dalej

Donbas: kruchy pokój?

18.11.2019
Aleksander Kowalewski
Czytaj dalej

Na Białorusi ludzie boją się zmian

17.11.2019
Małgorzata Nocuń Bartosz Panek
Czytaj dalej

Gruzini znów wyszli na ulice

15.11.2019
Wojciech Wojtasiewicz Jakub Janiszewski
Czytaj dalej

Gruzińskie Marzenie w obliczu kryzysu

15.11.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym

14.11.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu