Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Sfałszowana wojna
2014-12-22
Mychajło Sztekel

Plan Putina na zimę: kłamstwo. Po co zmuszać swoich żołnierzy do marznięcia w okopach, jeśli można przeprowadzić atak nie ruszając się z gabinetu? Wystarczą fejki na których widać, że do ataku doszło.

Podczas wielkiej konferencji prasowej Władimira Putina kolejny raz pojawił się problem „ukrzyżowanego dziecka". Latem ogólnopaństwowe rosyjskie media ramię w ramię nagłaśniały opowieść uchodźczyni z Łuhańska o tym, jak ukraińscy żołnierze powiesili na krzyżu na głównym placu Słowiańska sześcioletnie dziecko. Rzetelność rosyjskiej (dez)informacji została natychmiast zakwestionowana – ciekawe zresztą, że w pierwszej kolejności przez media z Rosji. Nawet pośród powszechnej histerii prorządowych rosyjskich mediów, historia o „ukrzyżowanym chłopczyku" była wyjątkowa.  

Ksenia Sobczak poruszyła ten temat, a prezydent uchylił się od odpowiedzi. W ślad za nim, po zakończeniu putinowskiej konferencji, rosyjski Pierwyj Kanal odciął się od swoich wcześniejszych doniesień, choć oczywiście nie zapomniano wspomnieć, że na Donbasie trwa wojna domowa, cierpią dzieci, a Słowiańsk był prawdziwym piekłem. To właśnie Słowiańsk przez długi czas był centrum ruchu separatystycznego na wschodzie kraju.

Kiedy sam po raz pierwszy trafiłem do tego miasta (było to jakąś niedzielę po jego oswobodzeniu), byłem wstrząśnięty. Chcąc nie chcąc wszyscy oglądaliśmy programy rosyjskich mediów, w których pokazywano jak ukraińska armia metodycznie niszczy „serce sprzeciwu donbaskiego narodu". Jednak jak na miasto które przez kilka miesięcy służyło za bazę nielegalnych wojskowych oddziałów, prezentował się bardzo dobrze. Znacznie ucierpiały tereny podmiejskie od strony Iziuma, jednak sam Słowiańsk – nie.

Oczywiście, wszystko to nie wpłynęło zasadniczo na nastroje lokalnych mieszkańców. Kiedy przyjechałem tam na Dzień niepodległości (24 sierpnia), ukraińską flagę odprowadzali oni patrząc spode łba, a słysząc pozdrowienia wolontariuszy odwracali się na pięcie. Tego solnego kurortu wschodu piekłem nie można jednak nazywać – w przeciwieństwie na przykład od Lisiczańska o który Ukraińcy walczyli z separatystami dobrych kilka dni.

Najbardziej interesujące w reakcji na prezydencki unik wobec pytania Sobczak nie jest to, że Pierwyj Kanal skłamał – to normalne. Zgodnie ze słowami prowadzącej program tej stacji „do wymyślania takich historii ludzi zmuszają ukraińskie władze". Jej wypowiedź przywodzi na myśl masę strasznych materiałów o zwłokach, martwych dzieciach, pogrzebach… Te kadry rzeczywiście są wstrząsające, a ukraińskim dziennikarzom czasem uda się wyłapać spośród nich fejki. Jednym z nich było zdjęcie mężczyzny trzymającego na rękach małą dziewczynkę – okazało się, że wykonano je podczas jednej z powodzi w Rosji.

W ten sposób rosyjscy dziennikarzy dają do zrozumienia: „dopóki wojna się nie skończy, dalej będziemy kłamać, dalej będziemy publikować nieprawdziwe materiały i dalej będziemy nakręcać Rosjan".

Wydaje mi się, że taki też będzie główny element putinowskiej strategii podczas zimy. Po co zmuszać swoich żołnierzy do marznięcia w okopach, jeśli można przeprowadzić atak bombowy nie ruszając się z gabinetu – wystarczy ogłupić Rosjan i przy okazji Ukraińców serwując im porcję świeżych fejków, w których autentyczność nie wątpią zapewne nawet sami autorzy.

W końcu nie walczą oni o prawdę, a o efekt.

 

Przełożył Zbigniew Rokita

Mychajło Sztekel jest ukraińskim dziennikarzem.

 


Polecamy inne artykuły autora: Mychajło Sztekel
Powrót
Najnowsze

Trumpism. Entropia demokratycznego przywództwa

16.12.2019
Arkadiusz Gut
Czytaj dalej

Kraków: Debata "Wpływy rosyjskie w Unii Europejskiej"

14.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Energia na Wschód. Polskie plany i ukraińska rzeczywistość

12.12.2019
Wojciech Jakóbik
Czytaj dalej

Szczyt potrzebny jego uczestnikom

10.12.2019
Andrzej Szeptycki
Czytaj dalej

Armenia: Serż Sarkisjan trafi do aresztu?

09.12.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Koń trojański? Zwrócenie ukraińskich okrętów

09.12.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu