Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Zbigniew Rokita

Zbigniew Rokita jest redaktorem „Nowej Europy Wschodniej”, współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

RosKin
2015-04-08
Zbigniew Rokita

Rosyjskie kino się umacnia. Niestety w głównej mierze dzieje się to nie za sprawą filmów artystycznych, a prezentujących niski poziom superprodukcji.

 

W Polsce w ostatnich miesiącach spośród rosyjskich filmów największą furorę zrobił Lewiatan. W Rosji zobaczyło go niemal 350 tysięcy widzów. To niezły wynik. W Federacji Rosyjskiej film wyświetlany był w pierwszy weekend w przeszło 600 kopiach – to bardzo dużo, w ubiegłym roku tylko trzydzieści filmów prezentowanych było w więcej niż 500 kopiach. Ponadto w internecie od kilku miesięcy krąży wersja nieocenzurowana, którą szacunkowo zobaczyło kilka milionów osób.

 

Czy to nie za późno, aby analizować sukces Lewiatana w Rosji? Nie, ponieważ jego rosyjska premiera odbyła się stosunkowo niedawno: niemal rok po światowej premierze, 5 lutego.

 

Lewiatan wypadł znakomicie na tle poprzedniego filmu Zwiagincewa, Eleny – w Rosji zobaczyło ją niecałe 100 tysięcy osób, wyświetlana była podczas pierwszego weekendu na siedemdziesięciu pięciu kopiach. Pod względem liczby widzów ustąpił jednak świetnej produkcji z Konstantinem Chabieńskim Geograf przepił globus, która osiągnęła w zeszłym roku niemal dwukrotnie lepszy wynik.

 

Obrazowi Andrieja Zwiagincewa – poza walorami artystycznymi – rozgłos przyniosła nominacja do Oscara w kategorii produkcji nieanglojęzycznej oraz długi zakaz wprowadzenia filmu do ogólnokrajowej dystrybucji w Rosji. Dystrybucja była zabroniona z powodu pojawiających się w Lewiatanie przekleństw: od 1 lipca 2014 roku w kinach nie mogą być wyświetlane filmy zawierające niecenzuralne słowa (pojawiały się też inne osie konfliktu: rosyjski minister kultury stwierdził, że „Rosjanie nie piją wódki tak jak to jest pokazane w filmie" oraz „To, kogo i czego Zwiagincew nienawidzi, jest jasne. A kogo kocha? Sławę, czerwone dywany i statuetki" – to kłopotliwe, bo jedna trzecia budżetu filmu pochodziła z funduszy Ministerstwa).

 

Producenci Lewiatana poinformowali NEW o sposobie, w jaki poradzili sobie z nowymi regulacjami: „Zrobiliśmy to w następujący sposób – kłopotliwe słowa nie zostały wycięte z filmu, ale dźwięk podczas wybranych wypowiedzi bohaterów został zmieniony. Innymi słowy, aktorzy wciąż wypowiadają te słowa, ale zmieniony dźwięk sprawia, że nie sposób usłyszeć, co mówią dokładnie".

 

W Rosji umacnia się rodzima produkcja, choć głównie za sprawą takich filmów jak Stalingrad. W ubiegłym roku na filmy rosyjskie przypadło 18,2 procent wpływów z biletów z Rosji – to znaczny wzrost w porównaniu z 2013 rokiem. Inna sprawa, że znaczna część kasowych rosyjskich filmów nie prezentuje wysokiego poziomu artystycznego – lepsze wyniki sprzedaży biletów na rodzime produkcje nie oznacza więc poprawy kondycji tamtejszego kina. Oczywiście, filmy takie jak Lewiatan nigdy nie będą królowały na listach najpopularniejszych produkcji, bo adresowane są do ograniczonej widowni – w Polsce jednak udało nam się znaleźć złoty środek między kinem czysto komercyjnym i niszowo-artystycznym, i dziś rekordy popularności biją takie produkcje jak Bogowie (przeszło 2 miliony widzów).

 

Toczy się też dyskusja o wprowadzeniu w Rosji kwot kinowych, tj. wyznaczeniu odsetka filmów, który w skali roku stanowić muszą produkcje rosyjskie. LDPR Władimira Żyrinowskiego proponował dwa lata temu przyjęcie regulacji na mocy której 20 procent filmów prezentowanych w rosyjskich kinach powinna być rodzimej produkcji – dziś około 13 procent obrazów kinowych wyprodukowanych zostało w Federacji Rosyjskiej. Obecnie LDPR wysuwa projekt zakazu wyświetlania w kinach i telewizji filmów pochodzących z krajów, które nałożyły na Rosje sankcje.

 

Może wszystkie te dyskusje znajdą swój finał przed rosyjskim dniem kinematografii, który co roku obchodzi się 27 sierpnia – na pamiątkę nacjonalizacji kina przez bolszewików.

 

 

Zbigniew Rokita



Powrót
Najnowsze

Front północny

22.11.2017
Paweł Kost Wołodymyr Kopczak
Czytaj dalej

Polskie kino w Azji Centralnej

22.11.2017
NEW
Czytaj dalej

Zawrót głowy od sukcesów?

21.11.2017
Marcin Kaczmarski
Czytaj dalej

Żyliśmy jak ludzie wolni. Rozmowa z Siergiejem Kowalowem

17.11.2017
Marek Radziwon Siergiej Kowalow
Czytaj dalej

Nowe otwarcie?

15.11.2017
Antoni Radczenko
Czytaj dalej

Czeczeński stalinizm

13.11.2017
Artiom Filatow Elena Miłaszina
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu