Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Pożegnanie z milicją
2010-08-13
Stanisław Szypowski
6 sierpnia Dmitrij Miedwiediew zaproponował przekształcenie rosyjskiej milicji w policję. Według prezydenta, pomoże to w radykalnej reformie służb, których Rosjanie nie darzą sympatią i zaufaniem, a ostatnie „wybryki” milicji w kilku miastach doprowadziły wręcz do otwartych manifestacji niezadowolenia. Zgodnie z propozycją prezydenta, projekt ustawy o policji został umieszczony w Internecie, tak by obywatele sami mogli ocenić i skomentować proponowane zmiany. Planowana reforma i poddanie projektu ustawy publicznej ocenie wywołały lawinę komentarzy. W ciągu tygodnia od umieszczenia tekstu na stronie pojawiło się ponad dziesięć tysięcy wpisów.

Eksperci są zgodni, że pomimo krytycznych opinii, działania podjęte przez prezydenta są logiczne. Po pierwsze, degradacja służb mundurowych jest zatrważająca. Niezadowolenie z ich funkcjonowania, a w niektórych przypadkach nawet strach przekroczyły wszelkie granice. Ludzie zaczęli wyrażać emocje na ulicach. Po drugie, udana reforma dałaby prezydentowi kilka punktów w walce o reelekcję w 2012 roku. Obecnie może on liczyć na biznesmenów i młodzież, które to grupy przyciągnął hasłami modernizacji kraju oraz walki z korupcją. Jednak to wciąż za mało, by dorównać latającemu samolotami, jeżdżącemu harleyami i rozdającemu ruble pogorzelcom premierowi. Miedwiediew zauważył, że udana reforma milicji może wzmocnić jego pozycję na kremlowskich salonach i przekonać do niego sporą część putinowskiego elektoratu. Po trzecie, pod przykrywką reformy szykują się kolosalne zwolnienia; według ekspertów, do 2012 roku pracę może stracić nawet 25 procent milicjantów. Tym samym reforma wpisuje się w program „odchudzania” kadr w budżetówce i szukania oszczędności zaproponowanych w lipcu przez ministra finansów Aleksieja Kudrina. Minister chce do 2013 roku zwolnić 20 procent pracowników sektora publicznego. Cięcia mają dotyczyć zwłaszcza administracji, co pozwoli pozyskać dodatkowe miliardy rubli na modernizację tejże administracji i wprowadzanie szerszego zakresu e-usług w urzędach.

Co wynika z projektu ustawy o policji? Głównym założeniem jest centralizacja finansowania, co pozwoli uniezależnić budżet policji od budżetu lokalnego, a tym samym od lokalnych władz. Funkcjonariusze byliby objęci całkowitym zakazem prowadzenia działalności gospodarczej i posiadania papierów wartościowych przynoszących dochód. Ustawa wprowadza również obowiązek deklarowania dochodów funkcjonariusza, a także dochodów małżonka i niepełnoletniego dziecka.

Ustawa zaostrza wymagania wobec kandydatów na funkcjonariuszy. Policjantem nie mogłaby zostać osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu ani taka, na którą nałożono karę administracyjną. Kandydat musi przedstawić poręczenie osobiste, przejść okres próbny, testy psychofizjologiczne oraz na uzależnienie alkoholowe i narkotykowe.

Wątpliwości wzbudza prawo zezwalające policjantom na wkraczanie do mieszkań o każdej porze dnia i nocy; w razie potrzeby funkcjonariusz może się włamać. Policjant będzie mógł zatrzymać obywatela na godzinę w celu „sprawdzenia dokumentów”, „uzyskania na miejscu wyjaśnień” czy „zadecydowania o możliwości lub potrzebie zastosowania wobec obywatela środków przymusu”. Ciekawostką wydaje się również prawo do korzystania w celach służbowych z cudzego telefonu komórkowego lub pojazdu. Po doświadczeniach z majorem Dymowskim, który umieścił w Internecie filmik z krytyką swoich naczelników, prawodawca najwyraźniej postanowił zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami w przyszłości, w związku z czym w projekcie ustawy zamieścił „zakaz publicznych wypowiedzi, opinii i ocen, w tym dla mediów, dotyczących działalności organów państwowych i przełożonych”.

Na czele kontroli społecznej ma stanąć Rosyjska Izba Społeczna, ale prawo do kontroli będą miały też inne organizacje zajmujące się dotychczas monitorowaniem działalność milicji. Niestety, wyniki kontroli nie będą dla policji wiążące. Dlatego zdaniem wielu ekspertów, zwłaszcza obrońców praw człowieka, zapis ten musi być zmieniony.

Warto przypomnieć, że powstanie milicji wiąże się bezpośrednio z przejęciem władzy w Rosji przez Sowietów. Dotychczasowa carska policja została zastąpioną „ochotniczą ludową uzbrojoną formacją” w służbie państwu sowieckiemu. Zmiana nazwy, a zarazem zmiana struktury, oznaczałaby swoiste pożegnanie z radzieckim przeżytkiem, a dodatkowo dałaby pretekst do zasadniczych zmian i – jak to ujął prezydent – „profesjonalizacji” służb mundurowych. Warto pamiętać, że Rosja Miedwiediewa zaczęła już kolosalne reformy wojskowe, sądowe i administracyjne. Pierwsze kroki poczynione w tych dziedzinach dla wielu są jednak niewystarczające, a dokładniej mało efektowne, choć to wcale nie znaczy, że mało efektywne. Odmłodzenie całego Sztabu Generalnego, redukcja stanowisk wojskowych, pojawienie się ławy oskarżonych, internetowa kontrola orzecznictwa sądowego, zmiany personalne wśród gubernatorów, rozszerzenie e-usług w urzędach, osobista odpowiedzialność za błędy wysoko postawionych urzędników, dowódców itd. – te  i wiele innych zmian Miedwiediew zapoczątkował pod ogólnym hasłem modernizacji kraju. Projekt ustawy o policji jest jego logicznym następstwem, a może nawet koniecznością obecnej prezydentury.

Stanisław Szypowski

Polecamy inne artykuły autora: Stanisław Szypowski
Powrót
Najnowsze

Polskie „chamy” i ukraińskie „pany”. Rewolucja na rynku pracy?

03.06.2020
Dariusz Szymczycha
Czytaj dalej

Ukraińskie kino. Dzieje sukcesu pewnej reformy

29.05.2020
Andrij Lubka
Czytaj dalej

W poszukiwaniu złotego wieku  

22.05.2020
Ola Hnatiuk
Czytaj dalej

Rozmowa online z Olą Hnatiuk. Koniec złotego wieku?

20.05.2020
Czytaj dalej

Nowa Europa Wschodnia 1-2/2020 - Zapowiedź

12.05.2020
Czytaj dalej

Życzenia świąteczne

10.04.2020
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu