Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Kreml grozi palcem
2010-07-27
Małgorzata Nocuń
Zbliżają się wybory prezydenckie na Białorusi (zgodnie z konstytucją, 6 lutego 2011 roku to ostatnia dopuszczalna data, w której mogą zostać przeprowadzone). W tym kontekście robi się gorąco na samej Białorusi oraz w relacjach Mińska z Moskwą.
 
Białoruscy opozycjoniści nawołują do zjednoczenia i wysunięcia wspólnego kandydata (wypowiedzi Aleksandra Kazulina i Aleksandra Milinkiewicza). W ubiegłych latach słaba i podzielona opozycja nie była zdolna wystawić wspólnego lidera. Zjednoczeniu przeszkadzały przede wszystkim ambicje działaczy poszczególnych partii opozycyjnych. W 2006 roku o pozycję tę ubiegali się Aleksander Milinkiewicz (dziś lider ruchu społecznego „O wolność”) oraz Aleksander Kazulin (były rektor mińskiego uniwersytetu). Karykaturalnie wyglądały dwie demonstracje sunące przez Mińsk w wieczór wyborczy (w jednej szli zwolennicy Kazulina, w drugiej – Milinkiewicza). Kandydaci co prawda stanęli wspólnie przy dzwonie Wolności, ale finał był smutny: Kazulin został wysłany na odsiadkę za organizację masowych protestów, natomiast miasteczko namiotowe ustawione przez młodzież na głównym placu Mińska z dnia na dzień topniało. W końcu jego mieszkańców rozpędził OMON. Aleksander Milinkiewicz w ostatnich latach prowadził społeczną i polityczną działalność: upominał się o Białoruś na arenie międzynarodowej, podróżował po kraju. Jednak i o nim ludzie mieli prawo zapomnieć, gdyż nie pojawiał się w mediach. Ważne pytanie na dziś brzmi: kogo białoruska opozycja wybierze jako kandydata na prezydenta? Oczywiście ktokolwiek to będzie, nie ma szans w starciu z Aleksandrem Łukaszenką, za którym stoi cała państwowa machina. Na Białorusi Łukaszenka cieszy się naprawdę sporym poparciem, nie tylko na prowincji, także wśród osób wykształconych i młodych. Ludzie boją się zmian, a transformacja równa się kryzysowi.

Wybory są testem dla opozycji. Pokazują, jaka część białoruskiego społeczeństwa chce oddać głos na kogoś innego niż Łukaszenka, jaka część ludzi jest w stanie przełamać strach i wyjść protestować na plac. Wybory na Białorusi nie są wyborami, w których głosuje się na danego kandydata, lecz sondażem opinii społecznych.

Jest mało prawdopodobne, by opozycja zdołała się zjednoczyć. Po tym, jak rosyjska telewizja NTV (należąca do Gazpromu) wyemitowała film o Łukaszence Ojciec chrzestny, grupa białoruskich opozycjonistów wybrała się niedawno do Moskwy. Zastanawia fakt, że rosyjska telewizja (z której wielu Białorusinów czerpie informacje) wprost oskarżyła Łukaszenkę o zlecenie w latach dziewięćdziesiątych serii morderstw politycznych (temat został szeroko opisany i przedstawiony między innymi w filmach białoruskiego reżysera Jurija Chaszczewadzkiego). Przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi Kreml grozi Łukaszence palcem. Białoruski dyktator bez szemrania – jak w poprzednich latach – powinien akceptować postanowienia Moskwy. Tymczasem ten od dłuższego czasu stara się pokazać swoją i Białorusi niezależność (udział w unijnym programie Partnerstwa Wschodniego, targi z Moskwą na temat ceny gazu etc.). Jeśli Łukaszenka chce, by Rosja uznała wybory, musi spuścić z tonu. Co prawda z filmu wyemitowanego przez NTV nie można dowiedzieć się niczego nowego ani o białoruskiej polityce, ani o Łukaszence, jednak mogło go obejrzeć tysiące Białorusinów oddanych reżimowi i zastanowić się, czy aby oskarżenia padające w filmie nie są prawdziwe. W jakimś stopniu cierpi na tym image Łukaszenki, a dyktator jest mocno wyczulony na to, jak i w jakich sytuacjach się go pokazuje.

Czy wybory przyniosą Białorusi coś nowego? Trudno być optymistą. Nawet atmosfera, w której się odbędą, będzie podobna do tej sprzed pięciu lat: śnieżna bryja, szybki zmierzch i długo trzymająca białoruska zima. Będziemy śledzić ten temat na bieżąco.

Małgorzata Nocuń

Powrót
Najnowsze

Polskie „chamy” i ukraińskie „pany”. Rewolucja na rynku pracy?

03.06.2020
Dariusz Szymczycha
Czytaj dalej

Ukraińskie kino. Dzieje sukcesu pewnej reformy

29.05.2020
Andrij Lubka
Czytaj dalej

W poszukiwaniu złotego wieku  

22.05.2020
Ola Hnatiuk
Czytaj dalej

Rozmowa online z Olą Hnatiuk. Koniec złotego wieku?

20.05.2020
Czytaj dalej

Nowa Europa Wschodnia 1-2/2020 - Zapowiedź

12.05.2020
Czytaj dalej

Życzenia świąteczne

10.04.2020
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu