Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski

Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski są małżeńsko-pisarskim duetem. Interesują się kulturą i historią krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz Rosji. Publikowali m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym”, „Nowej Europie Wschodniej”, regularnie współpracują z kwartalnikiem literacko-artystycznym „Akcent”. Autorzy Naukowców spod czerwonej gwiazdy (PWN, Warszawa 2016). 

Б (B) jak Birobidżan
2015-09-24

Na początku roku 1913 do kamienicy przy Lubomirskiego 49 w Krakowie, gdzie było jedno z mieszkań Ilicza Lenina, zakołatał Stalin. Czas spędzony u wodza rewolucji wykorzystał pracowicie i pisał tekst poświęcony zagadnieniom narodowym. Choć analizował je z perspektywy marksistowskiej, inspiracje czerpał w dużej mierze z polityki Monarchii Austro-Węgierskiej. Galicja okazała się być dla niego cennym laboratorium autonomii w ramach państwa wielonarodowościowego. Lenin zaś nie mógł nacieszyć się gościem i w liście do Maksima Gorkiego tak relacjonował miłą mu wizytę:

U nas cudowny Gruzin zasiadł i zebrawszy wszystkie austriackie i in. materiały, pisze dla „Oświecenia” duży artykuł.

Następnie, na łamach ważnego dla bolszewików, petersburskiego pisma literacko-społecznego – „Oświecenia” właśnie – ukazał się artykuł Stalina Marksizm a kwestia narodowa. „Cudowny Gruzin” przeinaczył w nim koncepcje Ottona Bauera i Karla Rennera i wykorzystał to, co było mu potrzebne – konstatuje Aleksander Mielichow, współczesny rosyjski pisarz i publicysta, autor przetłumaczonej na język polski powieści Czerwony Syjon (Warszawa 2007). W efekcie naród, który dla wspomnianych teoretyków był wspólnotą języka, terytorium, życia ekonomicznego oraz układu psychicznego, utożsamiony został głównie z ziemią („Wspólne długie życie jest niemożliwe bez terytorium” pisał o narodzie Stalin). Tak więc Łotysze czy też Ewenkowie – zdaniem 34-letniego towarzysza Koby – mieli swoje terytorium i mogli z czasem poszerzyć internacjonalistyczną klasę robotniczą. Problem pojawiał się w przypadku Żydów. Ten lud bez ziemi – w myśl koncepcji Stalina – nie był narodem, więc nie mógł przestać nim być w obrębie wielkiego państwa socjalistycznego.

Pokrętne tłumaczenia– zdaniem Mielichowa – są próbą zwerbalizowania własnych marzeń. Stalin od zawsze śnił o rozprawieniu się z Żydami, ale na początku XX wieku, jako zadeklarowany marksista, nie mógł tego wyrazić wprost. Tym bardziej, że zbliżała się wojna i dla bolszewików każdy bagnet, nawet koszerny, był na wagę złota.

http://nnm.me/blogs/hotper4ik/sssr_-_soyuznik_izrailya/ (2015.09.25)

Po rewolucji kwestia narodowa znów ożyła. Jurij Łarin, protegowany Lenina i teoretyk komunizmu wojennego, zaproponował przesiedlenie ludności żydowskiej w jedno miejsce. Będąc zwolennikiem ekonometrii zapoczątkował też szaleńcze badania. Zliczono, jaki procent żydowskich domów ma okiennice, sprawdzono stosunek lamperii, blaszanych dachów, klepisk, metra kwadratowego na jedną osobę, liczbę wychodków i kilkunastu innych kategorii w odniesieniu do domostw wyznawców religii mojżeszowej i domostw pozostałych mieszkańców Kraju Rad. Wyniki wskazały, że biedni Żydzi są biedniejsi od biednych nie-Żydów. Następnie przebadano tzw. inteligencję i zweryfikowano procent Żydów na uczelniach wyższych. Według danych z 15 września 1926 roku na wszystkich 34 uczelniach Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej uczyło się 103 tys. osób. Wśród nich było 11,4% Żydów. Najmniejszy ich odsetek był na kierunkach rolniczych – 4,7%, wzrastał na pedagogicznych – 11,3, technicznych – 14,7, lekarskich – 15,3, ekonomicznych – 17,3, a na artystycznych sięgał 21,3%. W stosunku do liczby Żydów w całej populacji ZSRR, wynoszącej ok. 2%, były to wartości znaczące. Co jednak te wyliczenia komunikowały – nie było zgody. W oparciu o pozyskane dane powstało kilka koncepcji, między innymi dotyczących ponownego wprowadzenie getta ławkowego na uczelniach lub przymuszenia Żydów do pracy na roli. Wraz z umacnianiem się pozycji Stalina, statystyki najczęściej wykorzystywane były do cynicznych machinacji i w drugiej połowie lat 20 ogłoszono tworzenie autonomicznego okręgu żydowskiego na Krymie. Myliłby się jednak ten, kto sądził, że władza zamierza realizować postawiony sobie cel. Był to sposób na ściągnięcie darowizn z bogatej Europy i USA. Do ZSRR popłynęły niebawem, oprócz pieniędzy, statki pełne burżuazyjnych traktorów, maszyn rolniczych i nasion.

http://www.reds-on.postalstamps.biz/Russia/birobidzhan.htm (2015.09.25).

Mimo stalinowskich manipulacji w połowie lat dwudziestych postępowi radzieccy Żydzi postanowili uzyskać autonomię terytorialną. W tym celu gotowi byli udać się nawet do azjatyckiej części kraju. Nieoczekiwanie Josif Wissarionowicz wsparł ich dążenia. Powszechnie uważa się, że chciał w ten sposób stworzyć przeciwwagę dla ruchu syjonistycznego. Niemniej nic nie stało na przeszkodzie, żeby na jednym ogniu upiekł dwie pieczenie – uważa autor Czerwonego Syjonu. Zaprezentował kraj w dobrym świetle oraz potajemnie realizował opisane w krakowskim tekście „roztopienie” Żydów w masie obywateli ZSRR.

Żródło: gogle mapyW 1928 roku Stalin dał zielone światło i rozpoczęła się relokacja Żydów. Tym razem nie na Krym, a na ziemie odległe od Moskwy o ponad 8 tys. kilometrów. Losy tej kolonizacji Mielichow postrzega jako historię nakładających się na siebie marzeń. Pierwsi osadnicy, którzy docierali do osiedla zwanego Birobidżan (w języku Ewenków biro – rzeka, a bidżan – stałe osiedle) na widok kilku baraków, morza bagien i lasów łapali się za głowy i pierwszym transportem wracali z powrotem. Mimo to wciąż byli chętni do kolonizacji i do 1933 roku do Birobidżanu przyjechało łącznie 20 tys. Żydów. Faktem jest, że spośród nich ok. 12 tys. szybko się rozmyśliło i wróciło do domu. 

http://sheldonkirshner.com/birobidzhan-a-remnant-of-history/ (2015.09.25).Niemniej idea autonomii żydowskiej okazała się być zaraźliwa i znów do ZSRR popłynęła zagraniczna pomoc. W ślad za nią do osiedla nad Birą przyjechało ok. 1,5 tys. osadników z Ameryki i Europy Zachodniej. Wspólnie z sowieckimi braćmi i siostrami karczowali lasy, przygotowywali ziemię pod uprawę, budowali fabryki, zakładali instytucje kultury i nauki. W efekcie w Żydowskim Obwodzie Autonomicznym ze stolicą w Birobidżanie w 1939 r. zamieszkało ok. 18 tys. Żydów. Oznaczało to, że w stosunku do wszystkich 3 mln radzieckich Żydów, koloniści stanowili nieco ponad pół promila.

http://yiddish.forward.com/articles/169334/birobidzhan-the-plan-was-a-serious-one/ (2015.09.25).

W przededniu drugiej wojny światowej Birobidżan zaczynał przypominać cywilizowane miejsce. Kolejne lata były dla niego jeszcze łaskawsze. I choć [...] nie mógł stać się jądrem żydowskości, był miejscem ucieczki, tymczasowym schronieniem – wyraża swoją opinię Ber Kotlerman, profesor Wydziału Literatury Jidysz na izraelskim Uniwersycie Bar-Ilan. Następnie wspomina dzieciństwo i młodość spędzone w stolicy Żydowskiego Obwodu Autonomicznego – W latach 40 i 50 mieliśmy szczęście. Nie było tu antysemityzmu w tej formie, która istniała w europejskiej części ZSRR. Mieszkaliśmy w dobrym, trzypokojowym lokum, mieliśmy daczę; myślę, że u wszystkich birobidżańców była dacza. W jego wypowiedzi brak odniesień do wojny, ale wyczuwa się podskórnie, że cokolwiek by nie powiedział, zawsze będzie to opowieść o Szoah i o paradoksalnym zrządzeniu losu, dzięki któremu garstka Żydów znalazła schronienie w niegościnnej kraina błota.

Spis rycin:

Ryc. 1. Radziecki plakat propagandowy zachwalający ideę Birobidżanu, http://nnm.me/blogs/hotper4ik/sssr_-_soyuznik_izrailya/ (2015.09.25).

Ryc. 2. Birobidżański znaczek pocztowy 1933 - “Evrei= Żyd”, http://www.reds-on.postalstamps.biz/Russia/birobidzhan.htm (2015.09.25).

Ryc. 3. Lokalizacja Birobidżanu na mapie, źródło: mapy Google

Ryc. 4. Pionierzy w 1930 r., Stalinfeld, Birobidżan, http://sheldonkirshner.com/birobidzhan-a-remnant-of-history/ (2015.09.25).

Ryc. 5. Paradoks historii sprawił, że owa kolonizacja do radzieckiej ziemi obiecanej, która okazała się być niegościnną krainą błota i lasów, dla garstki Żydów stała się zbawieniem,http://yiddish.forward.com/articles/169334/birobidzhan-the-plan-was-a-serious-one/ (2015.09.25).

 

 


Powrót
Najnowsze

Bariera nieufności

23.03.2017
Zbigniew Rokita Michał Potocki
Czytaj dalej

Niezrozumiany nacjonalizm

21.03.2017
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Jedyna słuszna wykładnia ukraińskiego nacjonalizmu

21.03.2017
Adam Balcer
Czytaj dalej

Spotkanie wokół książki „Dysydenci. Nieuleczalnie nieposłuszni”

21.03.2017
NEW
Czytaj dalej

Akcja #adwokacinagranicy

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

Dziadowie, ojcowie i synowie

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu