Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski

Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski są małżeńsko-pisarskim duetem. Interesują się kulturą i historią krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz Rosji. Publikowali m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym”, „Nowej Europie Wschodniej”, regularnie współpracują z kwartalnikiem literacko-artystycznym „Akcent”. Autorzy Naukowców spod czerwonej gwiazdy (PWN, Warszawa 2016). 

Г (G) jak Grjun Oskar Pietrowicz
2015-10-31
W latach 20 minionego wieku w ZSRR także tkaniny stają się przestrzenią agitacji i na sukienkach wyrysowane są traktory, sierpy, kółka zębate, a nawet całe fabryki. Powstaje agittekstil, czyli „proces sowietyzacji tekstylnego rysunku”, którego pomysłodawcą i autorem jest grafik Oskar Grjun. Jego projekty są na tyle nowatorskie i awangardowe, że wiele z nich mogłoby z powodzeniem funkcjonować i dzisiaj. Niestety kłóciły się one z urawniłowką i niesłusznie zostały zapomniane. Bo czy Stalin mógłby założyć szynel z kombajnem na plecach? – zastanawiamy się w tej odsłonie Sowieckiego alfabetu 

 

Świetne printy w lokomotywy parowe 1927-1930, http://media.englishrussia.com/new_images//matirials-16.jpg (2015.10.31)Od czasów wielkiej czystki aż do śmierci Stalina w ZSRR odbywały się masowe zatrzymania, egzekucje lub zesłania do łagrów. Skazani działacze polityczni, naukowcy czy artyści interpretowali swoje cierpienia jako jednorazowy błąd systemu. Nie dostrzegli tego, że represje są wpisane w istotę stalinowskich rządów. Jeśli przeżyli, wyjąwszy takie postaci jak fizyk, noblista Lew Landau, zostali wyzuci z wszelkich sił twórczych i witalnych. Represje pierwszych bolszewików (od 1917 r.), mimo całej swej okropności, miały odmienną naturę. I między innymi w tym zawiera się diaboliczność sowieckiej rewolucji. Wielu inteligentów, którzy wiedli aktywne życie jeszcze w czasach carskiej Rosji, trafiło wówczas do więzień. Nie tylko etykietka stronników białych czy burżujów była biletem za kraty. W przypadku słynnej krawcowej Nadieżdy Łamanowej wystarczyło mieć na zakładzie szyld „Dostawca carskiej rodziny”, aby popaść w niełaskę komunistów. Następnie osadzeni w moskiewskich Butyrkach czy leningradzkich Krestach doszukiwali się w swych biografiach przewin wobec nowych władz. Najczęściej uznawali, że zawinili brakiem zaangażowania w stosunku do narodu. Zapaść ekonomiczna Kraju Rad, która nastąpiła już w 1918 roku i trwała aż do pierwszych lat NEP-u, sprawiła, że bolszewicy musieli przemodelować politykę penitencjarną. Wśród więźniów było bardzo wielu specjalistów, bez których młode państwo nie mogło się obejść i trzeba było ogłosić amnestię.

Zwycięski wzór Oskara Grjuna, http://bit.ly/1PXbMa0 (2015.10.31)Rosyjska dusza to kategoria o tyle niejasna, co i niezbędna. Bo i jak bez niej wytłumaczyć to, że wypuszczeni z sowieckich więzień artyści czy naukowcy nagle stawali się szczerymi i gorliwymi zwolennikami tworzonego kraju? Nie dość na tym, wspomniana już Łamanowa przygotowała się do odkupienia swoich win jeszcze w Burytkach i stworzyła cykle wykrojów poświęconych ubraniom dla narodu, a nie jak dotychczas – arystokracji. Co ciekawe, nie tylko w sowieckiej, ale i międzynarodowej modzie było to podejście nowatorskie. Do czasów Łamanowej nie organizowano np. pokazów mody, gdyż jej odbiorcami byli uprzywilejowani bogacze, do których należało samemu się udać, i znane ze współczesnych mediów prezentacje strojów zapoczątkowali właśnie bolszewicy. Podobnie jak moskiewska krawcowa postępowali inni artyści, którzy postanowili zerwać z dotychczasowym burżuazyjnym modelem sztuki i tworzyć na potrzeby radzieckiego ludu. Efektem tak wyznaczonego kursu było między innymi powołanie w Moskwie uczelni artystyczno-technicznej Wchutiemas (ros. ВХУТЕМАС – Wyższe Pracownie Artystyczno-Techniczne). Jej celem było między innymi przygotowywanie kadr gotowych tworzyć sztukę użytkową (o roli mody w ZSSR pisaliśmy w „Ale Historii”, http://wyborcza.pl/alehistoria/1,148440,18957746,moda-bolszewikow.html). Wśród grona pedagogicznego znaleźli się między innymi artyści takiej klasy, co Kazimierz Malewicz, Wasilij Kandinskij czy Aleksander Rodczenko. Stworzono także pracownie, których obecność w szkole artystycznej, była szokiem dla wielu konserwatystów. Jedną z nich był powołany przy wydziale tkanin zakład druku przemysłowego. Jego kierownikiem został grafik Oskar Pietrowicz Grjun (1874-1835). Artysta ten miał duże doświadczenie praktyczne i od 1897 roku pracował w moskiewskiej fabryce tkanin Triochgornaja Manufaktura jako kierownik biura projektów. Ponadto działał jako plakacista. Z nadejściem nowych czasów został zaś włączony do zespołu Wchutiemasu.

Już jako wykładowca moskiewskiej uczelni Grjun opracował rysunek na tkaninach, który nazwano później agittekstilem. Patrząc na „dzieła” współczesnych nam projektantów ograniczających się do wykorzystania kilku ogranych motywów (co kilka sezonów na zmianę obserwujemy tryumfalny pochód kwiatów, kratek czy pasków), możemy tylko westchnąć nad inwencją radzieckich twórców. Artyści Wchutiemasu nadrukowywali na swoje tkaniny elementy wiążące się z bolszewikami, np. sierp i młot, bądź gwiazdę radziecką. Te projekty zestarzały się, by tak rzec – najbardziej, ale pozostałe, figuratywne, nawiązujące do industrializacji, która stała się w latach dwudziestych jednym z radzieckich fetyszy, z powodzeniem można by reprodukować i dzisiaj.

Materiały ozdobione traktorami, kombajnami i słupami energetycznymi wzbudziły zachwyt nie tylko w kraju, ale i za granicą. W 1925 roku podczas paryskiej Międzynarodowej Wystawy Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa tkanina Grjuna przedstawiająca radzieckie emblematy na tle słonecznych promieni dostała wyróżnienie (na marginesie, podczas tej samej wystawy złoty medal zdobyła kolekcja Łamanowej). Tekstylia artysty trafiły także do radzieckiego filmu z 1940 r. Świetlista droga (główną rolę gra supergwiazda ZSRR – Lubow Orłowa), którego bohaterowie rozważają ich walory:

Oto przykład damskiej tkaniny. Temat rolniczy – traktor.
– A czy nie ma u was czegoś bardziej industrialnego?
– Bardziej industrialnego? Są wieże naftowe. A wzdłuż talii można puścić fabrykę, kombinat...

Mimo to agittekstil nigdy nie wszedł do masowej produkcji. Stało się tak najprawdopodobniej z dwóch powodów. Po pierwsze stalinowska urawniłowka, która począwszy od lat 30 XX w. była wzorcem tego, co jest właściwe, a co nie, musiała niczym walec drogowy przetoczyć się po pracach artysty. Po drugie, biografia tego utalentowanego acz niedostatecznie opisanego twórcy (nie natrafiliśmy na żadne rosyjskie i zagraniczne opracowania dot. Grjuna) wpisuje się w kolej losów jego rówieśników. Możliwe, że wzorem Łamanowej i wielu, wielu innych, przebył tuż po rewolucji październikowej więzienie, by niebawem popaść w niesławę bądź doświadczyć kolejnych represji. Można więc sądzić, że artyście zabrakło i czasu, i sił na propagowanie swoich koncepcji.

Grjun zmarł w 1935 r. mając sześćdziesiąt lat. 

Przykłady dwóch agittekstylnych nadruków. Co ciekawe jeden z nich jest podpisany, bo niestety dzisiaj najczęściej trudno ustalić autorstwo konkretnego projektu. Od lewej S. Burlib Traktory (1930), po prawej tkanina satynowa Żniwa z przełomu lat 20 i 30 dwudziestego wieku, http://bit.ly/1N2AHTo (2015.10.31)

Spis rycin:

  1. Świetne printy w lokomotywy parowe 1927-1930, http://media.englishrussia.com/new_images//matirials-16.jpg (2015.10.31);
  2. Zwycięski wzór Oskara Grjuna http://bit.ly/1PXbMa0 (2015.10.31);
  3. Przykłady dwóch agittekstylnych nadruków. Co ciekawe jeden z nich jest podpisany, bo niestety dzisiaj najczęściej trudno ustalić autorstwo konkretnego projektu. Od lewej S. Burlib Traktory (1930), po prawej tkanina satynowa Żniwa z przełomu lat 20 i 30 dwudziestego wieku, http://static1.squarespace.com/static/5459984ae4b08b58f1c8df7f/t/54f93261e4b0cddd6ae5e2db/1425617511642/?format=1000w (2015.10.31).

Powrót
Najnowsze

Bariera nieufności

23.03.2017
Zbigniew Rokita Michał Potocki
Czytaj dalej

Niezrozumiany nacjonalizm

21.03.2017
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Jedyna słuszna wykładnia ukraińskiego nacjonalizmu

21.03.2017
Adam Balcer
Czytaj dalej

Spotkanie wokół książki „Dysydenci. Nieuleczalnie nieposłuszni”

21.03.2017
NEW
Czytaj dalej

Akcja #adwokacinagranicy

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

Dziadowie, ojcowie i synowie

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu