Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Szczęśliwa i rozśpiewana Gruzja
2015-12-09
Wojciech Wojtasiewicz

Na zabetonowanej dotychczas gruzińskiej scenie politycznej poruszenie. Do gry wchodzą były mer Kijowa i śpiewak operowy.

 

Na zdjęciu: śpiewak operowy Paata Burczuladze (Fot. Hanay, CC BY-SA 3.0 (cc) commons.wikimedia.org)

 

Do wyborów parlamentarnych w Gruzji pozostał niecały rok. Wszystko wskazuje na to, że walka o władzę rozegra się pomiędzy rządzącą koalicją Gruzińskie Marzenie a główną siłą opozycyjną, Zjednoczonym Ruchem Narodowym. W szranki staną jednak również mniejsze ugrupowania: zarówno już istniejące, jak i zupełnie nowe.

 

Z Kijowa do Tbilisi

Udział w przyszłorocznej elekcji parlamentarnej zapowiedział były mer Kijowa Leonid Czernowecki (funkcję sprawował w latach 2006-2012), który ogłosił powstanie nowego ugrupowania: Szczęśliwej Gruzji. O decyzji poinformował kilka dni temu na spotkaniu swojej fundacji Partnerstwo Społeczne w nadmorskiej miejscowości Kobuleti. Nowa partia ma popierać integrację Gruzji z Zachodem i „nie reprezentować rosyjskich interesów”. Czernowecki zadeklarował, że w ugrupowaniu będzie jedynym Ukraińcem oraz iż zamierza spędzić resztę życia w Gruzji. Na koniec dodał, że nie jest przeciwnikiem obecnej koalicji, która odniosła „pewne sukcesy, jednak nie podoba mu się sposób, w jaki pracuje parlament.

Po gruzińskim desancie w Kijowie i Odessie (wiele stanowisk objęli współpracownicy Micheila Saakaszwilego, a on sam został gubernatorem obwodu odeskiego) przyszedł czas na zmianę ról – zaangażowanie Ukraińców w Gruzji. Trudno ocenić szanse Czernoweckiego. Na pewno nie pomoże mu fakt, że jest zielonoświątkowcem. Gruzini nie pałają miłością do wyznawców innych religii niż prawosławie.

 

Śpiewak politykiem?

Kilka dni wcześniej, 20 listopada, słynny gruziński śpiewak operowy ogłosił powołanie Gruzińskiej Fundacji Rozwoju. Paata Burczuladze, który od trzydziestu pięciu lat występuje na scenie, poinformował, że anulował wszystkie swoje przyszłoroczne występy, między innymi w La Scali, Covent Garden i Metropolitan Opera. Ten znany sześćdziesięciolatek kojarzy się Gruzinom również z działalnością charytatywną. Od ponad dekady zaangażowany jest w prace fundacji Iawnana, która wspomaga gruzińskie sieroty. Pytany czy zamierza zaangażować się w politykę, odpowiedział wymijająco. Powiedział jedynie, że chce poświęcić się wzmacnianiu swojej fundacji.

Nie są to pierwsze polityczne spekulacje związane z jego osobą. Jego wejścia do polityki nie wykluczano także przed wyborami parlamentarnymi w 2008 roku i prezydenckimi w 2013 roku. Tym razem jego działania wyglądają jednak poważniej. Burczuladze zapowiedział serię spotkań (między innymi z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego) w kraju i zagranicą. Dodał, że oficjalna prezentacja fundacji będzie miała miejsce w grudniu – wówczas poznamy także jej cele.

Dyrektorem wykonawczym fundacji został były doradca do spraw zagranicznych prezydenta Gruzji Giorgiego Margwelaszwilego, Wano Maczawariani. Ponadto trzon organizacji stanowią: były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Gruzińskiego Marzenia Dawid Jandieri, komentatorka polityczna Katuna Lagazidze oraz były członek Ruchu Chrześcijańsko-Demokratycznego (główna partia opozycyjna w kadencji parlamentu 2008-2012) Giorgi Rukadze, który w fundacji odpowiedzialny będzie za kwestie zagraniczne. Na konferencji prasowej usłyszeliśmy, że nowopowołane ciało opowiada się za integracją Gruzji z Unią Europejską i NATO. Ponadto w fundacji znaleźli się były mer Rustawi Merab Tkeszelaszwili oraz współwłaściciel centrum sprzedaży i serwisu Toyoty w Gruzji Irakli Gurcziani.

Nie można wykluczyć, że inicjatywa Paaty Burczuladzego spotka się z zainteresowaniem gruzińskiego elektoratu, który nie wierzy już ani w Gruzińskie Marzenie, ani w Zjednoczony Ruch Narodowy. Jeśli Gruzini w przeszłości zaufali biznesmenowi Bidzinie Iwaniszwilemu i byłemu piłkarzowi Kasze Kaladzemu, dlaczego nie mieliby w niedalekiej przyszłości poprzeć śpiewaka operowego? Wiadomo, że cieszy się on poparciem i zaufaniem patriarchy Gruzji Eliasza II. Rozmowy z Burczuladzem prowadzić miał ponoć lider Naszej Gruzji-Wolnych Demokratów Irakli Alasania. Możliwe, że nowemu ugrupowaniu, jeśli ostatecznie powstanie, patronować będzie (bądź chociaż po cichu będzie je wspierać) prezydent Giorgi Margwelaszwili.

Na razie jednak głowa państwa dokonała kolejnej zmiany w swoim najbliższym otoczeniu. Nowym szefem prezydenckiej administracji został dotychczasowy doradca ekonomiczny, Giorgi Abasziszwili.

 

Sieroty po Miszy?

Główna siła opozycyjna, Zjednoczony Ruch Narodowy, od kilku dni nie ma formalnego przywódcy. Prezydent Margwelaszwili ostatecznie pozbawił Micheila Saakaszwilego obywatelstwa gruzińskiego w związku z przyjęciem przez niego kilka miesięcy temu obywatelstwa ukraińskiego. Margwelaszwili uzasadniając swoją decyzję stwierdził, że jego poprzednik znieważył swoim postępowaniem Gruzję i urząd głowy państwa. Saakaszwili odpowiadając na zarzuty oświadczył, że gruzińskie władze odebrały mu obywatelstwo, ponieważ obawiają się jego powrotu do kraju i utraty władzy po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Liderzy ZRN zapowiedzieli, że nie zamierzają wybierać nowego lidera ugrupowania, a zarządzać nim będzie kolegialnie rada polityczna. Dodali, że były prezydent nadal będzie nieformalnym liderem i patronem partii. Saakaszwili pozostawał przewodniczącym ugrupowania nieprzerwanie od czasu jego założenia w 2001 roku.

 

Przemeblowania w koalicji

Przetasowania i zmiany nie ominą również rządzącej koalicji. Wycofanie z polityki i zrzeczenie się mandatu deputowanego zapowiedział lider partii Przemysł Uratuje Gruzję, Gogi Topadze. Ugrupowanie wchodzi w skład Gruzińskiego Marzenia. Ten kontrowersyjny właściciel browaru w górskim mieście Kazbegi zasłynął sprzeciwem wobec integracji Gruzji z Sojuszem Północnoatlantyckim oraz wypowiedziami, w których wychwalał Józefa Stalina. Jego decyzja nie oznacza jednak opuszczenia przez jego partię obozu rządowego.

Coraz częściej spekuluje się jednak, że z Gruzińskiego Marzenia miałaby odejść Partia Republikańska przewodniczącego parlamentu Dawida Usupaszwilego. Mówi się, że jej miejsce miałby zająć konserwatywny i prorosyjski Sojusz Patriotów Gruzji. Taki scenariusz będzie prawdopodobny, jeśli w gruzińskim społeczeństwie nadal narastać będą nastroje antyzachodnie. Wówczas Republikanie mogliby połączyć swoje siły z ugrupowaniem Nasza Gruzja-Wolni Demorkaci Irakliego Alasanii tworząc prozachodni blok. A ten – o czym była mowa wcześniej – mógłby nawiązać współpracę z prezydentem i nową inicjatywą Paaty Berczuladzego. Jak na razie wszyscy zaprzeczają jednak takim spekulacjom.

To nie jedyne możliwe zmiany w Gruzińskim Marzeniu. Jego nieformalny patron, Bidzina Iwaniszwili, zapowiedział, że reprezentacja koalicji w następnym parlamencie musi ulec zmianie. W jej szeregach będzie mniej poważanych i zasłużonych ludzi świata kultury, sportu i nauki, a więcej profesjonalnych prawników oraz ludzi młodych. Oznaczać ma to, że jedynie połowa obecnych deputowanych GM znajdzie się ponownie na listach wyborczych koalicji. Ponadto Bidzina Iwaniszwili zapowiedział wsparcie Gruzińskiego Marzenie w czasie kampanii wyborczej i poprowadzenie go do wyborczego zwycięstwa.

 

***

 

Życie nie znosi pustki. W związku z tym, że GM i ZRN cieszą się łącznym poparciem zaledwie 29 procent Gruzinów, pozostałą część gruzińskiego elektoratu próbują zagospodarować nowe siły polityczne. Trudno na tym etapie przesądzać, czy mają szanse na sukces. Jednak nowe partie z pewnością ożywczo wpłyną na istniejące już ugrupowania zmuszając je do większego wysiłku, prezentowania nowych pomysłów i podejmowania odważnych działań przed kolejnymi wyborami do gruzińskiej legislatywy.

 

Wojciech Wojtasiewicz

 


Powrót
Najnowsze

Bariera nieufności

23.03.2017
Zbigniew Rokita Michał Potocki
Czytaj dalej

Niezrozumiany nacjonalizm

21.03.2017
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Jedyna słuszna wykładnia ukraińskiego nacjonalizmu

21.03.2017
Adam Balcer
Czytaj dalej

Spotkanie wokół książki „Dysydenci. Nieuleczalnie nieposłuszni”

21.03.2017
NEW
Czytaj dalej

Akcja #adwokacinagranicy

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

Dziadowie, ojcowie i synowie

20.03.2017
Kaja Puto
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu