Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Piotr Kępiński

Piotr Kępiński – poeta, krytyk literacki, eseista, juror Nagrody Literackiej Europy Środkowej - Angelus. Pracował m.in. w „Czasie Kultury”, „Newsweeku”, „Dzienniku”. Współpracuje z „Nową Europą Wschodnią”. Mieszka w Warszawie i w Rzymie.

Wiadomości z roku 1934
2016-02-03
Piotr Kępiński

„Weźmy cyrkiel do ręki i sprawdźmy na mapie: odległość Kowna od Warszawy jest niemal co do kilometra identyczna z odległością Lwowa od naszej stolicy. Spróbujmy jednak siąść wieczorem do pociągu: we Lwowie będziemy już rano, w Kownie natomiast (o ile nas tam w ogóle puszczą!) dopiero późno w nocy. Paradoks? Tak jest paradoks! Paradoks trwający już kilkanaście lat. Co gorsza, paradoks, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić i który uważamy niejako za stan naturalny i normalny". 

Brzmi znajomo? Ale nie do końca? Już tłumaczę, to fragment wstępniaka Władysława Mergela z „Wiadomości Literackich", z roku 1934. Wtedy właśnie, konkretnie 25 marca, ukazał się cały numer tygodnika poświęcony kulturze litewskiej. Rzecz rewolucyjna - nie tylko jak na tamte czasy ale nawet na dzisiejsze. Bo przekładając wagę i prestiż „Wiadomości" na dzisiejsze gazety, to tak jakby teraz podobny numer (albowiem nie był to dodatek) wydała „Polityka" albo „Newsweek". 

Owszem pamiętam, że kilka lat temu „Tygodnik Powszechny" opublikował dodatek poświęcony Litwie ale poza tym…cisza.

A „Wiadomości Literackie" bez żadnych dotacji, bez sponsorów i patronów medialnych huknęły taki numer pisma, że do teraz czyta się go z przyjemnością aczkolwiek czasami z odczuciem deja vu. 

Jaka polska gazeta zaryzykowałby dzisiaj druk tekstów o litewskiej prozie kobiecej? Albo o litewskiej literaturze lewicowej? Ewentualnie o krytyce literackiej? O sytuacji bibliotek nawet nie wspomnę, bo zabrzmi to jak żart. Żadna.

Bo ludzie by tego nie przeczytali, bo tematy nudne, bo redaktorów to nie kręci. Wiadomo. A przed wojną polscy intelektualiści myśleli inaczej, zupełnie inaczej. Nie szukali sponsorów na wydanie numeru tematycznego, nie zależało im na rozgłosie, myśleli przede wszystkim o edukacji i na nią sami wykładali kasę. Kto wie? Może dlatego tamto minione społeczeństwo było chyba jednak trochę mądrzejsze niż to obecne? 

W roku 1934 intelektualiści czuli się odpowiedzialni za rozwój naszych relacji. Dzisiaj intelektualiści od tego tematu uciekają. 

A przecież kiedy ukazywał się ów specjalny numer „Wiadomości" stosunki na linii Warszawa-Kowno były tysiąc razy gorsze. Obecnie chociaż są prawie normalne, przejazd pociągiem (przypomnę: minęły 82 lata od publikacji wstępniaka Mergela) zajmuje może nawet więcej czasu niż przed drugą wojną światową. 

Zabawne jednak jest to, że pewne tematy w naszych relacjach nie ulegają zmianie od dekad. W numerze, na drugiej stronie pomieścił swój felieton Kazys Binkis. Napisał: „Mało kto w Polsce wie zapewne, że w Litwie słynnych niedźwiedzi już nie ma i że Żmudzinowi ogromnie trudno odtworzyć prawdziwego „niedźwiedzia żmudzkiego". I że sławnych puszcz litewskich mniej jest w Litwie niż w Polsce. I że niektórzy nasi romantycznie usposobieni poeci prosili rząd polski o pozwolenie na zwiedzenie Białowieży, aby móc tam z natury opisać „prawdziwie litewską" puszczę". 

Bo według Binkisa Litwa wkroczyła właśnie na drogę totalnej industrializacji - dawna Litwa to puszcze i niedżwiedzie, obecna to: traktory, melioracja i anteny radiowe. 

Jak na ironię, obok jego tekstu znalazła się reklama książki Konrada Wrzosa „Kiedy znowu wojna?" - reportaże z podróży dokoła Niemiec. 

Ten numer „Wiadomości" z tekstami Venclovy (Antanasa), Keliuotisa, Salkauskisa i Ambrazeviciusa (Juozasa, tego samego, który sześć lat później został premierem Litwy i był współodpowiedzialny za powstanie getta w Kownie i mordy na Żydach) to dzisiaj rarytas, który powinien doczekać się przynajmniej reprintu. 

 



Powrót
Najnowsze

Rosjanie przestają się bać

23.08.2017
Lilia Szewcowa Mateusz Dobrek
Czytaj dalej

Litewski kalejdoskop

21.08.2017
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Skandal „rakietowy”?

18.08.2017
Paweł Kost Mychajło Samus
Czytaj dalej

Dlaczego Europa nie rozumie Rosji?

15.08.2017
Michael Romancev
Czytaj dalej

Wykopcie i zlikwidujcie ten polski, szpiegowski brud

11.08.2017
Andrzej Nowak Ireneusz Dańko
Czytaj dalej

Nie z pozycji siły

10.08.2017
Aleksander Radczenko
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu