Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Zbigniew Rokita

Zbigniew Rokita jest redaktorem „Nowej Europy Wschodniej”, współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Niezborna „Sborna”
2016-06-21
Zbigniew Rokita

To nie byli nasi piłkarze. Takie koszulki można kupić w każdym sklepie" – taki mem ze słowami Putina krąży po spektakularnej porażce rosyjskich piłkarzy na Euro. Niektórzy w występie Rosji widzą element wojny hybrydowej.

Rosja rozegrała katastrofalne Mistrzostwa Europy, a wczoraj z nich odpadła. W trzech meczach raz zremisowała i dwukrotnie przegrała – i to znacznie. Przegrała do tego nie z Hiszpanią czy Niemcami, a z będącymi w jej zasięgu Walią i Słowacją.

Przed losowaniem fazy grupowej wiadomo było o rywalach Rosji tylko jedno: że nie będzie wśród nich Ukrainy. UEFA aktualizuje co pewien czas pary drużyn, które nie mogą ze sobą grać w grupach (zestawienia w fazach pucharowych są już nie przewidzenia, Federacja nie jest w stanie ich kontrolować). Obecnie na tej liście znajdują się Armenia i Azerbejdżan, Gibraltar i Hiszpania oraz właśnie Rosja i Ukraina. Przed konfliktem na Donbasie Sborna zresztą i tak figurowała w niechlubnym zestawieniu: wówczas nie mogła grać z Gruzją.

Rosyjska reprezentacja nie ma szczęścia do wielkich imprez. W Mistrzostwach Świata Rosjanie nie wychodzili po 1991 roku z grupy bądź nawet nie kwalifikowali się do turnieju. Na Mistrzostwach Europy było podobnie, z wyjątkiem dobrego występu w 2008 roku, gdy Sborna doszła do półfinału (co ciekawe, w 1992 roku występowała jako Wspólnota Niepodległych Państw).

Tym razem problem nie polega tylko na tym, że Rosja nie wyszła z grupy, ale na tym, iż zajęła w niej ostatnie miejsce i zaprezentowała się w kiepskim stylu. W jeszcze gorszym świetle pokazali się rosyjscy kibice.

Zamieszki po meczu Rosji z Anglią były poważne. Wzięło w nich udział kilkaset osób. Rosyjscy kibice bili i masakrowali Brytyjczyków. Dwóch Brytyjczyków znalazło się w śpiączce, w ruch poszły między innymi młotki i żelazne barierki. Filmiki z zamieszek budzą grozę. Władimir Putin z niedowierzaniem odniósł się do winy rosyjskich kiboli: „Nie wiem, jak to możliwe, żeby dwustu fanów mogło skrzywdzić kilka tysięcy Anglików". UEFA nałożyła na Rosję grzywnę w wysokości 150 tysięcy euro i wyrzuciła ją z turnieju w zawieszeniu (gdyby zamieszki się powtórzyły, wyegzekwowano by karę). Rosjanie ukarali się jednak ostatecznie sami, odpadając z zawodów.

Ciekawą teorię przytoczył „Guardian". Powołując się na rozmowy z przedstawicielami brytyjskiego rządu, pismo twierdziło, że zdaniem tych ostatnich zachowanie kiboli z Rosji było sankcjonowane przez Kreml. Miałaby to być kolejna odsłona wojny hybrydowej, a kremlowska taktyka miała polegać na prezentowaniu siły przy jednoczesnym tworzeniu przekazu dla własnych obywateli, jakoby cały świat zmówił się przeciwko Rosji. Francuska policja podkreślała, że główna grupa rosyjskich chuliganów, około 150 osób, była niezwykle agresywna i dobrze zorganizowana. Inni obserwatorzy też zwracali na to uwagę: kibole sprawiali wrażenie, jakby wszystko mieli zaplanowane i przeprowadzali akcję wojskową. „Guardian" wspomina też o powstaniu po zamieszkach fałszywych kont na Twitter, które promowały wersję, zgodnie z którą to Rosjanie zostali sprowokowani.

Można doszukiwać się też zupełnie innego powiązania: między wynikami piłkarskimi brytyjskich zespołów, a rezultatem zbliżającego się referendum. Odsetek brytyjskich kibiców, którzy chcą opuścić Unię Europejską, minimalnie przewyższa odsetek chcących w niej pozostać. A rezultaty sportowe przekładają się często na decyzje polityczne. Michał Szadkowski na łamach „Wyborczej" przytacza jeden z przykładów: „W 1970 r. wybory parlamentarne miały odbyć się w październiku, ale premier Harold Wilson chciał zaskoczyć torysów i przeniósł je na 13 czerwca. W sondażach laburzyści mieli wówczas 7,5 pkt proc. przewagi, a Wilson uznał, że organizacja wyborów w środku mundialu w Meksyku, na którym Anglicy bronili złotego medalu, nie będzie miała wpływu na wynik. W ćwierćfinale mistrzostw wyspiarze do 68. minuty prowadzili z Niemcami 2:0, ale przegrali po dogrywce 2:3. Cztery dni później w wyborach triumfowali konserwatyści z 3,4 pkt proc. przewagi. Sensację do dziś tłumaczy się depresją, w którą wpadli Anglicy po klęsce piłkarzy".

Referendum odbędzie się w czwartek, po zakończeniu fazy grupowej, a Walia i Anglia wyszły z grupy z pierwszych miejsc. Można postawić więc przewrotną tezę, że Rosjanie „darując" punkty Walijczykom i Anglikom mogli wpłynąć na rezultat głosowania oraz na integralność Unii Europejskiej.

Tymczasem już za dwa lata – mundial w Rosji.

 

Zbigniew Rokita


Polecamy inne artykuły autora: Zbigniew Rokita

Polecamy inne artykuły na blogu:
Powrót
Najnowsze

Dlaczego Europa nie rozumie Rosji?

15.08.2017
Michael Romancev
Czytaj dalej

Wykopcie i zlikwidujcie ten polski, szpiegowski brud

11.08.2017
Andrzej Nowak Ireneusz Dańko
Czytaj dalej

Nie z pozycji siły

10.08.2017
Aleksander Radczenko
Czytaj dalej

Petersburg. Miasto Snu

09.08.2017
Joanna Czeczott
Czytaj dalej

Trójmorska Ukraina

07.08.2017
Jewhen Mahda
Czytaj dalej

Kim Dzong Un patrzy na Moskwę

02.08.2017
Zbigniew Rokita Nicolas Levi
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu