Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Żyć lepiej niż rodzice
2016-07-05
Małgorzata Nocuń

W książce Piotra Nesterowicza Każdy został człowiekiem znajdziemy historie ludzi, którzy twierdzą, że PRL dał im szansę awansu i zmienił ich życie. To opowieści do złudzenia podobne do tych, które słyszymy na Wschodzie.

 

Książka Piotra Nesterowicza, Każdy został człowiekiem, nie opowiada o Wschodzie, opowiada o powojennej Polsce. To historia młodych ludzi, którzy po 1945 roku zdobywają wykształcenie i urządzają się w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Po co więc wspominać o tej pozycji na stronie „Nowej Europy Wschodniej"? Warto to uczynić, choćby po to, by polecić ją młodemu polskiemu czytelnikowi. Książka przybliża losy pokolenia, które wchodziło w dojrzewanie po 1945 roku – było obciążone wojenną traumą, w dużej mierze wywodziło się z prowincji i żyło w biedzie. Wysiłek, który osoby te wkładały, by się „wybić", jest godzien podziwu: kilka kilometrów przemierzanych do szkoły na piechotę, trudności z obuwiem (na jedną rodzinę przypadała jedna para butów), nauka przy lampie naftowej do rana, praca fizyczna. I co bardzo ważne, właśnie w kontekście Wschodu: do złudzenia podobne historie słyszymy w krajach poradzieckich.

PRL – jak twierdzą bohaterowie książki – dał im szansę awansu: nauczyli się czytać i pisać (ich rodzice często byli analfabetami); więcej: z prowincji wyjechali do miast, niektórzy skończyli studia. Z domów, które często przypominały lepianki z klepiskami, wprowadzili się do bloków. Komunistyczna propaganda mówiła, że w ten oto sposób dokonał się awans społeczny. Oczywiście awans ten dokonywał się przez łzy, towarzyszyła mu niesprawiedliwość i cierpienie. Ktoś nie dostał się na studia (przeszkadzało „nieodpowiednie" pochodzenie, jego miejsce zajął przeciętniak z „odpowiednim" pochodzeniem), ktoś pracował w kopalni, w nie tyle ciężkich, co zagrażających życiu warunkach. Niezaprzeczalną wartością książki jest fakt, że pokazuje te historie bez lukru. Bohaterzy Każdy został człowiekiem przechodzą ciężką drogę: są ambitni, chcą osiągnąć więcej niż ich rodzice, ale komunistyczna rzeczywistość jest bezlitosna. W książce pojawia się alkohol i przemoc, władza (na różnym szczeblu) oszukuje ludzi.

W republikach radzieckich po 1945 roku również na masową skalę budowano miasta, przeprowadzano elektryfikację, rozwijał się przemysł. Ludziom z Zachodu trudno jest zrozumieć sentyment, który mieszkańcy krajów poradzieckich odczuwają do czasów komunistycznych. Być może, jeśli uważnie prześledzimy losy bohaterów Nesterowicza, będzie to dla nas łatwiejsze. ZSRR był państwem zbrodniczym i totalitarnym, ale dał też wielu młodym ludziom szansę awansu. Narodziło się kilka pokoleń „technicznej inteligencji", ludzi którzy żyli i pracowali w o niebo lepszych warunkach niż ich rodzice, rozwijali radziecki przemysł i naukę. W tamtym czasie fabryki budowano w najdalszych zakątkach Kraju Rad: w Azji Centralnej i na Kaukazie. Dziś wiele z tych miejsc znów mierzy się z bezrobociem, upokarzającą biedą, a w takich krajach jak Tadżykistan powraca analfabetyzm. Wiele miast przestaje istnieć, ponieważ są miastami „bez perspektyw". Jest też niebezpiecznie, Związek Radziecki wcale nie rozpadł się bezkrwawo, wiele z jego terytoriów ogarnęły wojny. Więc czy tak trudno wsłuchać się w opowieść ludzi, którzy z nutką sentymentu mówią: „ach, za Sojuza żyło się lepiej"? Nesterowicz nam w tym trochę pomoże.

Książkę Każdy został człowiekiem czyta się jednym tchem. To literacko znakomita, wartka opowieść. Niestety, czytelnika może rozczarować posłowie. Okazuje się, że przytoczone historie nie są przez autora zebrane, lecz zostały opracowane na podstawie dziewięciotomowej pracy Młode pokolenie wsi Polski Ludowej.

Na materiale zawartym w tym liczącym ponad sześć tysięcy stron wydawnictwie oparłem wszystkie wydarzenia, przemyślenia i wypowiedzi moich bohaterów. Uzupełniłem je, docierając do ich rodzin i znajomych oraz miejscowości, z których pochodzili i w których mieszkali" – czytamy w posłowiu.

Nesterowicz wyznaje także: „Manipulacja i cenzura odcisnęły się również na tej książce". Szkoda, może gdyby autor sam znalazł swoich bohaterów, manipulacji i cenzury byłoby w jego książce mniej?

Małgorzata Nocuń jest zastępczynią redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej".

 

Piotr Nesterowicz, Każdy został człowiekiem, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016.

 

 


Powrót
Najnowsze

Zachód: nie takie nam sankcje straszne

21.07.2017
Grzegorz Kaliszuk
Czytaj dalej

Litewsko-polski węzeł gordyjski

19.07.2017
Adam Balcer

 

Adam Balcer odpowiada na tekst Dominika Wilczewskiego na temat relacji polsko-litewskich.

Polsko-litewskie relacje od lat znajdują się w impasie. Jednak, trudno pogodzić się z tezą, że dojście do władzy PiS oraz wzrost w Polsce bezkrytycznego stosunku do Kresów nie miało na nie większego wpływu.

Czytaj dalej

„Russiagate”: sukces czy porażka Moskwy?

17.07.2017
Marcin Kaczmarski
Czytaj dalej

Milczenie i czyny prezydenta

14.07.2017
Ewa Polak
Czytaj dalej

Mój własny Wschód

11.07.2017
Paulina Niechciał - tekst i zdjęcie
Czytaj dalej

"Gazeta Wyborcza" o "Nowej Europie Wschodniej"

10.07.2017
Wojciech Maziarski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu