Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Wschodni wymiar szczytu
2016-07-01
Piotr Bajor

Za kilka dni rozpoczyna się historyczny szczyt NATO w Warszawie. W obradach udział weźmie także Ukraina, która deklaruje chęć wstąpienia do Sojuszu.

Głównymi tematami obrad szczytu Sojuszu w Warszawie będzie między innymi kwestia wzmocnienia bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Poczucie zagrożenia ze strony członków Sojuszu z Europy Środkowej i Wschodniej wzrosło wraz z aneksją Krymu i konfliktem na wschodzie Ukrainy. W wyniku tych wydarzeń doszło również do całkowitej zmiany ukraińskiej polityki bezpieczeństwa i obrony. Kijów odszedł od dotychczasowej polityki pozablokowości i zdecydował, że będzie ubiegać się o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Fot. U.S. Army photo by Staff Sgt. Brendan Stephens (public domain) commons.wikimedia.org

 

Wspomnienie Bukaresztu

Decyzja ukraińskich władz o chęci wstąpienia do NATO oznacza powrót do priorytetów polityki zagranicznej nakreślonych w okresie prezydentury Wiktora Juszczenki. Polityk ten był gorącym zwolennikiem członkostwa w Sojuszu, jednak wówczas większość ukraińskiego społeczeństwa opowiadała się przeciwko akcesji. Niezależnie od nastrojów Juszczenko, przy poparciu ówczesnego prezydenta USA Georga W. Busha, zabiegał, by podczas szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku Sojusz przyznał Ukrainie Plan Działań na rzecz Członkostwa (MAP). Plan nie został przyznany wobec braku jednosmyślności państw członkowskich oraz kategorycznego sprzeciwu Rosji. Według doniesień prasowych podczas posiedzenia Rady NATO-Rosja Władimir Putin miał stwierdzić, że Ukraina jest sztucznym tworem składającym się z ziem podarowanych przez Stalina; miał też ostrzegać, że jeśli MAP zostanie Ukrainie przyznany, państwo ukraińskie może się w przyszłości rozpaść.

 

Słowa rosyjskiego prezydenta nabierają szczególnego znaczenia w kontekście aneksji Krymu, konfliktu we wschodniej Ukrainie oraz jego konsekwencji dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Władze w Kijowie wielokrotnie podkreślały, że Rosja jest agresorem i również w przyszłości stanowić będzie zagrożenie dla Ukrainy. Zdaniem ukraińskich polityków bezpieczeństwo ukraińskiego państwa może być zagwarantowane tylko dzięki członkostwu w Sojuszu Północnoatlantyckim.

 

Zakładane decyzje

Taka retoryka kijowskich władz była przyjmowana na Zachodzie bez większego entuzjazmu. Przedstawiciele państw członkowskich oraz struktur NATO podkreślali, że każdy kraj z zachowaniem przepisów traktatu ma prawo ubiegania się o członkostwo w Sojuszu. Zastrzegano jednak, że na obecnym etapie nie ma mowy o akcesji Ukrainy. Kwestia ta nie będzie w ogóle poruszana podczas szczytu w Warszawie.

 

Stanowisko Sojuszu nie zniechęca władz w Kijowie. Podkreślają one, że będą konsekwentnie zmierzać do wytyczonego celu. Ukraina zdaje sobie sprawę, że członkostwo w NATO w najbliższym czasie jest mało realne. Strategiczny cel Kijowa jest jednak podporządkowany doraźnej polityce bezpieczeństwa państwa. Ukraina ma świadomość wyzwań, jakie staną przed nią przy reformowaniu sektora obrony. Ogłoszoną chęć ubiegania się o członkostwo w NATO można więc traktować jako deklarację woli ścisłej współpracy z państwami NATO. Kijów zapewne liczy też na wsparcie ze strony organizacji w zakresie przeprowadzenia niezbędnych reform w kluczowych dla bezpieczeństwa państwa obszarach.

 

Decyzje, które mają zostać podjęte w Warszawie, będą istotne też dla polityki Kijowa. Według napływających z Kijowa i Brukseli doniesień podczas szczytu zostanie przyjęty specjalny pakiet pomocowy dla Ukrainy, który ma umożliwić modernizację ukraińskich sił zbrojnych. W drugim dniu obrad zaplanowano również posiedzenie Komisji NATO-Ukraina, która jest kluczowym formatem współpracy dwustronnej.

 

Aktywna współpraca

Dla Kijowa to optymalny kierunek działań, które mają umożliwić przeprowadzenia realnych reform. Ukraina i NATO podczas wizyty Petro Poroszenki w grudniu ubiegłego roku w kwaterze głównej Sojuszu podpisały „mapę drogową", która zawiera wytyczne dotyczące ścisłej współpracy technicznej i obronnej. Jej celem jest całkowite dostosowanie ukraińskiego wojska do standardów NATO. Z kolei w lutym 2016 roku w Kijowie podpisano dokument dotyczący współpracy pomiędzy jednostkami sił specjalnych. Te i inne działania zostały uwzględnione również w innych dokumentach: podpisanym przez prezydenta Poroszenkę 12 lutego Rocznym Planie Współpracy oraz w przyjętym przez Radę Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy 20 maja kompleksowym programie rozwoju sektora obrony państwa.

 

Rosyjski sprzeciw

Realizowana przez Kijów polityka jest ostro krytykowana przez Rosję. Moskwa wielokrotnie podkreślała, że integracja euroatlantycka Ukrainy stanowi zagrożenie dla żywotnych interesów Kremla i narusza rosyjską strefę wpływów. Taka narracja wpisuje się w ogólną retorykę Moskwy, która oskarża Sojusz Północnoatlantycki o ekspansjonistyczną politykę i złamanie ustaleń Karty NATO-Rosja z 1997 roku.

 

Kilkanaście dni temu kwestia ta była przedmiotem obrad rosyjskiej Dumy Państwowej, w których uczestniczył Putin. W przyjętej uchwale, którą skierowano do parlamentarzystów państw członkowskich NATO, deputowani podkreślili, że obecna polityka Sojuszu grozi wybuchem nowej zimnej wojny oraz zaapelowali o podjęcie działań zmierzających do zmniejszenia istniejącego napięcia.

 

Uwzględniając decyzje NATO, które prawdopodobnie zapadną podczas szczytu w Warszawie oraz uwarunkowania międzynarodowe, trudno spodziewać się, aby rosyjskie postulaty zostały spełnione. Rosja zapowiedziała już „adekwatną" odpowiedź na wzmocnienie sił NATO w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Krytykuje również dotychczasową współpracę Sojuszu z Ukrainą oraz plany jej pogłębienia. Zapowiadane rozmowy pomiędzy Rosją a NATO nie doprowadzą więc do zasadniczych zmian tendencji i zmniejszenia napięcia – mogą przynieść odwrotny rezultat. W najbliższym czasie należy spodziewać się wzrostu napięć oraz pogłębienia retoryki wzajemnych oskarżeń.

 

Dr Piotr Bajor jest wykładowcą na Uniwersytecie Jagiellońskim.


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Bajor
Powrót
Najnowsze

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu