Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
In memoriam Dżahangir Sołtanow (1958-2016)
2016-07-20
Wojciech Górecki, Katarzyna Rawska-Górecka

Poznaliśmy go wiosną 2004 roku. Do Ambasady RP w Baku, gdzie pracowaliśmy, przyszedł list z Zakatałów w północno-zachodnim Azerbejdżanie (azerb. Zaqatala, Zagatala). Nadawca prosił o fotokopię kilku dziewiętnastowiecznych polskich książek, w których była mowa o tym miasteczku. Pisał, że amatorsko bada losy Polaków zesłanych do Zakatałów po powstaniach narodowych i służących tam w carskiej armii. Owocem tej pasji stanie się napisana wraz z bratem książka Milion róż z Zakatałów, albo historia bohaterów i róż, zmierzająca od sławy do niepamięci, która przyniesie mu polską odznakę Bene Merito.

 

Rodzina Sołtanowa nie miała polskich korzeni. Dżahangira – z wykształcenia agronoma, ale też historyka – fascynowali ludzie, którzy nie pogodzili się z niewolą. Nawet na zesłaniu, tysiące kilometrów od ojczyzny, wzniecali bunty i budowali swoją małą Polskę, zostawiając po sobie kościółek (budynek zachował się do dziś, do niedawna mieścił się w nim niewielki zakład przemysłowy) i groby u południowych stoków Wielkiego Kaukazu. Aby korzystać z polskich źródeł, Dżahangir nauczył się biernie polskiego. Swojej pasji mógł oddać się w pełni, gdy po latach pracy na własny rachunek (współprowadził duże gospodarstwo sadownicze) otrzymał nominację na dyrektora zakatalskiego muzeum krajoznawczego.

 

Po raz pierwszy odwiedziliśmy go wkrótce po otrzymaniu listu, wprawiając w osłupienie sąsiadów, przekonanych, że czego jak czego, ale odpowiedzi z ambasady prosty człowiek na pewno się nie doczeka. Potem widywaliśmy się zawsze, gdy przychodziło nam jechać przez Zakatały – w Baku Dżahangir bywał z rzadka. W Zakatałach spędziliśmy nasz ostatni azerbejdżański Sylwester (2006/07). Syn Dżahangira, Mahomet (Mahammad), mieszkał już wtedy od kilku miesięcy w Polsce – zaliczał kurs przygotowawczy przed rozpoczęciem studiów na polskiej uczelni. Dumny ojciec wykręcił numer lubelskiego akademika, abyśmy mogli porozmawiać z nim po polsku. Wspomnienie tego wyjazdu znalazło się w Toaście za przodków:

 

1 stycznia 2007. Wracamy autobusem do Baku i Dżahangir pomaga nam kupić bilety (oczywiście, dalibyśmy sobie radę bez niego, ale znamy swoje miejsce: witaliśmy u Dżahangira Nowy Rok, on jest tu gospodarzem. Gdyby ktoś zobaczył, że obsługujemy się sami, a Dżahangir stoi z boku, rozeszłoby się po Zakatałach, że nie dba jak należy o gości)."

 

Ostatni raz spotkaliśmy się w maju 2012 roku. W ramach objazdówki po Gruzji, w którą pojechaliśmy z trzema łódzkimi kumplami, odwiedziliśmy Lagodechi. Dżahangir podjechał do nas z Zakatałów (miał serce na dłoni, wielokrotnie gościł naszych znajomych, wędrujących po Azerbejdżanie, dla każdego znajdował czas, dobre słowo, drobny prezent; nam podarował kaukaską burkę i okolicznościowy Gamzatowowski dwuwiersz: Тебе и в бурю, и в метель / Она и крыша, и постель). Zrobił na kumplach piorunujące wrażenie. „Masz na myśli tego erudytę, który sypał Dostojewskim i Lermontowem i mówił najładniejszą ruszczyzną, jaką słyszałem na Kaukazie!?" – upewniał się w mailu jeden z nich, gdy otrzymał smutną informację.

 

Dżahangir cierpiał krótko. O śmiertelnej chorobie dowiedział się pod koniec marca. Na początku lipca już nie żył.

Żegnaj, Przyjacielu. Niech Pan świeci nad Twoją duszą. Allah rəhmət eləsin!

 

 

Wojciech Górecki, Katarzyna Rawska-Górecka.

 

 

Fotografie:

Fot. 1: Lagodechi, maj 2012 rok. Stoją od lewej: Wojciech Górecki, Dżahangir Sołtanow, Katarzyna Rawska-Górecka

Fot. 2: okładka książki Milion róż z Zakatałów, albo historia bohaterów i róż, zmierzająca od sławy do niepamięci


Polecamy inne artykuły autora: Wojciech Górecki
Polecamy inne artykuły autora: Katarzyna Rawska-Górecka
Powrót
Najnowsze

Gruzja - sezon polityczny w pełni

27.06.2017
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Polska-Białoruś. By historia nie dzieliła

26.06.2017
Czytaj dalej

Międzymorska „geoideologia”

21.06.2017
Kamil Całus
Czytaj dalej

Podwodny świat

20.06.2017
Kazimierz Popławski
Czytaj dalej

Być z Zachodem i przeciwko Zachodowi

15.06.2017
Kaja Puto Lilia Szewcowa
Czytaj dalej

Nieistniejąca Kamczatka

13.06.2017
Michał Milczarek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu