Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Państwo w budowie
2016-08-24
Piotr Pogorzelski

Ukrainie przez dwadzieścia pięć lat niepodległości udało się wiele osiągnąć, kolejne ćwierć wieku może być dla niej udane. Trzeba pamiętać, że cały czas patrzymy na proces, a nie ukończone dzieło.

Fot. Levchuk Volodymyr (UAWeBeR) (cc by 3.0) commons.wikimedia.org

 

W Polsce Ukraina przedstawiana jest najcześciej w negatywnym kontekście, mówi się o niej niemal jako o państwie upadłym. Dobiegają do nas informacje o korupcji, elitach które nie szanują własnego państwa i starają się jedynie wykorzystać tamtejszą gospodarkę oraz o ubogim społeczeństwie, którego przedstawiciele masowo przyjeżdżają do Polski w poszukiwaniu pracy. Jeśli jednak spojrzymy na ten kraj z szerszej perspektywy, zobaczymy, że Ukrainie przez dwadzieścia pięć lat niepodległości udało się wiele osiągnąć. Trzeba pamiętać, że cały czas patrzymy na proces, a nie ukończone dzieło.

Często zapominamy, jaki był punkt wyjścia tego kraju. Społeczeństwo było wyniszczone przez lata komunizmu, podczas których doświadczyło prześladowań politycznych, przesiedleń, drugiej wojny światowej. W niepodległość Ukraina weszła niemal bez elit, z bardzo wąskim gronem tych, którzy rozumieli, że prawdziwa niepodległość nie oznacza jedynie możliwości czerpania nieograniczonych zysków z miejscowych zakładów przemysłowych. Jedynie nieliczni pojmowali, że niepodległość przejawia się też w języku i kulturze oraz – w przypadku Ukrainy – konieczności stworzenia nowego społeczeństwa de facto od podstaw.

Walka między ludźmi traktujacymi własne państwo niemal jak wewnętrzną kolonię a ideowcami trwa cały czas. Swoje apogeum osiągnęła całkiem niedawno, w czasie rewolucji godności. Po jednej stronie stanął prezydent Wiktor Janukowycz i jego otoczenie, które było zainteresowane jedynie rabunkiem kraju na niespotykaną dotąd na Ukrainie skalę. Po drugiej stronie stanęła grupa tych, których określam mianem ideowców. Rozumieli oni konieczność budowy nowego państwa na wzór zachodni, a nie azjatyckich satrapii czy Rosji. Majdan stał się decydującą bitwą, która sprawiła, że obrońcy starego porządku znaleźli się w defensywie. Wydaje się, że kierunek zmian jest już nieodwracalny. Rewolucja i późniejsza rosyjska agresja stały się obrzędem przejścia dla wielu Ukraińców, którzy zmienili się z homo sovieticus w świadomych obywateli własnego kraju.

Zwolennicy starego porządku nadal walczą i mam tu na myśli także obecne władze, wciąż liczą na utrzymanie dawnych schematów korupcyjnych. Coraz częściej jednak ponoszą porażki. Wydaje się zatem, że kolejne dwadzieścia pięć lat niepodległej Ukrainy może być całkiem udane. Ważne żeby Polska nadal wspierała ten kierunek rozwoju Ukrajny: prozachodni i proeuropejski. Niezależnie od zaszłości historycznych między naszymi państwami.

 

Piotr Pogorzelski jest dziennikarzem Polskiego Radia i współpracownikiem NEW. Wieloletni korespondent PR na Ukrainie. Autor książek Barszcz ukraiński (Editio, Gliwice 2013) i Ukraina: niezwykli ludzie w niezwykłych czasach (Editio, Gliwice 2015).

 

Polecamy także:

Andrzej Szeptycki: Między przeszłością i przyszłością – „Dziś przed Ukrainą nie rysuje się perspektywa członkostwa w UE, a Polska się od Unii oddala. Sprawia to, że o porozumienie w kwestiach historycznych będzie coraz trudniej".

Jewhen Magda: Jubileusz śpiącej królewny – „Niepodległa Ukraina ma już dwadzieścia pięć lat. Tak długo nie była niepodległa od stuleci. Nasz kraj wciąż szuka swojego miejsca w Europie i przypomina śpiącą królewnę".

 


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Pogorzelski
Powrót
Najnowsze

Tolerancyjny jak Gruzin

22.05.2018
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Forum Europa z Widokiem na Przyszłość

22.05.2018
NEW
Czytaj dalej

Dokąd uda się Nieśmiertelny Pułk?

17.05.2018
Jewhen Mahda
Czytaj dalej

Z domu do domu?

15.05.2018
Damian Markowski
Czytaj dalej

Pisanie w ciężkich czasach…

14.05.2018
Oya Baydar
Czytaj dalej

Wokół książki „Czerniawski. Polak, który oszukał Hitlera”

14.05.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu