Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski

Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski są małżeńsko-pisarskim duetem. Interesują się kulturą i historią krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz Rosji. Publikowali m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym”, „Nowej Europie Wschodniej”, „National Geographic”, „Polityce”, regularnie współpracują z kwartalnikiem literacko-artystycznym „Akcent”. Autorzy Naukowców spod czerwonej gwiazdy (PWN, Warszawa 2016) oraz Grażdanina N. N. (PWN, Warszawa 2017).  

К (K) jak Krenkel Ernst czyli Gwiazda polarna
2016-08-30

16 lipca 1933 roku na leningradzkim nabrzeżu tłum żegnał polarników wychodzących w dziewiczy rejs na statku Czeluskin. Wbrew licznym usterkom i spóźnieniom zapadła decyzja o wypłynięciu, bowiem szef ekspedycji Otto Julewicz Szmidt zapewnił Stalina, że nie trzeba budować nowych dróg lądowych na północy Syberii. Obiecał, iż opracuje morską drogę, którą w ciągu jednego rejsu przepłynie nie tylko lodołamacz, ale i zwykłe statki transportowe. Wąsaty Gruzin przyklasnął temu pomysłowi. Od tej pory Arktyka miała stać się strategicznym rejonem Kraju Rad. Rzeczywistość okazała się nieprzewidywalna i po spektakularnej katastrofie członkom wyprawy przyszło spędzić kilkadziesiąt dni na krze lodowej w sercu Arktyki. Zostali uratowani między innymi dzięki staraniom załoganta Czeluskina – jednego z bohaterów naszej książki – radiotelegrafisty Ernsta Krenkla. 

 

APOKALIPSA POLARNEJ NOCY

– Towarzyszu kapitanie, pęknięcie z lewej burty!

Ernst Krenkel, strona rosyjskojęzycznej Wikipedii, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Krenkel-1938.jpg?uselang=ru (dostęp 24.04.2015).Wszyscy rzucają się w tę stronę i jak zahipnotyzowani patrzą na rysę wędrującą po zamarzniętej powierzchni morza. Szczelina dosięga kadłuba, a statek zaczyna wyć i strzelać nitami niczym armia zajadłych karabinów. W arktycznej ciszy te dźwięki są jeszcze bardziej przerażające. Grube na dwa metry kry napierają, piętrzą się i nachodzą jedna na drugą, jakby zamierzały wedrzeć się na pokład. Przerażeni ludzie się cofają. Wówczas pęka poszycie statku i blacha jak zrolowany papier odpada z burty. Na lód sypie się zawartość kajut. Lecą lampki, pościel i naczynia stołowe. Białą taflę zaściełają książki naukowców podróżujących Czeluskinem.

– Na stanowiska! – ryczy kapitan. – Dzieci i kobiety na lód, radiotelegrafiści do roboty, pozostali do wynoszenia! – rozkazuje i ludzie posłusznie wykonują przydzielone im zadania. Mają kilkanaście, może kilkadziesiąt minut, zanim otchłań wciągnie statek. W tym czasie muszą uratować tony ładunku i oprócz namiotów, ciepłego ubrania i żywności wyładowują węgiel i będący na wyposażeniu Czeluskina niewielki hydroplan. Woda zalała już maszynownię, nie działa generator prądu, więc samolot trzeba zdjąć ręcznie. I gdy marynarze zastanawiają się, jak na własnych barkach znieść go na lód, dziób okrętu zapada się w głębinę. Po pokładzie przelatują niezabezpieczone przedmioty i w ślad za nimi bezwładnie przesuwa się kilka osób. Ich krzykom towarzyszą odgłosy miażdżonego metalu, które przywodzą na myśl jęki rannego zwierzęcia.

Ernst Krenkel na wielkiej krze lodowej przy radiu, strona rosyjskojęzycznej Wikipedii, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ernst_Krenkel_1938.jpg?uselang=ru (dostęp 30.08.2015).Dziobowa część pokładu jest teraz na wysokości dwóch metrów nad lodem i załoga spuszcza ładunki wprost w ręce stojących na krze. Ci zaś podają tobołki kolejnym i kolejnym. Tusza po tuszy są zsuwane zapasy zamrożonej wieprzowiny, w dłoniach polarników lądują ciężkie akumulatory i przenośne węglowe nagrzewnice. Praca wre i nie bacząc na czterdziestostopniowy mróz i zalegające ciemności (zapadła już noc polarna), dziesięć osób spycha hydroplan ogonem w dół. Na dole przechwytuje go równie liczna ekipa i odholowuje w kierunku prowizorycznego składowiska. W ciągu dwóch godzin powstały tam prawdziwe hałdy z uratowanego dobytku.

Nagle następuje kolejna zapaść i dziób sięga odmętów. W akompaniamencie przeraźliwych trzasków zamrożonych tafli i pisków wydawanych przez masakrowaną stępkę rozwierają się trzewia statku. Puszczają kolejne grodzie i do Czeluskina wdziera się Morze Czukockie.

– Wszyscy opuszczać statek! – rozkazuje kapitan.

Ludzie wyskakują i biegną co sił w kierunku prowizorycznego obozowiska.

– Krenkel! – przekrzykuje apokaliptyczny rumor dowódca. – Na lód!!!

Tonący Czeluskin, strona rosyjskojęzycznej Wikipediihttps://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f0/Chelyuskin_Ship.jpg?uselang=ru (dostęp 24.04.2015).Szef radiostacji kończy nadawać komunikat o tragicznej sytuacji, chwyta sprzęt i gna po wyślizganym pokładzie ku rufie. Przekazuje delikatną aparaturę w wyciągnięte dłonie i wybija się z pokładu. Za nim idą ostatni pasażerowie. Z okrętu pogrążającego się w morzu skaczą kapitan Woronin i kierownik ekspedycji Szmidt. Obok nich gotuje się do skoku intendent, Borys Mogiliewicz. Przysiada w kucki, traci równowagę i leci w dół. W tym momencie Czeluskin staje dęba i przelatująca belka uderza podróżnika. Mężczyzna wpada do wody i jeszcze sekundę unosi się na powierzchni. Ludzie podbiegają, by go ratować, ale kłębiąca się kipiel odgradza ich od nieszczęśnika.

Z rozwartej szczeliny, w którą się pogrążył, wypływa kra. Zapewne dryfowała wraz z Czeluskinem i wyszlifowały ją morskie prądy. I owa kra objawia się niczym ostatnia wiadomość nadana z głębin: „To już wszystko" – zapisze po latach Ernst Teodorowicz Krenkel.

 

Copyright © by Wydawnictwo Naukowe PWN, 2016

Copyright © for the text by Marta Panas-Goworska & Andrzej Goworski

Fragment rozdziału Gwiazda polarna z książki Marty Panas-Goworskiej i Andrzeja Goworskiego, Naukowcy spod czerwonej gwiazdy, PWN, Warszawa 2016.

Książka Naukowcy spod czerwonej gwiazdy opowiada o ikonach socjalistycznej nauki, o jej fenomenie, o wciąż niedocenianej roli radzieckich badaczy pomimo spektakularnych i bezprecedensowych osiągnięć potwierdzanych Nagrodami Nobla. O ludzkich wyborach, dążeniu do sukcesu, wierze w wartości wyższe i tryumf wiedzy, ale też o brudnym zaangażowaniu w politykę. Przedstawia kilkanaście sylwetek naukowców skazanych na zimnowojenną rzeczywistość ZSRR: ich życie, dokonania, porażki, sposoby radzenia sobie z opresyjnym systemem. Fragment rozdziału zamieściliśmy dzięki uprzejmości wydawnictwa PWN

http://ksiegarnia.pwn.pl/Naukowcy-spod-czerwonej-gwiazdy,615926824,p.html

Ryciny do wpisu [w książce wykorzystano inną ikonografię]:

  1. Ernst Krenkel, strona rosyjskojęzycznej Wikipedii, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Krenkel-1938.jpg?uselang=ru (dostęp 30.08.2015).
  2. Ernst Krenkel na wielkiej krze lodowej przy radiu, strona rosyjskojęzycznej Wikipedii, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ernst_Krenkel_1938.jpg?uselang=ru (dostęp 30.08.2015).
  3. Tonący Czeluskin, strona rosyjskojęzycznej Wikipedii, https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f0/Chelyuskin_Ship.jpg?uselang=ru (dostęp 30.08.2015).
  4. Okładka i spis treści Naukowców spod czerwonej gwiazdyhttp://ksiegarnia.pwn.pl/Naukowcy-spod-czerwonej-gwiazdy,615926824,p.html (dostęp 30.08.2015).

 W poprzedniej odsłonie Sowieckiego alfabetu – Й (J) jak Jiwan z Joszkar-Oły.


Powrót
Najnowsze

Wynik jak marzenie

23.10.2017
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Spotkanie wokół książki „Białoruskie pytania w kontekście europejskich odpowiedzi”

23.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Kijów na starcie?

20.10.2017
Bohdana Kostiuk (z Kijowa)
Czytaj dalej

Edukacyjna wojna o Zakarpacie

18.10.2017
Marek Wojnar
Czytaj dalej

Emerging Belarus: najciekawsze białoruskie inicjatywy

18.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Petersburg – miasto paradoksalne

16.10.2017
Zbigniew Rokita Joanna Czeczott
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu