Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Wybory na podsłuchu?
2016-09-21
Wojciech Wojtasiewicz

Do mediów wyciekło kontrowersyjne nagranie rozmowy lidera trzeciej największej gruzińskiej partii z szefem najpopularniejszej stacji telewizyjnej, powiązanej z Saakaszwilim Rustawi 2. Na trzy tygodnie przed wyborami kampania przyspiesza.

Fot. Moreau.henri (cc by-sa 3.0, 2.5, 2.0, 1.0) commons.wikimedia.org

W zeszłym tygodniu wyciekło nagranie rozmowy lidera Państwa dla Ludzi Paaty Burczuladzego (trzecia najsilniejsza partia w kraju) z szefem najpopularniejszej stacji telewizyjnej w Gruzji, Rustawi 2, Niką Gwaramią.Rustawi 2 sprzyja Zjednoczonemu Ruchowi Narodowemu Micheila Saakaszwilego, w czasie jego rządów Gwaramia pełniłważne funkcje, między innymi stał na czele resortów sprawiedliwości i edukacji.

 

Rozmowa kontrolowana

Dyrektor stacji miał powiedziećśpiewakowi operowemu Burczuladzemu, że jest rozczarowany faktem, że niektórzy członkowie jego bloku wyborczego (w jego skład wchodzą między innymi dawni członkowie ZRN: Nowa Gruzja Giorgiego Waszadzego oraz Nowe Polityczne Centrum-Szyszka Zuraba Dżaparidzego) chcą w następnej kadencji parlamentu stworzyć koalicję z Gruzińskim Marzeniem-Demokratyczną Gruzją; zdaniem Gwaramii to przekroczenie czerwonej linii. Co ciekawe, Bidzina Iwaniszwili nie raz atakował Burczuladzego, twierdząc, że jego nowa partia jest projektem politycznym ZRN.

Przedstawiciele partii rządzącej po opublikowaniu nagrania zarzucili Gwaramii wydawanie poleceń Burczuladzemu. W odpowiedzi dyrektor Rustawi 2 oskarżył władze o podsłuchiwanie opozycji i mediów oraz o zmanipulowanie nagrania (podobne zarzuty sformułowali przedstawiciele Państwa dla Ludzi oraz ZRN). Dodał, że w rozmowie Burczaladze wyrażał się nieprzychylnie zarówno o GM-DG, jak i o ZRN. Państwowa Służba Bezpieczeństwa (odpowiednik polskiego ABW) odrzuciła zarzuty Gwaramii i opozycji, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wszczęło śledztwo w sprawie nagrania.

Kolejny cios Burczuladzemu zadał Bidzina Iwaniszwili, który stwierdził, że kilka lat temu śpiewak operowy miał domagać się od niego sporych pieniędzy w zamian za poparcie koalicji Gruzińskie Marzenie. Burczuladze nazwał Iwaniszwilego kłamcą, oświadczył, że jego partia jest podsłuchiwana, inwigilowana, a biznesmeni przekazujący na jej rzecz darowizny są prześladowani.

Jeszcze niedawno Burczuladze miał być czarnym koniec wyborów, a poparcie dla jego ugrupowania wynosiło 12 procent. Później – po zawiązaniu kontrowersyjnej koalicji – zaczął tracić, a poparcie dla jego partii spadło do 4-6 procent. Na domiar złego z Państwa dla Ludzi Burczuladzego odeszło wielu jego członków, którzy zarzucili mu zdradę ideałów (zawiązanie koalicji z dawnymi członkami ZRN) bądź realizację interesów politycznych – czy to ZRN, czy to GM-DG.

 

Jednak wystartują

Centralna Komisja Wyborcza zakazała niedawno blokowi Przemysłowcy-Nasza Ojczyzna startu w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Blok tworzy Przemysł Uratuje Gruzję Gigiego Topadzego (do niedawna ugrupowanie wchodziło w skłąd koalicji rządzącej Gruzińskie Marzenie) oraz mała, prorosyjska partia Nasza Ojczyzna. CKW odmówiła rejestracji bloku, ponieważ za późno dotarczono listę jego kandydatów – lista była niepełna, a partyjni liderzy tłumaczyli, że zawiniła drukarka. O sprawie zrobiło się głośno.

Sąd w Tbilisi uchylił jednak decyzję Centralnej Komisji Wyborczej, a ta ostatnia poinformowała, że nie będzie odwoływała się od decyzji stołecznego sądu i zarejestruje blok.

Powrót do gry Przemysłowców-Naszej Ojczyzny oznacza zwiększenie liczby konserwatywnych i prorosyjskich sił biorących udział w elekcji. Może to skutkować rozdrobnieniem promoskiewskiego elektoratu, co spowoduje, żeżadna ze spoglądających przychylnym okiem w stronę północnego sąsiada partii nie znajdzie się w parlamencie (do głównych sił prorosyjskich można zaliczyć też Sojusz Patriotów Gruzji Dawida Tarchana-Mourawiego, Ruch Demokratyczny-Zjednoczoną Gruzję Nino Burdżanadze oraz Partię Pracy Szalwy Natelaszwilego).

Goszcząca w ubiegłym tygodniu w Tbilisi delegacja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy uznała, że w Gruzji zapewniono odpowiednie warunki do przeprowadzenia demokratycznej elekcji. Wybory już 8 października.

 

Spór Iwaniszwili-Usupaszwili

Do ostrej wymiany zdań doszło pomiędzy przewodniczącym parlamentu i liderem Republikanów Dawidem Usupaszwilim a nieformalnym liderem partii rządzącej Bidziną Iwaniszwilim. Spiker parlamentu stwierdził, że miliarder wiosną zeszłego roku miał mu proponować stanowisko premiera (na kilka miesięcy przed rezygnacją z tej funkcji w niejasnych okolicznościach Irakliego Garibaszwilego) oraz zachęcać Republikanów do przejęcia kontroli nad Gruzińskim Marzeniem-Demokratyczną Gruzją, która miała rzekomo rozchodzić się w szwach. Usupaszwili twierdzi, że odmówił i oświadczył, że polityków i partie polityczne niemożna przestawiać jak pionki na szachownicy". Usupaszwili miał wówczas zaproponować kandydaturę ówczesnego ministra gospodarki Giorgiego Kwirikaszwilego, który, rzeczywiście, kilka miesięcy później został premierem. Bidzina Iwaniszwili zaprzeczył rewelacjom Usupaszwilego; dodał, że przez wszystkie lata funkcjonowania koalicji Gruzińskie Marzenie musiał bronić Republikanów przed atakami pozostałych partnerów koalicyjnych.

 

To prowokacja!

Napięcie rośnie również pomiędzy dwoma głównymi siłami politycznymi: Gruzińskim Marzeniem-Demokratyczną Gruzją i Zjednoczonym Ruchem Narodowym. Premier Giorgi Kwirikaszwili, powołując się na ustalenia ministra spraw wewnętrznych, zarzucił głównej partii opozycyjnej przygotowywanie prowokacji przedwyborczych i powyborczych w całym kraju – mają one zradykalizować sytuację. Mają dopuszczać się ich różnego rodzaju organizacje i grupy luźno powiązane ze ZRN. Kilka dni później w jednym z lokalnych biur GM-DG policja zatrzymała rzekomych działaczy ZRN, którzy w koszulach partii rządzącej mieli wnieść do niego broń, filmować, a następnie upublicznić nagranie, pokazujące gromadzenie broni w lokalach ugrupowania władzy.

 

Bitwa o JOW i pieniądze

O mandaty w 73 jednomandatowych okręgach wyborczych ubiegać będzie się ponad 850 kandydatów (pozostałe 77 mandatów obsadzanych jest w wyborach proporcjonalnych na podstawie ogólnokrajowych list partyjnych).

W jednomandatowych okręgach wyborczych na listach znajdzie się od 6 do 16 kandydatów. Aby zdobyć mandat, trzeba uzyskać 50 procent plus jeden głos (w wyborach w 2012 roku próg wynosił 30 procent plus jeden głos). Jeśli żadnemu z kandydatów się to nie uda, odbędzie się druga tura, w której weźmie udział dwóch polityków z najwyższym poparciem. Eksperci prognozują, że w większości JOW nie uda się rozstrzygnąć głosowania w pierwszej turze, a w drugiej zmierzą się przedstawiciele rządzącego GM-DG i opozycyjnego ZRN. Te dwie partie oraz blok wyborczy Państwo dla Ludzi Paaty Burczuladzego wystawiło swoich kandydatów w 72 z 73 okręgów jednomandatowych (blok wyborczy Sojusz Patriotów Gruzji w 71, a Nasza Gruzja-Wolni Demokraci w 64; 57 osób to kandydaci niezależni).

Tymczasem Państwowy Urząd Kontroli przedstawił dane dotyczące darowizn przekazywanych partiom politycznym w pierwszych ośmiu miesiącach bieżącego roku. Najwięcej pieniędzy otrzymała partia rządząca: 10,3 miliony lari (osoba prawna może przekazać partii politycznej rocznie maksymalnie 120 tysięcy lari, a fizyczna 60 tysięcy lari). Na drugim miejscu znalazło się ugrupowanie Państwo dla Ludzi – 2,3 miliony lari. Pozostałe partie otrzymały: Zjednoczony Ruch Narodowy – 651 tysięcy lari, Nowe Polityczne Centrum-Szyszka – 601 tysięcy lari, Nasza Gruzja-Wolni Demokraci – 343 tysięcy lari, Nowa Gruzja – 261 tysięcy lari oraz Ruch Demokratyczny-Zjednoczona Gruzja – 108 tysięcy lari. Pomimo tego, że w dalszym ciągu ugrupowanie rządzące otrzymuje więcej pieniędzy niż wszystkie pozostałe partie opozycyjne razem wzięte, ta dysproporcja nie jest tak rażąca, jak przy okazji wyborów parlamentarnych w latach 2008 i 2012 (w 2008 roku ZRN otrzymał 7,2 miliony dolarów, a koalicja głównych partii opozycyjnych zaledwie 289 tysięcy dolarów). Oprócz darowizn gruzińskie ugrupowania otrzymują także dotacje z budżetu państwa (aby je dostawać, muszą uzyskać odpowiednio wysokie poparcie w wyborach parlamentarnych bądź samorządowych). Aktualnie uprawnione do otrzymywanie funduszy państwowych są: Gruzińskie Marzenie-Demokratyczna Gruzja, Partia Republikańska, Nasza Gruzja-Wolni Demokraci, Partia Konserwatywna, Przemysł Uratuje Gruzję, Forum Narodowe, Zjednoczony Ruch Narodowy, Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny, Ruch Demokratyczny-Zjednoczona Gruzja, Sojusz Patriotów Gruzji oraz Partia Pracy.

 

***

Po niemrawej pierwszej części września, kampania wyborcza zdecydowanie przyspiesza. Liderzy wszystkich partii się aktywizują, odbywają się liczne wiece, pojawia się też coraz więcej elementów brudnej kampanii – wzajemne oskarżenia, prowokacje, dyskredytujące nagrania i pyskówki. Przypomnijmy, że cztery lat temu ZRN niespodziewanie przegrał wybory parlamentarne i utracił władzę po upublicznieniu nagrania tortur w gruzińskich więzieniach, które znacząco wpłynęło na nastroje elektoratu. Niestety niewiele jest w okresie przedwyborczym merytorycznej debaty programowej. Jeśli mówi się już o programach wyborczych to w kontekście mało realnych obietnic.

Do głosowania pozostało niespełna trzy tygodnie.

 

Wojciech Wojtasiewicz

 

Polecamy także:

Wojciech Wojtasiewicz, Gruzja dwupartyjna?

Gruzińskie wybory za pasem. Możliwe, że do legislatywy dostaną się tylko dwie partie: Saakaszwilego i Iwaniszwilego. Od wyniku wyborów zależy nawet to, w jakim mieście będzie obradował parlament".


Polecamy inne artykuły autora: Wojciech Wojtasiewicz
Powrót
Najnowsze

Zachód: nie takie nam sankcje straszne

21.07.2017
Grzegorz Kaliszuk
Czytaj dalej

Litewsko-polski węzeł gordyjski

19.07.2017
Adam Balcer

 

Adam Balcer odpowiada na tekst Dominika Wilczewskiego na temat relacji polsko-litewskich.

Polsko-litewskie relacje od lat znajdują się w impasie. Jednak, trudno pogodzić się z tezą, że dojście do władzy PiS oraz wzrost w Polsce bezkrytycznego stosunku do Kresów nie miało na nie większego wpływu.

Czytaj dalej

„Russiagate”: sukces czy porażka Moskwy?

17.07.2017
Marcin Kaczmarski
Czytaj dalej

Milczenie i czyny prezydenta

14.07.2017
Ewa Polak
Czytaj dalej

Mój własny Wschód

11.07.2017
Paulina Niechciał - tekst i zdjęcie
Czytaj dalej

"Gazeta Wyborcza" o "Nowej Europie Wschodniej"

10.07.2017
Wojciech Maziarski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu