Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Walka o konstytucyjną większość
2016-10-24
Wojciech Wojtasiewicz

Gruzińskie Marzenie-Demokratyczna Gruzja w drugiej turze wyborów parlamentarnych powalczy o większość konstytucyjną. Posiadając ją, będzie mogło między innymi odwołać niesprzyjającego prezydenta i przenieść parlament.

Fot. Oscar Buhl (cc by-sa 3.0) commons.wikimedia.org

 

Druga tura wyborów do gruzińskiej legislatywy odbędzie się 30 października, zostanie przeprowadzona w 50 jednomandatowych okręgach wyborczych (w pierwszej wybierano z list partyjnych oraz w okręgach jednomandatowych). Partia rządząca, aby zdobyć większość konstytucyjną, musi zdobyć 46 na 50 mandatów w JOW. Zapowiedziano, że jeśli się to powiedzie, legislatywa zostanie przeniesiona z Kutaisi do Tbilisi. W większości okręgów zmierzą się kandydaci GM-DG i ZRN.

Do gruzińskiego parlamentu dostały się trzy ugrupowania: Gruzińskie Marzenie-Demokratyczna Gruzja Bidziny Iwaniszwilego (zdobyło 44 na 77 mandatów z list proporcjonalnych i 23 na 73 z JOW; łącznie – 67 miejsc w legislatywie), Zjednoczony Ruch Narodowy Micheila Saakaszwilego (odpowiednio 27 i zero mandatów) oraz Sojusz Patriotów Gruzji (odpowiednio 6 i zero mandatów). Procentowo wyniki prezentują się następująco: GM-DG – 48,68 procent, ZRN – 27,11 procent, SPG – 5,01 procent. Pod progiem znaleźli się: Nasza Gruzja-Wolni Demokraci – 4,63 procent, Nino Burdżanadze-Ruch Demokratyczny – 3,53 procent, Paata Burczuladze-Państwo dla Ludzi – 3,45 procent, Partia Pracy – 3,14 procent, Partia Republikańska – 1,55 procent, Przemysłowcy-Nasza Ojczyzna – 0,78 procent, Forum Narodowe – 0,73 procent, pozostałe ugrupowania – 1,39 procent.

 

Saakaszwili się wycofuje

W dwóch okręgach jednomandatowych 22 października doszło do powtórzenia głosowania – w jednej komisji w Marneuli i w trzech komisjach w Zugdidi. 8 października miały tam miejsce poważne nieprawidłowości, w związku z którymi Centralna Komisja Wyborcza anulowała rezultaty tamtejszych wyborów. Niestety powtórzone głosowanie nie doprowadziło do rozstrzygnięć. W Marneuli kandydat ZRN łącznie zdobył 48,11 procent głosów, a kandydat GM-DG 43,43 procent (wymagane przekroczenie progu 50 procent, w przeciwnym razie dochodzid o drugiej tury). Podobnie było w Zugdidi, gdzie w powtórzonych wyborach stosunek głosów wyniósł 48,63 procent do 44,8 procent na korzyść przedstawiciela GM-DG.

Niespodziewanie z drugiej tury w Zugdidi wycofała się przedstawicielka ZRN, była pierwsza dama Gruzji Sandra Roelofs-Saakaszwili. Stwierdziła, że nie będzie brała udziału w wyborach, które w pierwszej turze zostały sfałszowane. Jej decyzja wywołała zaskoczenie i niezadowolenie w szeregach ZRN. To znaczne osłabienie głównej siły opozycyjnej przed drugą turą.

Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła również ostateczne wyniki głosowania do Rady Najwyższej Autonomicznej Republiki Adżarii. Wygrało je GM-DG z wynikiem 45,13 procent (8 na 15 mandatów), drugi był ZRN (29,62 procent i 5 mandatów). Do lokalnej legislatywy dostały się jeszcze ugrupowania Nino Burdżanadze-Ruch Demokratyczny (5,89 procent, 2 mandaty) oraz Sojusz Patriotów Gruzji (5,7 procent,1 mandat). Sześć kolejnych mandatów zostanie obsadzonych w drugiej turze wyborów w jednomandatowych okręgach wyborczych (zmierzą się w nich przedstawiciele GM-DG i ZRN). Rada składa się z dwudziestu jeden deputowanych.

 

Wejdą, nie wejdą?

Udział ZRN w drugiej turze głosowania od samego początku nie wydawał się przesądzony. Były prezydent Micheil Saakaszwili uznał, że wybory w pierwszej turze zostały sfałszowane i należy odstąpić od drugiej części głosowania, jak również podjąć decyzję o bojkocie przyszłego parlamentu. Idea ta nie zyskała jednak poparcia w szeregach ZRN. Przez kilka dni toczyła się debata wewnątrz ugrupowania. Ostatecznie większość członków rady politycznej partii postanowiła, że ugrupowanie wystartuje w drugiej turze. Decyzję tą motywowano potrzebą niedopuszczenia do zdobycia przez GM-DG większości konstytucyjnej w legislatywie oraz koniecznością obrony prozachodniego kursu Gruzji. Zdecydowano również o objęciu mandatów uzyskanych w pierwszej turze. O poniechanie bojkotu parlamentu do ZRN zaapelowały gruzińskie organizacje pozarządowe i społeczność międzynarodowa.

Kilkudniowe hamletyzowanie z pewnością nie zwiększyło szans wyborczych ZRN. Główna partia opozycyjna wydaje się rozbita, pozbawiona nadziei, szargana konfliktami wewnętrznymi, które w głównej mierze wywołuje próbujący wpływać na ugrupowanie z Odessy Micheil Saakaszwili.

 

Ci odlatują, ci zostają

O wycofaniu się z polityki poinformował przewodniczący ugrupowania Nasza Gruzja-Wolni Demokraci Irakli Alasania. Jego partia znalazła się tuż pod progiem wyborczym. Alasania zaprzeczył spekulacjom, jakoby miał zostać sekretarzem prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego (dotychczasowa sekretarz Irine Imerliszwili została sędzią Sądu Konstytucyjnego). Poinformował, że zamierza działać na arenie międzynarodowej na rzecz pojednania gruzińsko-abchaskiego i gruzińsko-osetyjskiego. Alasania zapowiedział również, że wycofuje się z drugiej tury wyborów (miał walczyć o mandat w jednomandatowym okręgu wyborczym w Gori). Nie wykluczył powrotu do czynnej polityki w przyszłości. Z Wolnych Demokratów odeszli także pozostali liderzy: Zurab Abaszydze, Wiktor Dolidze, Dawid Onoproszwili, Irakli Czikowani i Gia Tsagareiszwili. Partia pozostała bez kierownictwa.

Swoje odejście z polityki zapowiedział również jeden z liderów ugrupowania Przemysł Uratuje Gruzję Zurab Tkemaladze. W życiu publicznym zamierza natomiast pozostać śpiewak operowy Paata Burczuladze. Na polityczną emeryturę nie wybiera się również Nino Burdżanadze, która stwierdziła, że GM-DG i ZRN, pozostając ze sobą w zmowie, podzieliły się władzą, nie dopuszczając innych sił do parlamentu.

 

Konstytucyjna większość

Największe emocje w ostatnich dniach rozpalają jednak kalkulacje, czy ugrupowanie Iwaniszwilego uzyska większość konstytucyjną. Prezydent Giorgi Margwelaszwili zaproponował powołanie specjalnej komisji konstytucyjnej, na czele której stanęliby premier, przewodniczący parlamentu i on sam. Komisja miałaby pracować nad zmianą ustawy zasadniczej. Idea ta nie spotkała się jednak z zainteresowaniem partii rządzącej, która jest skonfliktowana z głową państwa. Podobne ciało pod auspicjami przewodniczącego parlamentu Dawida Usupaszwilego funkcjonowało w mijającej kadencji parlamentu, jednak nie wypracowało żadnych propozycji. Przed zdobyciem większości konstytucyjnej przez GM-DG przestrzegały gruzińskie organizacje pozarządowe, przypominając nadużycia władzy w drugiej kadencji rządów ZRN – on też dysponował w legislatywie taką większością. Premier Giorgi Kwirikaszwili uspokajał tłumacząc, że większość konstytucyjna potrzebna jest jego ugrupowaniu do realizacji obietnic wyborczych, a wszelkie zmiany ustawy zasadniczej odbywać się będą na drodze kompromisu.

***

ZRN będzie bardzo trudno zdobyć mandaty w drugiej turze głosowania z powodu ogromnego elektoratu negatywnego, jaki posiada partia. Trudno spodziewać się, aby kandydatów Ruchu wsparli wyborcy Alasanii, Usupaszwilego, Natelaszwilego czy Burdżanadze. Ich wyborcy najpewniej pozostaną w domach lub ewentualnie wesprą przedstawicieli partii rządzącej. Aby pozbawić GM-DG większości konstytucyjnej, główna siła opozycyjna musiałaby zdobyć 5 z 50 mandatów. Jeśli nawet udałoby się to osiągnąć, nie można wykluczyć, że niektórzy deputowani ZRN w najbliższych tygodniach czy miesiącach przejdą na stronę obozu władzy. Działo się tak już wielokrotnie w przeszłości.

Większość konstytucyjna pozwoliłaby GM-DG na wprowadzenie zmian w ustawie zasadniczej, umożliwiłaby także ewentualne usunięcie z urzędu prezydenta Giorgiego Margwelaszwilego – taki krok jest możliwy, o ile Margwelaszwili w dalszym ciągu będzie wykazywał zbyt daleko posuniętą niezależność.

ZRN czeka natomiast trudny czas. Partia ta jest w poważnym kryzysie. Mobilizująco może podziałać na nią fakt, że w październiku przyszłego roku odbędą się kolejne wybory, tym razem samorządowe, w których może się zrewanżować partii władzy.

 

Wojciech Wojtasiewicz


Polecamy inne artykuły autora: Wojciech Wojtasiewicz
Powrót
Najnowsze

Czy Giedroyc jest aktualny?

25.05.2017
NEW
Czytaj dalej

Kresentymentalizm

25.05.2017
Adam Balcer
Czytaj dalej

V Forum Europejskie

24.05.2017
NEW/ECS
Czytaj dalej

Spotkanie: Wojna, która nas zmieniła

22.05.2017
NEW
Czytaj dalej

Europa Wschodnia – polska specjalność?

18.05.2017
NEW
Czytaj dalej

Political fiction rodem ze średniowiecza

18.05.2017
Maxim Rust
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu