Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Ukrainiec z wyboru
2010-05-31
Paweł Pieniążek

Odkąd zacząłem zajmować się historią narodu ukraińskiego pierwszej połowy XX wieku, słyszałem o wpływie monarchii habsburskiej na rozwój świadomości narodowej Ukraińców z Galicji. Wiele osób traktowało tę tezę jak aksjomat, więc nawet nie trudziło się, aby ją rozwijać. Wreszcie ktoś jednak ośmielił się to zrobić.

Ostatnia książka Timothy Snydera Czerwony Książę jest czymś więcej niż tylko historią Wilhelma von Habsburga. To utwór wielopłaszczyznowy, w którym tytułowy bohater gra rolę główną, a jednocześnie nie najistotniejszą.

Wilhelm, dorastający nad Adriatykiem, od początku był przygotowywany do objęcia polskiego tronu. Po gwałtownej zmianie planów musiał znaleźć sobie naród, którego królem mógłby zostać. Padło na Ukraińców – naród uciemiężony zarówno przez Polaków, jak i przez Rosjan. Teraz to Ukraińcy stali się misją jego życia, dali mu drugą tożsamość (przybrał pseudonim Wasyl Wyszywany) i szansę na tron, a to wszystko w granicach monarchii habsburskiej. Jednocześnie należy pamiętać, że był to czas upadków cesarskich rodów – także tego, z którego wywodził się Wilhelm. Świadomość narodowa, nacjonalizm i państwa narodowe stały się wyzwaniem XX wieku i – w pewnym sensie – także XXI stulecia. Z wyzwaniem tym musiał się zmierzyć nie tylko ród Habsburgów, lecz także inne imperia i cesarstwa, których godziny wydawały się być policzone. Oprócz tych problemów książka opisuje powstanie i upadek wielkich ideologii, które w tym czasie narodziły się w Europie: nazizmu i komunizmu; ich starcie oraz losy ich ofiar.

Życie Wilhelma było ściśle związane z panującymi ideologiami i postrzeganiem roli Ukrainy w Europie. Co ciekawe, sam Czerwony Książę przeszedł podobną drogę jak cały naród ukraiński – zaczynając od idei socjalizmu, poprzez faszyzm i nazizm, na demokracji kończąc. Ukrainie droga ta zajęła trochę więcej czasu, bo po upadku Ukraińskiej Republiki Ludowej napotykała na różne formy terroru: najpierw nazistowskiego, potem sowieckiego, jako część Związku Radzieckiego. Zwieńczeniem ukraińskiej drogi był upadek ostatniego z okupantów, głównego rywala bloku państw zachodnich – ZSRR. Paradoksalnie jednak powstanie Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej przyczyniło się do zintegrowania obecnego terytorium Ukrainy. Snyder nie odpowiada jednak na postawione przez siebie pytanie: „czy dzisiejsza Ukraina jest odbiciem przyszłości, czy przeszłości?”. Młode państwo ukraińskie – mimo swej chwiejności od początku demokratyczne – jest bardzo podobne do tego, które zjednoczyło się w XIX i XX wieku – „nazwane od jednego narodu, ale [będące] domem złożonej mieszaniny ludów”. Ono właśnie, mimo wielu problemów, może okazać się tworem najtrwalszym; najprawdopodobniej jednym z nielicznych, których nie dotkną zmiany terytorialne.

Wielopaństwowy czy bezpaństwowy? To pytanie prześladowało Wilhelma przez całe życie, a także wydaje się być głównym wątkiem książki. Władający pięcioma językami, identyfikujący się z ponadczasowymi Habsburgami, Wyszywany nie miał zdefiniowanej tożsamości narodowej. Cały czas jej poszukiwał, aż wreszcie zakochał się w Ukrainie. Utożsamił się z nią, ale nigdy nie został jej obywatelem, chociaż w międzyczasie bywał Francuzem, Austriakiem i Niemcem. Poza latami wiary w nazizm był wierny kosmopolityzmowi, który dobrze oddawał jego naturę – najbliższa rodzina to Polacy, Austriacy i Niemcy.

Państwa narodowe mają być stanem przejściowym, co wydaje się istotną puentą. Snyder doszukuje się alegorii Unii Europejskiej w monarchii habsburskiej: jak wiadomo, jednoczyła ona wiele prowincji, które pojedynczo niewiele znaczyłyby wobec potężnych „graczy” sceny międzynarodowej, jak Rosja czy Stany Zjednoczone. Różnica polega na tym, że Unia Europejska nie jest monarchią, nowych członków nie wciela siłą, lecz metodami pokojowymi: poszczególne państwa bez żadnych nacisków łączą się, tworząc wspólnotę ponadnarodową.

W Czerwonym Księciu Timothy Snyder prezentuje się z zupełnie innej strony niż w poprzednich książkach, które ukazały się w Polsce (Rekonstrukcja narodów. Polska, Ukraina, Litwa, Białoruś 1569-1999 i Tajna wojna. Henryk Józewski i polsko-sowiecka rozgrywka o Ukrainę). Są to książki znakomite, wręcz obowiązkowe dla ludzi interesujących się tematem Europy Środkowo-Wschodniej, rzekłbym, typowo akademickie; jednak przeznaczone tylko dla wąskiej grupy czytelników. Czerwony Książę, nie tracąc atutów poważnej pozycji, jest jednocześnie napisany w przystępny sposób, zajmujący nawet dla „historycznych” laików.



Paweł Pieniążek

Timothy Snyder, Czerwony książę, przeł. Maciej Antosiewicz, Świat Książki, Warszawa 2010

Polecamy inne artykuły autora: Paweł Pieniążek
Powrót
Najnowsze

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

Polskie „chamy” i ukraińskie „pany”. Rewolucja na rynku pracy?

03.06.2020
Dariusz Szymczycha
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu