Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Wandalizm z błędami
2017-01-26
Piotr Pogorzelski

Profanacja cmentarzy w Bykowni i pomnika w Hucie Pieniackiej wydają się być prowokacjami mającymi zaszkodzić polsko-ukraińskim relacjom. Jestem zwolennikiem tezy, że za obydwoma wydarzeniami stoi Rosja bądź jej zwolennicy.

Zniszczenie polskiego i ukraińskiego cmentarza w Bykowni oraz wcześniejsza profanacja pomnika Polaków zamordowanych w Hucie Pieniackiej wydają się być prowokacjami mającymi zaszkodzić stosunkom Warszawy i Kijowa. Podgrzewają atmosferę, która powoli zmierzała do unormowania po gorącym 2016 roku.

Jestem zwolennikiem tezy, że za obydwoma wydarzeniami stoi Rosja bądź jej zwolennicy, których możemy nazwać pożytecznymi idiotami – za winą tych ostatnichprzemawia fakt, że akty wandalizmu zostały przeprowadzone nieprofesjonalnie, wykonawcy popełnili pewne błędy.

Jeżeli celem Moskwy było wskazanie, że sprawcy to ukraińscy nacjonaliści, udało się to tylko częściowo. W przypadku Huty Pieniackiej wątpliwe, aby zwolennicy skrajnej prawicy – i to jeszcze na zachodniej Ukrainie – decydowali się na wysadzenie krzyża i to w dodatku w czasie prawosławnych i grekokatolickich świąt Bożego Narodzenia. Co do Bykowni nie uwierzę, że jakikolwiek ukraiński nacjonalista malowałpo pomniku z nazwiskami Ukraińców, których NKWD zabiło właśnie ze względu na ich narodowość. A warto pamiętać, że Polacy stanowią zaledwie około 10 procent pochowanych w tym miejscu. Zamalowano również pomnik poświęcony Polakom, umieszczono na nim napis „SS Hałyczyna". Co ma jedno z drugim wspólnego? Trudno to pojąć. Przy czym, co dziwne, w ukraińskim napisie „Hałyczyna" popełniono dwa błędy w pisowni litery „y", co wskazuje, że autor tych słów nie posługuje się sprawnie alfabetem ukraińskim, czy rosyjskim, a raczej łacińskim. Na korzyść tej tezy wskazuje też sposób pisania ukraińskiego „u" na jednym ze sprofanowanych pomników. I na deser: wątpię, aby ktoś w Kijowie używał słowa „kurwa", które raczej jest używane w zachodniej części kraju. Nie można zatem wykluczyć, że profanacji nie dokonali Ukraińcy czy Rosjanie, a na przykład ktoś z Polski. Tylko po co miałby niszczyć pomnik polskich ofiar NKWD? Można też przyjąć, że błędy popełniono umyślnie. Nie można też odrzucić tezy, że sprawcy po prostu się spieszyli.

To wszystko to jednak gdybanie, rozważania, którymi będą zajmować się eksperci i część dziennikarzy. A jak to wygląda z punktu widzenia zwykłych odbiorców? Nikt z nich nie będzie się zagłębiać w to, czy pomnik w Hucie Pieniackiej zburzono w Boże Narodzenie, czy nie. Nikt nie będzie myślał o tym, czy razem z polskim monumentem w Bykowni został sprofanowany ukraiński (i odwrotnie). W Polsce zwykły odbiorca, zwolennik skrajnej prawicy, powie swojemu koledze: „ej, słyszałeś, banderowcy zniszczyli nam cmentarz" i pokaże zdjęcie napisu „SS Hałyczyna" na ścianie z polskimi nazwiskami. Jego kolega na Ukrainie powie: „ej, słyszałeś, Polacy w Bykowni wysmarowali na naszych grobach »OUN-UPA kurwa« i pokaże mu zdjęcie ukraińskich nazwisk z tym napisem. To jest najprostsza droga, która prowadzi do ślepego odwetu.

O tym, że w sytuacji, gdy w Polsce pracuje kilkaset tysięcy Ukraińców, nie jest to trudne, nie ma sensu pisać. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale zdecydowana reakcja organów ścigania na ostatnie zajście w Rzeszowie pokazuje, że jeśli władza chce, to może. Wystarczy tylko chcieć.

 

Piotr Pogorzelski jest dziennikarzem Polskiego Radia, wieloletni korespondent PR na Ukrainie, stały współpracownik NEW.

 

Artykuł wyraża prywatne opinie Piotra Pogorzelskiego, niezależne od jego pracy dziennikarza Polskiego Radia.

Wykorzystane zdjęcie: Pemo2345 (cc by-sa 3.0) commons.wikimedia.org


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Pogorzelski
Powrót
Najnowsze

Polska Polityka Wschodnia 2018

21.10.2018
Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gruzińskie Sowa i Przyjaciele

18.10.2018
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

XIV Konferencja Polska Polityka Wschodnia 2018

14.10.2018
NEW
Czytaj dalej

"Pepiki" Mariusza Surosza – Zapowiedź

10.10.2018
NEW
Czytaj dalej

Moskiewska Brygada Śmierci

09.10.2018
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

Polacy na Litwie: między Wilnem, Warszawą a Moskwą

07.10.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu