Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
PKB - mylący wskaźnik
2010-04-29
Rafał Osiński*
Spośród wszystkich krajów, które przechodzą proces postsocjalistycznej transformacji gospodarczej, największe sukcesy odniósł do tej pory Turkmenistan. Brzmi absurdalnie? Zapewne. Ale tak wynika z analizy podstawowego wskaźnika ekonomicznego, jakim jest produkt krajowy brutto.

Zgodnie z danymi Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBRD), PKB Turkmenistanu w 2009 roku stanowił 240 procent PKB z 1989 roku. Dla przykładu, w Polsce jest to około 180 procent. Co więcej, z powodu transformacyjnej recesji dopiero w 2002 roku turkmeński PKB przekroczył poziom z 1989 roku.

Czy to oznacza, że standard życia w Turkmenistanie poprawia się w zawrotnym tempie? Czy przeprowadzono tam tak skuteczne reformy? Raczej nie. Aby dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda sytuacja w tym kraju, wystarczy odwołać się do tych aspektów rozwoju gospodarczego, których PKB nie obejmuje.

Jedną z głównych przyczyn doskonałych wyników makroekonomicznych były rosnące ceny surowców sprzedawanych na rynkach światowych. Dane w oczywisty sposób wynikają wyłącznie z rozwoju sytuacji na międzynarodowych rynkach surowcowych, na czym Turkmenistan, jako ważny producent ropy naftowej i gazu ziemnego, skorzystał.

Gdy prześledzimy inne wskaźniki o charakterze społeczno-gospodarczym, okaże się, że sytuacja wcale nie jest różowa. Przykładowo, mimo oficjalnych statystyk rządowych, z których wynika, że problem bezrobocia w Turkmenistanie nie istnieje, niezależne instytucje (między innymi CIA) szacują stopę bezrobocia między 40 a 60 procent. Z podobnych źródeł można się dowiedzieć, że około 30 procent obywateli żyje poniżej granicy ubóstwa. Problemem jest szerząca się korupcja (zgodnie z raportem Transparency International 166. miejsce na 179 notowanych krajów).

Dosyć wysoki jest również wskaźnik Giniego, informujący o nierównościach w rozkładzie dochodów w społeczeństwie. Ostatnie dane są mocno nieaktualne (w 1998 roku wskaźnik wyniósł 40,8), istnieją jednak przesłanki, by przypuszczać, że sytuacja nie uległa poprawie. Ze względu na brak dostępu do rzetelnej informacji trudno jednoznacznie stwierdzić, jak duże nierówności panują w turkmeńskim społeczeństwie, niemniej uprawnione wydaje się stwierdzenie, że raczej nieliczni jego przedstawiciele korzystają ze wzrastającego dochodu narodowego. To zły sygnał.

Co więcej, zgodnie ze wskaźnikami publikowanymi przez różne instytucje międzynarodowe, zarówno publiczne, jak i prywatne, opóźnione są reformy w sektorze bankowym, kuleje infrastruktura, znacząco opóźniona jest restrukturyzacja przedsiębiorstw oraz prywatyzacja.

EBRD alarmuje, że nie ma systemu zabezpieczenia depozytów bankowych, większość banków jest według standardów europejskich niewypłacalnych, słabe są przepisy prawne dotyczące działalności przedsiębiorstw i prawa własności, zaś sektor prywatny wytwarza zaledwie około 25 procent PKB. Wszystkie te czynniki sprawiają, że działalność małych i średnich przedsiębiorstw jest utrudniona, a przecież to one stanowią fundament wielu reformujących się z sukcesami gospodarek. Dodatkowo nie istnieją lub działają w szczątkowej formie instytucje, które powinny budować zaufanie w stosunkach gospodarczych.

PKB nie informuje o wielu elementach. Jak widać, potrafi wprowadzać w błąd, w związku z czym należy ostrożnie go interpretować. Bez reform instytucjonalnych, bez odpowiednio prowadzonej polityki społecznej jego wysokość jest zaledwie niewiele mówiącą liczbą. Widać to dobrze nie tylko na przykładzie Turkmenistanu. Z podobną sytuacją spotkamy się w wielu krajach postsocjalistycznych, gdzie co prawda produkcja rośnie, ale w wyniku braku odpowiednich reform szerokie masy społeczeństwa nie mają szansy uczestniczyć w podziale wzrastającego majątku.

* Rafał Osiński jest absolwentem ekonomii w Szkole Głównej Handlowej.

Powrót
Najnowsze

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu