Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
2011: Odyseja wschodnioeuropejska
2010-12-26
Elżbieta Kaca
Czego należy spodziewać się w 2011 roku po unijnej polityce wobec Europy Wschodniej? Jakie procesy polityczne na agendzie UE będą miały znaczenie dla państw wschodnioeuropejskich i jakie dylematy się z tym wiążą?

Po pierwsze, w przyszłym roku rozpoczną się formalnie negocjacje nad nową wieloletnią perspektywą finansową. Oznacza to również dyskusję nad ustaleniem pułapu i priorytetów na wydatki zewnętrzne UE, w tym na politykę sąsiedztwa. Z punktu widzenia państw Europy Wschodniej zapewnienie sobie unijnych dotacji jest jak najbardziej istotne. Biorąc pod uwagę obecne kryzysowe nastroje w UE, nie należy spodziewać się radykalnych zmian w strukturze i wysokości unijnego budżetu – wszelkie postulaty zmian spotykają się z gwałtownymi protestami z różnych stron UE. Można podejrzewać, że zgoda zostanie zawarta w zakresie najmniejszego możliwego mianownika, czyli pozostania przy obecnej strukturze budżetu. Oczywiście w negocjacjach wiele może się jeszcze wydarzyć i być może budżet będzie mniejszy… Zapewne wysokość unijnego budżetu nie wzrośnie, więc zwiększanie środków na stosunki zewnętrzne może się odbywać tylko kosztem redukcji wydatków na polityki wewnętrzne UE (politykę rolną, politykę spójności itp.). Taka sytuacja stanowi dylemat dla Polski w negocjacjach: w jakim stopniu wspierać wydatki na politykę sąsiedztwa, nie będąc przy tym szachowanym argumentem obcinania wydatków na politykę spójności.

Zgodnie ze zmianami wprowadzonymi przez traktat z Lizbony, to Komisja Europejska przedstawi pierwszą propozycję regulacji w sprawie nowej perspektywy finansowej. Ma na to czas do końca czerwca 2011 roku, po czym państwa członkowskie będą musiały ustosunkować się do jej propozycji. Debata na temat polityki sąsiedztwa już się toczy. Na przykład komisarz ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa Štefan Füle prowadzi konsultacje nad przyszłym kształtem polityki sąsiedztwa z państwami członkowskimi i środowiskami eksperckimi. Wnioski z przeglądu zostaną opublikowane w kwietniu 2011 roku i będą zapewne podstawą do rozmów na szczycie Partnerstwa Wschodniego w maju 2011 roku w Budapeszcie.

Innym dylematem dla dalszych losów polityki sąsiedztwa związanym z negocjacjami budżetowymi jest dyskusja na temat „budżetaryzacji” Europejskiego Funduszu Rozwoju. To największy instrument pomocowy UE w stosunkach zewnętrznych (około 24 miliardy euro w latach 2008-2013) – pomoc dla krajów rozwijających się. Środki pochodzą ze składek państw członkowskich. Do tej pory, mimo że EFR był zarządzany przez Komisję Europejską, nie był wliczany do budżetu unijnego. Państwa członkowskie szukają jednak oszczędności i postulują włączenie środków przeznaczanych na EFR do budżetu ogólnounijnego. Taki zabieg oznaczałby, że pula środków na inne priorytety w ramach stosunków zewnętrznych, w tym polityki sąsiedztwa, uległaby zmniejszeniu bądź środki na nią musiałyby zostać znalezione kosztem innych priorytetów.

Po drugie, rok 2011 to okres dwóch przyjaźnie nastawionych do idei rozwijania Partnerstwa Wschodniego prezydencji – węgierskiej i polskiej. Wprawdzie traktat lizboński nie przewiduje uprawnień dla prezydencji w zakresie stosunków zewnętrznych, jednak zarówno Węgry, jak i Polska mają aktywny program w tym zakresie. Nie należy oceniać tych planów jako walki Don Kichota z wiatrakami. Działania wysokiej przedstawiciel Catherine Ashton nie są aktywne w zakresie stosunków zewnętrznych, a państwa członkowskie uprawiają swoisty free riding (czego przykładem było spotkanie w Deauville). Aby wypromować w UE pewne rozwiązania, potrzebny jest więc silny leadership państw członkowskich. 26 maja 2011 roku odbędzie się drugi już szczyt Partnerstwa Wschodniego, a polska prezydencja zajmie się implementacją jego postanowień. Można się spodziewać, że dyskusja będzie toczyć się wokół efektywności wdrażania obecnych mechanizmów i poszukiwania środków finansowych poza unijnym budżetem. Największym wyzwaniem będzie zaprezentowanie w przyszłym roku atrakcyjnego instrumentarium Partnerstwa Wschodniego na następne lata.

Po trzecie, w przyszłym roku z punktu widzenia UE ważne, acz jak zwykle trudne, będzie układanie relacji z Rosją. W tym wypadku jednak można tylko wróżyć z fusów, ponieważ propozycje UE w sprawie zaawansowania relacji z Rosją będą zależeć od stanowiska tego państwa. Negocjacje unijno-rosyjskie nad nową umową o partnerstwie i współpracy owiane są tajemnicą, co sugeruje raczej brak postępu. Czy rzeczywiście Rosja będzie chętna spełnić warunki wejścia do WTO? W jakich kwestiach będzie chciała współpracować z UE? To pytania na przyszły rok.

Dużo bardziej istotne dla relacji unijno-rosyjskich są wewnątrzunijne procesy polityczne mające na celu konsolidowanie unijnego rynku energetycznego. Im bardziej skonsolidowany jest wewnętrzny rynek energetyczny UE (na przykład rozbudowana sieć interkonektorów), tym mniejsza jest zależność Wspólnoty od rosyjskiego dostawcy surowców energetycznych, co równa się większej asertywności politycznej wobec wschodniego sąsiada. To ważne, bo w przyszłym roku wiele będzie się dziać w kwestiach unijnej legislacji energetycznej – w lutym 2011 roku odbędzie się nadzwyczajny szczyt UE dotyczący polityki energetycznej. Ponadto Polska lansuje stworzenie podstaw dla unijnej zewnętrznej polityki energetycznej w związku z nowymi uprawnieniami wynikającymi z traktatu lizbońskiego. Postulatem jest na przykład wzmocnienie kompetencji UE w zakresie kontroli nad podpisywanymi przez państwa członkowskie umowami energetycznymi z krajami trzecimi.

Podsumowując, w 2011 roku Europa Wschodnia musi szukać mocnych stronników w UE, aby nie została zepchnięta na liście priorytetów unijnej agendy. W tym celu potrzebne jest pozytywne zaangażowanie państw wschodnioeuropejskich, pokazujące, że wzmocnione relacje przyniosą korzyści dla UE. Ze strony państw członkowskich popierających Partnerstwo Wschodnie potrzebne jest pokazanie success story tej inicjatywy, aby przekonać UE, że warto łożyć środki finansowe na Wschód. Miejmy więc nadzieję, że rok 2011 będzie udanym odcinkiem wschodnioeuropejskiej odysei, który zakończy się sukcesem jak film Stanleya Kubricka.


Elżbieta Kaca jest koordynatorem projektów i badaczem Programu Europejskiego Instytutu Spraw Publicznych. Specjalizuje się w tematyce stosunków zewnętrznych Unii Europejskiej, głównie z krajami Europy Wschodniej (Partnerstwo Wschodnie, Europejska Polityka Sąsiedztwa, pomoc rozwojowa, promocja demokracji), oraz w problematyce dotyczącej funkcjonowania Parlamentu Europejskiego.

Polecamy inne artykuły autora: Elżbieta Kaca
Powrót
Najnowsze

Ukraińskie kino. Dzieje sukcesu pewnej reformy

29.05.2020
Andrij Lubka
Czytaj dalej

W poszukiwaniu złotego wieku  

22.05.2020
Ola Hnatiuk
Czytaj dalej

Rozmowa online z Olą Hnatiuk. Koniec złotego wieku?

20.05.2020
Czytaj dalej

Nowa Europa Wschodnia 1-2/2020 - Zapowiedź

12.05.2020
Czytaj dalej

Życzenia świąteczne

10.04.2020
Czytaj dalej

Okiem Kremla: jak Polska fałszuje historię

03.01.2020
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu