Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Niezbędna jest krytyczna ocena
2011-02-03
Z Ołeksijem Doroszenką rozmawia Paweł Pieniążek
Paweł Pieniążek: W skład Ukraińskiej Inicjatywy wchodzą mieszkańcy Ukrainy, którzy obecnie mieszkają w Polsce. Nie pierwszy raz się organizujecie. Skąd ten pomysł?

Ołeksij Doroszenko: To jest wewnętrzny impuls każdego uczestnika. Przykładem może być akcja, która odbyła się wiosną 2010 roku. Przyjaciele i znajomi zaczęli całkiem spontanicznie dzwonić do siebie z pytaniem, co robić dalej. Informacje, które docierają do nas z Ukrainy, przeważnie nie obejmują tych pokazywanych przez oficjalne telewizje. Śledzimy na bieżąco sytuację przez media niezależne, jak „Ukrajinśka Prawda”. Przez to trudno wmówić nam to samo, co ludziom, którzy cały czas mieszkają na Ukrainie i często nie mają dostępu do obiektywnej informacji.

Nie wspieramy ani nie krytykujemy żadnej siły politycznej. Również rządzącej Partii Regionów. Występujemy przeciwko niewłaściwym działaniom władzy, nie zaś konkretnym osobom.

Przeciwko czemu protestujecie tym razem?

Od jakiegoś czasu można dostrzec, że w stosunku do Ukrainy Europa (w tym również Polska) wyznaje politykę „pragmatyzmu”, polegającą na akceptacji reżimu prezydenta Wiktora Janukowycza, bez jakiejkolwiek próby trzeźwej oceny sytuacji. Na szczeblu oficjalnym nie mówi się o cenzurowaniu opozycji, dziennikarzy, uczestników protestów itd. Można odnieść wrażenie, że władze państw europejskich popierają to, co dzieje się na Ukrainie. Z ust europejskich polityków nie padają żadne słowa protestu przeciwko temu, że Europa oddaje Ukrainę w ręce Rosji. Jedyne komentarze na ten temat można przeczytać w mediach. Zależy nam na tym, aby wzbudzić jakąkolwiek reakcję i zmusić ludzi do oceny zachodzących zjawisk. Jednocześnie chcemy pokazać, że nie jesteśmy obojętni wobec losu obywateli Ukrainy.

3 lutego do Polski przyleci prezydent Wiktor Janukowycz. O czym powinna pamiętać strona polska w dialogu z ukraińskimi władzami?

W interesie Polski jest sąsiadowanie z państwem demokratycznym, które wyznaje podobne zasady, jak reszta Europy. Ukraina natomiast bardzo szybko zmierza w tym samym kierunku co Białoruś. Wcale nie jest wykluczone, że za kilka miesięcy Polska będzie miała obok siebie dokładnie taki sam reżim jak ten Aleksandra Łukaszenki.

Obawiamy się, że reżim Janukowycza będzie tolerowany, a jego polityka przestanie być oceniana. Unia Europejska podjęła konkretne kroki wobec białoruskich władz i represyjnych instytucji dopiero wtedy, gdy władza użyła siły. Nie chcemy, żeby taki scenariusz powtórzył się na Ukrainie.

Ołeksij Doroszenko jest działaczem Ukraińskiej Inicjatywy i animatorem kultury.

Powrót
Najnowsze

Książka Pawła Kowala nominowana do Nagrody Moczarskiego 2019

21.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Protesty na Ukrainie – tymczasowy kryzys czy nowy Majdan?

21.10.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Kaukaz a turecka inwazja w Syrii

17.10.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Gazprom – rosyjski gigant na progu zmian

16.10.2019
Marek Budzisz
Czytaj dalej

Warszawa: Tango śmierci. Spotkanie z Jurijem Wynnyczukiem i Bohdanem Zadurą

15.10.2019
NEW
Czytaj dalej

Donikąd. Podróże na skraj Rosji

14.10.2019
Michał Milczarek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu