Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Trudny START
2011-02-10
Stanisław Szypowski
W minioną niedzielę zakończyła swoje obrady Monachijska Konferencja o Bezpieczeństwie, na której sekretarz stanu USA Hillary Clinton i szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow wymienili się dokumentami ratyfikacyjnymi w sprawie nowego układu o ograniczeniu strategicznych zbrojeń nuklearnych (START). Tym samym pomyślnie zakończono międzynarodowy projekt Dmitrija Miedwiediewa i Baracka Obamy dotyczący światowego bezpieczeństwa nuklearnego. Ale czy na pewno między sygnatariuszami START wszystko układa się dobrze?

Monachijska Konferencja o Bezpieczeństwie została otwarta po raz czterdziesty siódmy i stała się apogeum „resetu” w relacjach Rosji z NATO i USA.
– Ta konferencja zbyt często była ogarnięta rozbieżnościami między Rosją i NATO. Jestem szczęśliwy, że w tym roku tak nie jest. Ratyfikacja porozumień START da nowy impuls do rozwoju partnerstwa między sojuszem a Rosją – takimi słowami otworzył tegoroczną konferencję sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Wymiana dokumentów przyniosła bez wątpienia sporo nadziei na nową jakość w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, co było widać zarówno wśród delegacji rosyjskiej, jak i amerykańskiej. Swoją drogą, dla Baracka Obamy wejście w życie programu START jest de facto jedynym uzasadnieniem otrzymania pokojowej Nagrody Nobla w 2009 roku.

O ile nie budzi wątpliwości znaczenie podpisanych dokumentów dla międzynarodowego bezpieczeństwa, o tyle dla Rosji w obecnej sytuacji ważniejsza wydaje się budowa wspólnej europejskiej tarczy antyrakietowej zaproponowanej przez Dmitrija Miedwiediewa podczas szczytu NATO w Lizbonie. Nawiązanie przez Ławrowa w przemówieniu w Monachium do idei prezydenta może świadczyć tylko o tym, że na linii Rosja-NATO może pojawić się poważny problem. O ile dla Rosjan budowa wspólnej tarczy wydaje się naturalną koleją rzeczy w tworzeniu wspólnego europejskiego bezpieczeństwa, o tyle dla wielu budowa tak zwanej sektorowej tarczy antyrakietowej jest nie do przyjęcia. Szef rosyjskiej dyplomacji zwrócił uwagę, że Moskwa i tak nie została dopuszczona do dialogu o tarczy antyrakietowej na równych zasadach, co według Ławrowa zmusza Rosję do przygotowania asymetrycznej odpowiedzi na wypadek przyjęcia przez NATO projektu bez wcześniejszych z nią konsultacji.
– Obecnie rozmowy o tarczy odbywają się równocześnie wewnątrz aliansu i w ramach rady Rosja-NATO. Wewnętrzne rozmowy są zawsze o krok, a czasami o dwa do przodu, dlatego jesteśmy (w ramach rady Rosja-NATO – przyp. red.) zwyczajnie stawiani przed faktami, co jest nie do przyjęcia – twierdzi przedstawiciel Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin.
Według źródeł dyplomatycznych, fakty, przed jakimi stawiana jest Moskwa, nie są wcale pocieszające. Ze słów jednego z urzędników natowskich wynika, że przedwcześnie ogłoszono wiele osiągnięć po konferencji w Lizbonie: – Rzeczywiście przeprowadziliśmy wspólną analizę zagrożeń, ale i tak nie doszliśmy do wspólnego stanowiska, spieszono się bowiem, aby podpisać jakikolwiek dokument podczas szczytu. W konsekwencji zgodziliśmy się co do punktów, wobec których faktycznie jesteśmy niezgodni.

Jednym z punktów rozbieżnych jest niechęć Rosji do umieszczania we wspólnym projekcie zagrożeń Iranu jako źródła głównego zagrożenia.
– Trzeba mówić o zagrożeniu z południowego kierunku, a wskazywanie palcem konkretnego państwa nie ma sensu – uważa Rogozin.

Kamieniem milowym w rozbieżnościach między Rosją a NATO wydaje się niechęć sojuszu do odstąpienia od rozbudowy tarczy antyrakietowej zgodnie z założeniami USA. Pozycja Waszyngtonu wydaje się w tej materii jednoznaczna.
– Uwagi Rosji są absurdalne i nie do przyjęcia. Powinniśmy rozwijać ten system dla obrony siebie i naszych europejskich sojuszników – oświadczył senator John McCain.
Takie stanowisko zajmuje również administracja Baracka Obamy. Ze słów Hillary Clinton wynika, że pierwszy etap rozmieszczenia tarczy zacznie się już w tym roku:
– W tym roku wyciągniemy projekt tarczy spod dywanu i zaczniemy jego realizację, rozmieszczając radary na lądzie i system Aegis na statkach Morza Śródziemnego. Daliśmy do zrozumienia, że nie ma żadnych przeszkód dla rozwoju naszego systemu. Rząd USA zrobi wszystko, co jest możliwe, dla obrony Ameryki, naszych wojsk i naszych sojuszników od państw spoza Europy. – Dopiero później Clinton podkreśliła, że Waszyngton jest przygotowany do współpracy z Moskwą w sferze wymiany danych oraz wspólnej analizy zagrożeń.

Rosji natomiast nie satysfakcjonuje takie rozwiązanie sprawy.
– Po całkowitej realizacji projektu amerykańskiej tarczy będzie ona mogła przechwytywać międzykontynentalne rakiety balistyczne, co tym samym ogranicza nasz potencjał jądrowy. Nasza pozycja jest absolutnie jasna i elastyczna, jak nigdy jesteśmy gotowi wziąć na siebie prawie każdą rolę, którą nam zaproponują. Pod warunkiem jednak, że będzie ona oparta na uczciwej i równoprawnej dyskusji – zauważa Rogozin.
Moskwa liczy na to, że jej pozycję poprą państwa europejskie. Jednak, jak widać po Monachijskiej Konferencji, większość z nich nie jest jeszcze przygotowana na to, by szczerze rozmawiać z Rosją o tak delikatnej sprawie jak tarcza. Dla rosyjskich delegatów jest to nie do przyjęcia. Według ekspertów, temat tarczy zostanie poruszony w lutym na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Prawdopodobne jest, że wówczas zostanie podjęta decyzja o rozpracowaniu adekwatnej odpowiedzi na założenia amerykańskiego systemu, jeżeli w bieżącym roku nie uda się dogadać z NATO. A w takim przypadku niewykluczone, że w 2012 roku będzie dominować ostra retoryka między Rosją, USA i NATO. Natomiast pełna optymizmu wypowiedź Rasmussena będzie miłym wspomnieniem z „lepszych” lat współpracy NATO i Rosji.

Eksperci jednak zwracają uwagę na kilka faktów, które mimo wszystko mogą pozytywnie wpłynąć na budowę przyszłych relacji Rosji i NATO w ramach wspólnego systemu antyrakietowego i wspólnego europejskiego bezpieczeństwa.

Po pierwsze, według krytyków Obamy, Rosjanie w postaci umowy START otrzymali już wystarczająco dużo od USA, dlatego, by uspokoić nieco amerykańskie „jastrzębie” w administracji prezydenta i senacie, wypowiedzi amerykańskiej delegacji podczas konferencji musiały być z jednej strony optymistyczne, bo ratyfikacja START to obiektywnie wymierna korzyść dla światowego bezpieczeństwa i jest sukcesem zarówno Rosji, jak i USA. Z drugiej zaś strony USA musiały być bardziej stanowcze wobec Rosji, aby usatysfakcjonować krytyków Obamy.

Po drugie, dominująca rola USA w NATO nie jest na rękę ani Berlinowi, ani Paryżowi, których pozycja w NATO zdecydowanie się umacnia, a budowa wspólnej tarczy z Rosjanami umocniłaby ją jeszcze bardziej. W związku z tym wydaje się, że Rosjanie mogą znaleźć w Europie zdecydowanych sojuszników w rozmowach z USA.

Po trzecie, brak konkretnych projektów tak zwanej sektorowej tarczy antyrakietowej zaproponowanej przez Miedwiediewa wywołuje wśród sojuszników NATO niepewność i wiele obaw wobec Rosjan. Eksperci są zgodni, że przedstawienie konkretnego projektu przez Rosjan może nie całkowicie, ale na pewno w znacznym stopniu zminimalizować obawy krajów NATO co do planów Rosji.

Po czwarte, sytuacja na Bliskim Wschodzie powoduje, że NATO wraz z USA zdeterminowane są do znalezienia sojuszników w walce z terroryzmem, handlem narkotykami i bronią oraz piractwem morskim. Według ekspertów całokształt tych czynników daje pewność, że pomimo tak stanowczej intonacji zarówno Rosji, jak i USA, budowa wspólnego bezpieczeństwa w Europie jest możliwa. Warto zwrócić uwagę na to, że mimo trudnego początku, który można było zaobserwować podczas Monachijskiej Konferencji o Bezpieczeństwie, to ratyfikacja START stanowi kolosalny sukces międzynarodowego bezpieczeństwa, a na pewno jest symbolicznym początkiem nowego etapu w budowie wspólnego bezpieczeństwa Rosji i NATO.

Stanisław Szypowski

Polecamy inne artykuły autora: Stanisław Szypowski
Powrót
Najnowsze

Ukraińskie kino. Dzieje sukcesu pewnej reformy

29.05.2020
Andrij Lubka
Czytaj dalej

W poszukiwaniu złotego wieku  

22.05.2020
Ola Hnatiuk
Czytaj dalej

Rozmowa online z Olą Hnatiuk. Koniec złotego wieku?

20.05.2020
Czytaj dalej

Nowa Europa Wschodnia 1-2/2020 - Zapowiedź

12.05.2020
Czytaj dalej

Życzenia świąteczne

10.04.2020
Czytaj dalej

Okiem Kremla: jak Polska fałszuje historię

03.01.2020
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu