Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Pożegnanie poznańskiego dyplomaty
2011-04-12
Piotr Andrusieczko
Dyplomacja społeczna, czyli budowanie porozumienia nie między rządami, lecz bezpośrednio między ludźmi, polega na obalaniu w bezpośrednich kontaktach dziedzicznej wrogości i wzajemnych uprzedzeń, rozbijaniu fałszywego mitu, że wszyscy Niemcy albo wszyscy Polacy, Ukraińcy czy Rosjanie są śmiertelnymi wrogami od kołyski aż do zgonu.
Jan Nowak-Jeziorański

8 kwietnia po ciężkiej chorobie zmarł Konsul Honorowy Ukrainy w Poznaniu i Prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego „Polska-Ukraina” Łukasz Horowski. Postać nietuzinkowa. Jednak przede wszystkim odszedł praktyk „dyplomacji społecznej”, którą tak propagował Jan Nowak-Jeziorański.

Łukasz Horowski, nie mając ukraińskich korzeni, w ostatnich latach był szczególnie związany z Ukrainą. Jak sam pisał, z pierwszymi Ukraińcami spotkał się w USA, gdzie odbywał staż w stanie Waszyngton. Ujęła go ich gościnność. Na Ukrainę trafił po raz pierwszy w 1986 roku. Dziesięć lat później ponownie – na zaproszenie ukraińskiej rodziny, której pomógł w Polsce – odwiedził rejon borszczowski w obwodzie tarnopolskim. Zainwestował w gospodarstwo w Cyganach i zaczął pomagać miejscowej ludności. Wspierał między innymi szpital i szkołę, zaopatrując je w nowoczesną aparaturę. Była to pomoc mądra, bo wymagała również zaangażowania od miejscowej społeczności, na przykład pomieszczenie na pracownię komputerową, którą wyposażył Konsul, remontowali rodzice uczniów.

W 2007 roku Łukasz Horowski przyjął obowiązki Konsula Honorowego Ukrainy w Poznaniu. I trzeba zaznaczyć, był jednym z najaktywniejszych przedstawicieli honorowego korpusu dyplomatycznego Ukrainy w Polsce.

Od czterech lat miałem zaszczyt współpracować z Konsulem przy organizacji Ukraińskiej Wiosny w Poznaniu. Festiwal był swoistym fenomenem, ponieważ zaistniał w mieście, którego więzi z Ukrainą nigdy nie były zbyt silne. Ale miało to swoje dobre strony, ponieważ nagromadzenie negatywnych polsko-ukraińskich stereotypów w Wielkopolsce nie było wielkie. Od czasu gdy Łukasz Horowski włączył się w patronat nad Festiwalem – powołując w tym celu Stowarzyszenie „Polska-Ukraina” – impreza nabrała rozmachu i stała się jednym z większych przedsięwzięć tego typu w Polsce. Dzięki niej przez tydzień można było zapoznać się z ukraińską sztuką, literaturą i muzyką albo uczestniczyć w debacie poświęconej ukraińskiej polityce. Co istotne, Konsul Horowski podejmował świadome ryzyko, nie uciekając przed trudnymi czy też spornymi kwestiami polsko-ukraińskich relacji. Wiedział, że historia nigdy nie jest prosta i jednoznaczna. Jego postawę dobrze prezentują słowa, jakie kierował do ukraińskiej młodzieży: „Patriotyzm tak, nacjonalizm nie”.

W prace nad Festiwalem zawsze angażowało się wiele osób, przede wszystkim wolontariusze. Jednak to osobistość Pana Łukasza scalała nas wszystkich i nasze pomysły. Tym, co uderzało podczas spotkań, była ich otwartość. Często rozmowa z tematów organizacyjnych schodziła na kwestie ukraińskie. Widać było zarówno zainteresowanie, jak i szczery niepokój o stan tamtejszych spraw.

Ostatni raz widziałem się z Konsulem 22 lutego. Był już bardzo osłabiony, rozmawialiśmy o festiwalu i sytuacji na Ukrainie. Z perspektywy wyglądało to jednak, jakby Konsul przygotowywał osoby z nim współpracujące na okres, kiedy go zabraknie.

Przed śmiercią Konsul Horowski wyraził pragnienie realizacji Festiwalu w tym i następnym roku. Mam nadzieję, że jego wola zostanie wypełniona. Jednak już teraz wiadomo, że bez Pana Łukasza Festiwal nie będzie taki sam. Zabraknie osoby, dzięki której wielu mogło realizować swoje pomysły. Odszedł prawdziwy dyplomata, będący zwolennikiem rzeczywistych działań na rzecz zbliżenia polsko-ukraińskiego.

***

Księga kondolencyjna będzie wystawiona 12 kwietnia w godzinach 8.00-10.30 w siedzibie Konsulatu Honorowego Ukrainy przy ul. Grobla 27a.

Piotr Andrusieczko

Polecamy inne artykuły autora: Piotr Andrusieczko
Powrót
Najnowsze

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu