Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Co z tą Gruzją?
2011-04-27
Wojciech Wojtasiewicz
PRZEGLĄD GRUZIŃSKI

Gruzja kontynuuje zbliżenie z Sojuszem Północnoatlantyckim i Unią Europejską, jednak dla gruzińskiego społeczeństwa najistotniejszymi problemami pozostają bezrobocie i wzrastające koszty życia.

7 kwietnia do Tbilisi przybył z wizytą James Appathurai, specjalny wysłannik sekretarza generalnego NATO do spraw Kaukazu i Azji Centralnej. Spotkał się z prezydentem Micheilem Saakaszwilim, przewodniczącym parlamentu Dawidem Bakradzem, premierem Grigolem Waszadzem oraz z ministrami do spraw integracji europejskiej i euroatlantyckiej, obrony oraz sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego Gruzji. Appathurai rozmawiał także z liderami ośmiu ugrupowań opozycyjnych (między innymi z Iraklim Alasanią, Dawidem Gamkrelidzem i Zwiadem Dzidzigurim), którzy uczestniczą w rozmowach z partią rządzącą w sprawie reformy kodeksu wyborczego.

Wysłannik sekretarza generalnego NATO na wspólnej konferencji prasowej z premierem Waszadzem podkreślił, że proces reform i relacje między NATO a Gruzją, szczególnie w ramach ustanowionej we wrześniu 2008 roku komisji NATO-Gruzja, rozwijają się w dobrym kierunku. Stwierdził, że władze Gruzji ciężko pracują, aby spełnić kryteria członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, jednak jeszcze mają długą drogę do przebycia. Ponadto zapewnił, że zobowiązanie NATO podjęte podczas szczytu w Bukareszcie w 2008 roku w sprawie przyjęcia Gruzji do Sojuszu jest aktualne. Przedstawiciel NATO po raz kolejny poparł integralność terytorialną Gruzji i odmówił uznania niepodległości separatystycznych republik: Abchazji i Osetii Południowej. Podziękował gruzińskiemu premierowi za udział Gruzji w operacji w Afganistanie (zginęło siedmiu gruzińskich żołnierzy, a czterdziestu zostało rannych).

Natomiast rozmowy z politykami opozycji koncentrowały się wokół przyszłorocznych wyborów parlamentarnych i prac nad reformą kodeksu wyborczego. Appathurai podkreślił, że demokratyczny charakter wyborów ma ogromne znaczenie dla NATO i jest jednym z warunków akcesyjnych do Sojuszu.

Oprócz kontaktów z NATO rząd gruziński rozwija także współpracę z Unią Europejską. 18 kwietnia w Brukseli gościł wicepremier Gruzji, minister do spraw integracji europejskiej i euroatlantyckiej Giorgi Baramidze. Wyraził on nadzieję, że Gruzja zostanie członkiem Unii Europejskiej w ciągu najbliższych piętnastu lat. W jego ocenie ani Gruzja, ani Unia Europejska nie są obecnie gotowe na taki krok. Rozmowa z unijnym komisarzem do spraw rozszerzenia Štefanem Füle dotyczyła szans na rozpoczęcie negocjacji w sprawie umowy o pogłębionym i kompleksowym wolnym handlu do końca tego roku w ramach zakładanych priorytetów Partnerstwa Wschodniego, przedłużenia mandatu dla Misji Obserwacyjnej Unii Europejskiej w Gruzji i problemu separatystycznych regionów kraju: Abchazji i Osetii Południowej.

***

Na początku bieżącego miesiąca zaprezentowane zostały dwa ważne dokumenty dotyczące kondycji państwa gruzińskiego i nastrojów społecznych. 8 kwietnia amerykański Departament Stanu opublikował coroczny raport na temat praw człowieka w Gruzji, a 13 kwietnia Narodowy Instytut Demokratyczny w Gruzji przedstawił wyniki ankiety przeprowadzonej w marcu, zatytułowanej Społeczne postawy w Gruzji. Lektura obydwu dokumentów nie napawa optymizmem.

Amerykański raport, oprócz wypunktowania kilku pozytywnych aspektów w zakresie praw człowieka dostrzeżonych w zeszłym roku (wdrożenie nowego kodeksu postępowania karnego, zwiększenie uprawnień gruzińskiego ombudsmana, wybudowanie nowych więzień spełniających standardy europejskie i pierwsze bezpośrednie wybory mera Tbilisi), skupia się przede wszystkim na problemach państwa gruzińskiego. Wskazuje na złe traktowanie więźniów, selektywne stosowanie prawa (nierychliwość wymiaru sprawiedliwości w postępowaniach wobec przedstawicieli obecnej ekipy rządzącej, natomiast bardzo szybkie działania wobec przedstawicieli opozycji), polityczne naciski na sądownictwo, przedsiębiorców i biznes. Ponadto w dokumencie poruszony został problem braku wolności słowa i mediów, a także korupcji politycznej na wysokim szczeblu rządowym.

Amerykański ambasador w Gruzji John Bass, komentując raport, ocenił, że pomimo ogólnego postępu od czasu rewolucji róż w procesie demokratyzacji Gruzji pozostaje nadal wiele obszarów, w których musi nastąpić zdecydowana poprawa. Zaliczył do nich między innymi sposób przeprowadzenia zbliżających się wyborów parlamentarnych i prezydenckich (odpowiednio w 2012 i 2013 roku). Krytycznie o obecnej sytuacji wyraził się francuski ambasador w Tbilisi Eric Fournier, który zakwestionował przywiązanie Gruzji do standardów i zasad europejskich.

Jeszcze mniej optymistycznie prezentują się rezultaty ankiety dotyczącej nastrojów społecznych, wykonanej przez gruziński Narodowy Instytut Demokratyczny. Aż 73 procent Gruzinów uważa siebie za bezrobotnych (oficjalny wskaźnik bezrobocia wynosi 16,9 procent). 42 procent ankietowanych uważa, że sytuacja na rynku pracy pogorszyła się od stycznia 2008 roku, 40 procent – że nie uległa zmianie, a jedynie 14 procent wskazało na jej poprawę. 63 procent Gruzinów stwierdziło, że poziom ubóstwa wzrósł w porównaniu z zeszłym rokiem, odmiennego zdania było 6 procent, a 28 procent nie odnotowało żadnej zmiany. Aż 91 procent ankietowanych wskazało, że ceny produktów i inflacja wzrosły, 5 procent nie zauważyło zmiany, a 1 procent ankietowanych stwierdził, że ceny spadły.

61 procent Gruzinów uważa, że władza przede wszystkim powinna zająć się poprawą sytuacji na rynku pracy. Innymi poważnymi problemami, które wskazali ankietowani, są między innymi: wzrastające koszty życia (39 procent), przywrócenie integralności terytorialnej kraju (38 procent), bieda (36 procent), niskie emerytury (26 procent), dostęp do służby zdrowia (21 procent). Natomiast tylko 3 procent Gruzinów za ważne uznało członkostwo w Unii Europejskiej.

Dane te jasno pokazują, że po przegranej wojnie z Rosją w sierpniu 2008 roku i po światowym kryzysie gospodarczym dla Gruzinów priorytetowe są kwestie ekonomiczno-społeczne. Na dalszy plan zeszły sprawy związane z integracją euroatlantycką czy demokratyzacją kraju. Jest to poważny sygnał dla władz państwa, że pomimo wielu reform wprowadzanych od 2003 roku poziom życia statystycznego Gruzina nie uległ znacznej poprawie. Taka sytuacja w pewnym stopniu niesie ze sobą niebezpieczeństwo wzrostu niezadowolenia społecznego, które w perspektywie długoterminowej może przerodzić się w antyrządowe protesty.

Wojciech Wojtasiewicz

Polecamy inne artykuły autora: Wojciech Wojtasiewicz
Powrót
Najnowsze

Litewski kalejdoskop

21.08.2017
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Skandal „rakietowy”?

18.08.2017
Paweł Kost Mychajło Samus
Czytaj dalej

Dlaczego Europa nie rozumie Rosji?

15.08.2017
Michael Romancev
Czytaj dalej

Wykopcie i zlikwidujcie ten polski, szpiegowski brud

11.08.2017
Andrzej Nowak Ireneusz Dańko
Czytaj dalej

Nie z pozycji siły

10.08.2017
Aleksander Radczenko
Czytaj dalej

Petersburg. Miasto Snu

09.08.2017
Joanna Czeczott
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu