Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Niezrozumiany nacjonalizm
2017-03-21
Marek Wojnar

Artykuł jest polemiką z artykułem Adama Balcera O Wołyniu i UPA bez dogmatu („Nowa Europa Wschodnia”, 1/2017).

***

Tekst Adama Balcera O Wołyniu i UPA bez dogmatu („Nowa Europa Wschodnia”, 1/2017) składa się z trzech fragmentów, w których autor stara się obalać uproszczony obraz ukraińskich nacjonalistów jako „ludobójców”, „kolaborantów” i „faszystów”. O ile niektóre tezy postawione w dwóch pierwszych częściach powodują wątpliwości, a inne znów są warte przemyślenia, o tyle ostatnia część budzi sprzeciw. Autor, zbytnio ufając źródłom propagandowym organizacji i z wyraźną przesadą podkreślając „jasne karty” ideologii OUN-B, stworzył obraz nieprawdziwy.

Po pierwsze, Balcer prześlizguje się nad problemem antysemityzmu OUN. Idąc tropem Wołodymyra Wiatrowycza (Stawłennia OUN do jewrejiw, Lwiw 2006), wspomina w kontekście stosunku OUN do Żydów artykuły Mykoły Sciborskiego z 1930 roku, w których działacz ten postulował równouprawnienie Żydów. Zapomina jednak przy tym dodać, że kierownik referentury organizacyjnej OUN miał osobisty powód, aby odnosić się cieplej względem Żydów: był bowiem w tym czasie narzeczonym (później mężem) kobiety żydowskiego pochodzenia. Wpływ tej relacji na postawę Sciborskiego budził sprzeciw nawet będącego politycznym pragmatykiem Jewhena Konowalca, wobec czego organizacyjny referent już w broszurze OUN i chłopstwo (Praga 1933) wycofał się filosemickich poglądów. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku liczba wrogich względem Żydów klisz w tekstach OUN zdecydowanie wzrosła. Wołodymyr Martyneć i Jarosław Stećko postulowali zaprowadzenie gett bądź skłonienie Żydów do emigracji. Z kolei Mychajło Kołodziński otwarcie stwierdzał, że wymordowanie 3,5 miliona Żydów jest niemożliwe… z przyczyn technicznych. I jednocześnie przyznawał, że w organizacji są osoby forsujące takie rozwiązania.

Dyskusyjne są też tezy Balcera na temat stosunku ukraińskich nacjonalistów do pozostałych mniejszości narodowych. Owszem, OUN-B podczas konferencji wojskowej w październiku 1942 roku postulowała ograniczenie przemocy do Polaków. Zarazem w tym samym okresie w pracach teoretyków organizacji (Dmytra Myrona, Iwana Mitryngi) pojawiają się tezy o konieczności „oczyszczenia” Ukrainy również z Węgrów, Słowaków, Rumunów i Rosjan (najprawdopodobniej szlakiem deportacji). Zestawienie tych źródeł pokazuje, że decyzje konferencji wojskowej w znacznym stopniu były uwarunkowane aktualną koniunkturą polityczną. Nieprawdziwe jest twierdzenie Balcera o tym, jakoby apetyty terytorialne ukraińskich nacjonalistów były skromniejsze aniżeli w przypadku polskich narodowców (które Balcer przywołuje w tekście Endek na Wschodzie, „Nowa Europa Wschodnia”, 3-4/2016). Poetyckim wyrazem tego jest pochodzący z 1935 roku wiersz Ołeha Olżycza Nieznanemu żołnierzowi, który autor kończy słowami: „Nad dziką przestrzenią Karpaty-Pamir/ dźwięczne i oślepiające jak sława/ jak napięty łuk na cokole gór/ Jaśnieje żelazne państwo”. Przy tym działacze OUN nie byli zgodni, do którego pasma górskiego miały sięgać wpływy Ukrainy. Kołodziński postulował oparcie ich o Ałtaj, Iwan Gabrusewycz o Hindukusz. Co więcej, na Dalekim Wschodzie na bazie przesiedleńców z przełomu XIX i XX wieku planowano utworzyć ukraińską kolonię (w tak zwanym Zielonym Klinie). Te koncepcje związane były z planem rozbicia Rosji oraz powołania szeregu uzależnionych od Ukrainy państw Eurazji. W propagandzie organizacji ten ostatni plan (będący funkcją ukraińskiego imperializmu) nabrał formy „frontu narodu zniewolonych”. Jednym z najważniejszych dokumentów świadczących o owej „wyzwolicielskiej” misji był właśnie Manifest OUN z grudnia 1940 roku, zawierający hasło: „Wolność narodom, wolność człowiekowi!”.

Balcer traktuje ten propagandowy tekst jako dowód rzeczywistego kursu politycznego OUN-B. Warto dodać, że przed nim tę samą interpretację (kierując się zgoła odmiennymi motywami) przyjęli kronikarz i apologeta OUN-UPA Petro Mirczuk oraz szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz. Ta zbieżność powinna skłonić autora do refleksji. Balcer odwołuje się również do myśli Dmytra Doncowa. Przywołuje tekst Patriotyzm i nacjonalizm z 1927 roku, w którym autor wyraził pogląd, że lepsi są przedstawiciele mniejszości stojący na gruncie ukraińskiej państwowości niż Ukraińcy marzący o federacji. Tekst ten miał niewątpliwie mniejszy wpływ na kształtowanie młodego pokolenia OUN aniżeli wydany rok wcześniej Nacjonalizm, w którym Doncow twierdził, że nadawanie mniejszościom autonomii narodowej czy kulturowej charakteryzuje słabe rasy. Niemniej kluczem do zrozumienia myśli Doncowa wydają się słowa z jego innego artykułu z 1926 roku poświęconemu Symonowi Petlurze: „Dla nas zwycięstwo ukraińskiej idei [jest] ważniejsze od życia tysięcy Ukraińców, a tym bardziej – od życia tysięcy Szwarcbardów i Bronsteinów”. Właśnie postawienie rewolucyjnej idei jako ważniejszej od samego życia tysięcy ludzi jest fundamentalnym elementem myśli Doncowa i wychowanej na jego pismach nacjonalistycznej młodzieży. Nie przypadkiem Stepan Bandera na procesie lwowskim w 1936 roku niemal powtarzał myśl Doncowa: „nasza idea w naszym rozumieniu jest tak wielka, że nie jednostki, nie setki, a miliony ofiar należy poświęcić, aby ją, jednak zrealizować”. Na język praktycznej polityki przełożył tę myśl Kołodziński, a realizowali w czasie wojny Roman Szuchewycz z Dmytrem Klaczkiwskim. Nie chcę przez to powiedzieć, że cały ukraiński nacjonalizm zasługuje na potępienie. Ale „jasnych kart” w jego dziejach szukałbym w historiach ludzi, których drogi z Banderą wcześniej czy później się rozeszły. I Adama Balcera namawiałbym do tego samego.

 

Marek Wojnar jest doktorantem w Zakładzie Historii Europy Wschodniej Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Współpracownik „Nowej Europy Wschodniej”.

Fot. Paweł5586 (domena publiczna)

 

Odpowiedź Adama Balcera na polemikę Marka Wojnara dostępna jest tutaj.


Polecamy inne artykuły autora: Marek Wojnar
Powrót
Najnowsze

Dlaczego Europa nie rozumie Rosji?

15.08.2017
Michael Romancev
Czytaj dalej

Wykopcie i zlikwidujcie ten polski, szpiegowski brud

11.08.2017
Andrzej Nowak Ireneusz Dańko
Czytaj dalej

Nie z pozycji siły

10.08.2017
Aleksander Radczenko
Czytaj dalej

Petersburg. Miasto Snu

09.08.2017
Joanna Czeczott
Czytaj dalej

Trójmorska Ukraina

07.08.2017
Jewhen Mahda
Czytaj dalej

Kim Dzong Un patrzy na Moskwę

02.08.2017
Zbigniew Rokita Nicolas Levi
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu