Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Tomasz Mróz

Doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ciekawi go przestrzeń na wschód od Bugu.

Opowieść o zmarnowanym ogonie
2017-05-12
Tomasz Mróz

Jaki niezwykły pomysł rodem z Gogola! Człowiekowi nagle pewnego dnia ni z tego ni z owego wyrasta ogon. U Gogola takie wydarzenie wywróciłoby życie bohatera do góry nogami, a przy okazji wywróciłoby nasze rozumienie świata. W filmie Zoologia Iwana Twierdowskiego nic takiego niestety się nie dzieje.

ówna bohaterka, Natasza (świetna rola Natalii Pawlenkowej, nagroda na festiwalu Kinotwar za główną rolę żeńską), to zahukana, mieszkająca z matką pięćdziesięciokilkulatka. Jej nudny styl życia stanowi pożywkę dla dość niewybrednych żartów i złośliwości ze strony współpracowniczek (Natasza pracuje w zoo jako starszy specjalista ds. zakupu paszy). I właśnie tej nieciekawej księgowej pewnego dnia wyrasta ogon. Oczywiście zmienia to jej życie: wchodzi w relację z prawdopodobnie pierwszym w jej życiu mężczyzną, zaczyna się ubierać bardziej seksownie, pojawiają się kłopoty w pracy itd. Problem jednak w tym, że ten ogon jako figura jest niemy i nie mówi nic nowego ani o bohaterce, ani o świecie. Fabuła nieszczególnie się klei, w całej opowieści brakuje jakiejś klamry, która czyniłaby z tego obrazu spójną całość. Film wydaje się przejmującą, bo grającą na emocjach, składanką przypadkowych wydarzeń. Świetny motyw ogona rozmywa się na tle nieskładnej całości.

W wywiadzie dla portalu Afisha.Daily Twierdowski mówił, że Zoologia to kino o współczesnym człowieku, który nad wartości duchowe i rozwój moralny przedkłada swoje fizjologiczne potrzeby i tym samym upodabnia się do świata zwierząt. Ja w Zoologii tego przesłania nie zobaczyłem.

Co się natomiast udało Twierdowskiemu? Udało mu się pokazać przedziwną mieszkankę współczesnej rosyjskiej religijności: z jednej strony nieprzyjazne prawosławie (cerkiew mieszcząca się na parterze chruszczowki), z drugiej zabobony i przesądy, do tego jeszcze wróżki i seanse szarlatanów. Sam reżyser przyznawał w wywiadzie, że z zagraniczna publiką łatwiej rozmawiać o tym filmie niż z rosyjską. Większość dyskusji z Rosjanami sprowadzała się bowiem do „dzikich religijnych sporów”.

Dosyć przeciętny, lecz mimo to intrygujący i zabawny film.

 

Zoologia, reż. Iwan Twierdowski, Rosja, Francja, Niemcy 2016. W Krakowie film pokazywany był w ramach festiwalu Netia OFF Camera.


Polecamy inne artykuły autora: Tomasz Mróz

Powrót
Najnowsze

Przed wyrokiem. Sprawa Dmitrijewa

21.07.2020
Czytaj dalej

Niewidzialni Inni

20.07.2020
Anton Saifullayeu Tadeusz Giczan
Czytaj dalej

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu