Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK

Europa Wschodnia – polska specjalność?

18.05.2017 02:05

Z dwójką młodych redaktorów, Andrzejem Brzezieckim i Małgorzatą Nocuń, zaczęliśmy tworzyć »Nową Europę Wschodnią« w 2008 roku. Dziś spotykamy się z okazji wydania pięćdziesiątego numeru” – tymi słowami Jan Andrzej Dąbrowski, prezes Kolegium Europy Wschodniej, wydawcy NEW, przywitał gości i rozpoczął jubileuszową dyskusję „Europa Wschodnia – polska specjalność?”.

Sala Biblioteki Publicznej m. st. Warszawy, współorganizatora wydarzenia, była podczas środowej dyskusji szczelnie wypełniona. W moderowanej przez redaktora naczelnego NEW Andrzeja Brzezieckiego debacie udział wzięli Agnieszka Bryc, Witold Jurasz, Paweł Kowal i Katarzyna Pełczyńska–Nałęcz.

Dr Agnieszka Bryc – politolożka z Uniwersytetu Mikołaja Kopenika w Toruniu – zwróciła uwagę, że Polska jest państwem średnim i dlatego stawiać musi na politykę multilateralną. Podkreśliła, że Warszawa w swojej polityce wschodniej odnosiła sukcesy, jednak dziś nie korzystamy z szans, jakie daje obecna sytuacja międzynarodowa. Według Bryc naszą politykę wschodnią paraliżuje zbytnie podporządkowywanie polityki zagranicznej polityce wewnętrznej oraz wojna polska–polska. Politolożka podkreślała wagę zachowania kanałów komunikacji z krajami Europy Wschodniej – uczulała, że nie można obrażać się na realia. Bryc ubolewała nad faktem, że takie formaty współpracy z Rosją jak Forum Dialogu Obywatelskiego Krzysztofa Zanussiego czy Grupa do Spraw Trudnych obecnie już nie funkcjonują.

Witold Jurasz, publicysta i były dyplomata, zwracał uwagę, że od czasów pomarańczowej rewolucji i zaangażowania w nią Aleksandra Kwaśniewskiego, Warszawa nie odniosła znacznych sukcesów w polityce wschodniej, a niektóre próby pojednania ze wschodnimi sąsiadami określił mianem zamiatania problemów pod dywan. Jurasz podkreślał, że często prowadzimy nieodpowiednią politykę wobec liderów mniejszości polskich na Wschodzie, co prowadzi do sytuacji, w której ogon macha psem – podawał przykłady z Białorusi i Litwy (a stosunki z tym ostatnim krajem proponował traktować jako część polityki wschodniej). Publicysta twierdził, że bolączką polskiego MSZ jest fakt, iż jednocześnie kilka ośrodków prowadzi w nim politykę zagraniczną o różnych kształtach. Komentując stan polskiej analityki, podkreślał takie problemy jak brak środków, dyskusji, rekomendacji oraz ostrzegał przed nazbyt emocjonalnym stosunkiem do przedmiotu badań.

Dr Paweł Kowal, historyk, publicysta, były wiceminister spraw zagranicznych i europoseł, swoją wypowiedź rozpoczął w bardziej optymistycznym tonie. Zauważył, że Francis Fukuyama w eseju Koniec historii? twierdził w 1989 roku, iż najbardziej optymistyczny scenariuz dla Europy Środkowej to wojna graniczna między Polską i Litwą. W tym kontekście Kowal zwracał uwagę, że Warszawie w zakresie polityki wschodniej udało się osiągnąć dużo – należy spojrzeć na nasze sukcesy z dystansu. Podkreślał, że w 1991 roku, wraz z uznaniem niepodległości Ukrainy, uformował się paradygmat polskiej polityki wschodniej. Jego zdaniem wady naszej polityki wobec Europy Wschodniej pokrywają się w dużej mierze z wadami polskiej państwowości w ogóle. Kowal zauważył również, że Polska wciąż ma problem między innymi z dyplomacją ekonomiczną, a w analityce pokutuje „efekt zamawiającego”.

Jako ostatnia głos zabrała ekspertka Fundacji im. Stefana Batorego, była ambasador RP w Moskwie, Katarzyna Pełczyńska–Nałęcz. Podkreślała, że Warszawa odniosła w polityce wschodniej szereg sukcesów: miały nimi być zaangażowanie w pomarańczową rewolucję, program Partnerstwa Wschodniego czy polski głos w dyskusji nad sankcjami nałożonymi w 2014 roku na Rosję. Zdaniem Pełczyńskiej–Nałęcz na Zachodzie polscy analitycy zajmujący się Europą Wschodnią są szanowani. Była ambasador ostrzegała jednak, że istnieje duży rozziew między polską wiedzą a praktyką. Jej zdaniem prowadząc politykę wschodnią musimy wciąż mierzyć się z takimi bolączkami jak scheda historyczna, fobie i mity wobec krajów wschodnioeuropejskich czy polski narcyzm, polegający na przeświadczeniu, że znakomicie znamy się na Wschodzie. Podkreślała, że celem polityki wschodniej Warszawy jest wspieranie stabilności Ukrainy, maksymalne zaangażowanie w utrzymanie sankcji nałożonych na Rosję czy prowadzenie polityki małych kroków na Białorusi, a przez to osiąganie drobnych, możliwych w danym momencie celów – na przykład w sprawie polskich szkół.

Po debacie oraz serii pytań i komentarzy z sali, organizatorzy zaprosili obecnych na dyskusję w kuluarach przy lampce wina. A już w przyszłym roku NEW będzie obchodził kolejny jubileusz – dziesięciolecie istnienia.

Najnowsze

Paradoksy pracy tłumacza

20.09.2017
Aneta Kamińska, Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

Naftowa sztama

15.09.2017
Aneta Strzemżalska
Czytaj dalej

Tłoczno w Tbilisi

14.09.2017
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Oblicza rosyjskiego terroru

11.09.2017
Wacław Radziwinowicz Zbigniew Rokita
Czytaj dalej

Patrzeć i widzieć

08.09.2017
Anna Dąbrowska
Czytaj dalej

Niemieccy bezprizorni

06.09.2017
Zbigniew Rokita
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu