Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK

Czy Giedroyc jest aktualny?

NEW (Fot. Aureliusz Marek Pędziwol)
25.05.2017 09:05

„W czerwcu minie siedemdziesiąt lat od wydania pierwszego numeru »Kultury« Jerzego Giedroycia. To okazja, aby zadać pytanie o aktualność poglądów Giedroycia i jego otoczenia na temat polityki wschodniej” – powiedział Andrzej Brzeziecki, redaktor naczelny NEW i moderator dyskusji „Aktualność Giedroycia”, która odbyła się wczoraj we Wrocławiu. Brzeziecki podkreślił, że choć Giedroyc nie był płodnym publicystą, to pozostawił znaczną schedę: 637 numerów „Kultury” czy bogatą korespondencję. Redaktor – kontynuował naczelny NEW – był otwarty na różne poglądy, publikował również artykuły, z którymi się nie zgadzał; mówił, że nie ma swojej linii politycznej, że „przylega do rzeczywistości”, jednak eksperci potrafią taką linię wskazać.

Pretekstów do spotkania było zresztą więcej – debata została zorganizowana również z okazji wydania pięćdziesiątego numeru „Nowej Europy Wschodniej”. W dyskusji, której przysłuchiwała się pełna sala, udział wzięli Bogumiła Berdychowska, Tomasz Dostatni OP i Paweł Kowal, a rozpoczęła się od krótkich wystąpień prezesa Kolegium Europy Wschodniej Jana Andrzeja Dąbrowskiego oraz dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich i Przewodniczącego Rady Fundacji KEW Adolfa Józwenki.

Tomasz Dostatni OP – dziennikarz, redaktor tomu Kościół na łamach paryskiej „Kultury” w latach 1946–2000 – scharakteryzował stosunek Giedroycia do kościoła w trzech głównych punktach. Po pierwsze, Redaktor widział kościół jako coś różnorodnego, na łamach „Kultury” zajmował się nie tylko kościołem rzymskokatolickim, ale również greckokatolickim, protestantyzmem czy prawosławiem. Wiedział, że Polska, która powstała po 1945 roku, nigdy wcześniej w takiej formie nie istniała, miał na względzie dziedzictwo sprzed 1939 roku. Po drugie, Giedroyc był krytyczny wobec kościoła rzymskokatolickiego (choć miał katolicki pogrzeb: kazanie wygłosił Henryk Hoser). Po trzecie wreszcie, spojrzenie Redaktora na kościół było antynacjonalistyczne.

Paweł Kowal – dyplomata, polityk, publicysta, historyk, który kończy prace nad książką o myśli wschodniej Jerzego Giedroycia – podkreślał, że Giedroyc u progu naszej transformacji zdawał sobie sprawę jak niebezpieczne może być reaktywowanie przedwojennego polskiego nacjonalizmu, które oznaczałoby dla Polski katastrofę geopolityczną. Redaktor poświęcał tej kwestii dużo uwagi, choćby w kontekście mniejszości polskiej na Litwie czy sporu o katedrę przemyską. Zdaniem Kowala poglądy firmowane przez Giedroycia na temat Wschodu są aktualne dopóki, dopóty imperializm rosyjski determinuje sytuację w naszym regionie. Były europoseł zaznaczał, że giedroycizm to polski wilsonizm: jest z jednej strony idealistyczny, zakładający zaangażowanie państwa poza swoimi granicami, zawierający element antyimperialny, z drugiej zaś kieruje się realizmem politycznym.

Bogumiła Berdychowska – publicystka, redaktorka tomu Kultura – Ukraina. Zamiłowanie do spraw beznadziejnych – Ukraina w „Kulturze” 1947–2000 – zaznaczała, że polityka wschodnia to jedyna sfera, w której poglądy Giedroycia były niezmienne. Postulował on graniczne status quo, wsparcie dążeń niepodległościowych Ukrainy, Białorusi, Litwy, debatę historyczną mającą rozwiązywać spory między Polską a sąsiadami; uważał również, że kultury narodów wschodnioeuropejskich są równorzędne wobec polskiej oraz iż politykę zagraniczną prowadzimy także na własnym podwórku, na przykład w kwestii stosunku do zamieszkujących nasz kraj mniejszości. Zdaniem Berdychowskiej Radosław Sikorski był pierwszym ministrem spraw zagranicznych, który zakwestionował tę linię, deklarując rezygnację z polityki jagiellońskiej na rzecz piastowskiej czy deklarując, że nie pojedzie na Litwę tak długo, jak postulaty polskiej mniejszości nie zostaną spełnione. Dziś, zdaniem publicystyki, Warszawa nie posiada spójnej wizji polityki wschodniej, różne resorty realizują w tym zakresie różne linie. Dla Giedroycia miałoby być także niewyobrażalnym to, co uczynił resort spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka – odmówienie przekazania środków na organizację obchodów rocznicowych Akcji Wisła.

Biorąc pod uwagę zaangażowanie prelegentów oraz publiczności, a także ogromną wartość merytoryczną debaty, widzimy, że myśl Giedroycia i „Kultury” dotycząca polskiej polityki wschodniej wciąż jest w dużym stopniu aktualna i skłania do refleksji.

Najnowsze

Prawdziwa historia Rasputina – ciekawsza niż legendy

22.02.2018
NEW
Czytaj dalej

Na granicy światów

19.02.2018
Łukasz Grzesiczak
Czytaj dalej

Złudzenie rozwoju

16.02.2018
Anna Głąb
Czytaj dalej

1% dla „Nowej Europy Wschodniej”

15.02.2018
NEW
Czytaj dalej

Kardynał w spódnicy

14.02.2018
Aneta Strzemżalska
Czytaj dalej

Rok 1918 Dlaczego Ukraińcom się nie udało

12.02.2018
Ireneusz Dańko Jan Jacek Bruski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu