Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Naftowa sztama
2017-09-15
Aneta Strzemżalska

W ostatnim czasie miały miejsce dwa ważne i bulwersujące zdarzenia z Azerbejdżanem w roli głównej: afera korupcyjna z udziałem wpływowych europejskich polityków i likwidacja ostatniej niezależnej agencji informacyjnej. Jak są ze sobą powiązane?

 

Na początku września „The Guardian” opublikował bulwersujący artykuł o schematach korupcyjnych, wykorzystywanych przez azerbejdżańskie elity władzy w Europie. Według nieznanego źródła (danymi z brytyjskim dziennikiem podzieliła się duńska gazeta „Berlingske”, która z kolei powołała się na anonimowego informatora) Baku za pośrednictwem specjalnie do tego celu stworzonych firm miało wydać co najmniej 2,9 miliarda dolarów na opłacenie wysokich rangą europejskich polityków i urzędników międzynarodowych organizacji.

 

Dobre słowo kosztuje

Wśród oskarżonych o przyjmowanie łapówek znaleźli się byli członkowie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, między innymi włoski polityk Luca Volontè, niemiecki deputowany Eduard Lintner, a także obecny szef zarządu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Kalin Mitrev. Według „The Guardian” istnieją dowody na przyjęcie przez wyżej wymienione osoby (lub ich podmioty prawne) wysokich kwot (Volontè – ponad dwa miliony euro, Lintner – 819,5 tysięcy euro, Mitrev – 425 tysięcy euro) od firm nieoficjalnie zarządzanych przez bakijskie elity władzy.

 

Te ostatnie miały korumpować wpływowych urzędników w celu lobbowania swoich interesów w Europie. Na przykład dzięki sprzeciwowi Luci Volontè podczas głosowania w 2013 roku Rada Europy odrzuciła raport o azerbejdżańskich więźniach politycznych. Z kolei Eduard Lintner dowodził demokratycznego charakteru rządów prezydenta Ilhama Alijewa, pozytywnie oceniając tamtejsze wybory – twierdził, że azerbejdżańskie normy nie odbiegają od „niemieckich standardów”.

 

Mechanizmy kredytowe

Pozytywna ocena atmosfery politycznej panującej w danym kraju (między innymi demokratyczne wybory, przestrzeganie praw człowieka, w tym wolności słowa) umożliwia otrzymywanie wielomiliardowych kredytów inwestycyjnych od największych światowych instytucji finansowych – Banku Światowego, Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Azjatyckiego Banku Rozwoju i wspomnianego EBOR. W 2016 roku potencjalni kredytodawcy uzgodnili, że ich wsparcie dla Południowego Korytarza Gazowego (azerbejdżańsko–turecki projekt systemu gazociągów) zależy od statusu Azerbejdżanu w Inicjatywie Przejrzystości Przemysłu Wydobywczego (EITI). EITI zrzesza przedstawicieli rządów, przemysłu wydobywczego oraz lokalnych i międzynarodowych organizacji pozarządowych. Celem inicjatywy jest nie tylko monitorowanie ilości zasobów naturalnych wydobywanych – głównie – przez międzynarodowe korporacje, ale również nie dopuszczanie do finansowania antydemokratycznych reżimów politycznych z dochodów pozyskanych ze sprzedaży owych zasobów. Baku utracił status „członka” EITI w 2015 roku ze względu na dokonujące się w Azerbejdżanie prześladowania społeczeństwa obywatelskiego. Przywrócenie tego statusu było warunkiem otwarcia linii kredytowej przez EITI, ale zostało negatywnie przegłosowane w październiku ubiegłego roku.

 

Od tego czasu miały miejsce wzmożone zabiegi lobbystyczne, zmierzające do zmiany tej decyzji. W obliczu spadku cen ropy naftowej oraz bankructwa największego państwowego banku (Międzynarodowego Banku Azerbejdżanu), a także w oczekiwaniu na trzecią dewaluację miejscowej waluty, Baku jest zmuszone do pozyskania wsparcia finansowego z zagranicy. Jest ono konieczne dla stabilizacji azerbejdżańskiej gospodarki, a także ukończenia wspomnianego Południowego Korytarza Gazowego. Pozyskanie przychylności Kalina Mitreva z EBOR i jego liczne kontakty mogły więc pomóc gospodarce Azerbejdżanu – tym bardziej, że wysiłki podjęte w celu unormowania wymiany handlowej zostały docenione przez reprezentowaną przez szefową Biura Zasobów Energetycznych Departamentu Stanu Mary Warlick część amerykańskiego rządu, która chce, aby Południowy Korytarz Gazowy został zbudowany za wszelką cenę.

 

Metody wychowawcze

Baku do niedawna liczyło na to, że dzięki zabiegom lobbystycznym (część specjalistów uważa, że opisane przez „The Guardian” łapówki to jedynie wierzchołek góry lodowej) zdoła przeciągnąć międzynarodowe instytucje finansowe na swoją stronę i wyjść z ekonomicznego impasu. Nie zważając więc na ostrzeżenia organizacji pozarządowych i niektórych zachodnich polityków azerbejdżańskie elity uparcie kontynuowały politykę gwałcenia praw człowieka. 24 sierpnia został aresztowany dyrektor ostatniej niezależnej azerbejdżańskiej Agencji Informacyjnej, „Turan”, Mehman Alijew. Pozbawienie wolności Alijewa – niepoprawnego optymisty, który podczas każdego spotkania zapewniał o powrocie swojej ojczyzny na demokratyczną ścieżkę – skutkowało kolejną falą krytyki pod adresem prezydenta Ilhama Alijewa. USA ponownie zagroziło wprowadzeniem sankcji na wzór tych, które zastosowano wobec Rosji.

 

Obecnie Azerbejdżan nie jest dla Zachodu krajem tak ważnym jak jeszcze kilkanaście lat temu (chociaż pewne geopolityczne i ekonomiczne interesy nie straciły na znaczeniu). Wprowadzenie sankcji nie jest też sprawą prostą, bo wymaga przyjęcia odpowiedniej ustawy, co poprzedzone jest politycznymi pertraktacjami, a nawet wewnątrzpartyjnymi intrygami. Jednak bez względu na rezultat obrad amerykańskiego Kongresu, dyskusje o charakterze azerbejdżańskiego systemu politycznego są ważne: pozwalają nam zastanowić się nad naturą praworządności, mechanizmami władzy, sposobami jej kontroli i, przede wszystkim, nad wartościami, które wyznajemy.

 

Afera korupcyjna z Azerbejdżanem w roli głównej unaocznia przede wszystkim słabe strony europejskiej demokracji i to one powinny nas teraz najbardziej niepokoić.

 

Aneta Strzemżalska

Fot. Peretz Partensky (CC BY-SA 2.0) commons.wikimedia.org


Polecamy inne artykuły autora: Aneta Strzemżalska
Powrót
Najnowsze

„Litewski spleen” Piotra Kępińskiego

13.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Konstytucyjne weto

13.10.2017
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Konferencja Polska Polityka Wschodnia 2017

11.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Ukraińskie ślady w Krakowie

11.10.2017
Urszula Pieczek Iwona Boruszkowska
Czytaj dalej

„Mój własny Wschód”: nie kończymy!

09.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Dyskusja „Kraków–Wschód: Inspiracje”

05.10.2017
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu