Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Detektywi historii
2017-09-27
Jerzy Łanuszewski

W jaki sposób odtworzyć swoje drzewo genealogiczne, być może nawet nie wychodząc z domu? Prezentujemy krótki poradnik, który tłumaczy, jak poszukiwać rozsianych po Wschodzie przodków.

 

Poszukiwanie przodków staje się w Polsce coraz popularniejsze. Historia sprawiła, że korzeni wielu z nas trzeba szukać za wschodnią granicą – na Ukrainie, Litwie, Białorusi, a często nawet w Rosji. Znalezienie materiałów może być trudne, ale nie niemożliwe.

Stosunkowo łatwo przeprowadzić poszukiwania na Ukrainie i Litwie – sporo materiałów jest dostępnych online lub w samej Polsce. Białoruś wypada pod tym względem nieco gorzej, a największe trudności nastręcza poszukiwanie informacji o żydowskich przodkach – te materiały ucierpiały bardziej od innych.

 

Krok 1: Geografia

Na początek należy sprawdzić przynależność administracyjną miejscowości, w której urodził się i mieszkał dany przodek. Dzięki temu dowiemy się, w którym archiwum trzeba będzie prowadzić dalsze poszukiwania.

 

– Wielu z ówcześnie istniejących miejscowości już nie ma lub funkcjonują pod zmienioną nazwą. Dla początkujących to pierwsza przeszkoda, której często nie udaje się pokonać – Przemysław Lisowski, ekspert firmy Your Roots in Poland.

 

Kiedy szukamy miasta lub wioski, leżącej niegdyś na ziemiach polskich, szczególnie pomocne są trzy źródła. Dla dokumentów sprzed 1918 roku przydatny jest Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich: wielotomowy spis dostępny w wersji internetowej, zawierający wyszukiwarkę. Znajdziemy tam informacje na temat historii danej miejscowości (zgodne z ówczesnym stanem wiedzy – słownik publikowano w latach 1880–1902), a przede wszystkim przynależność administracyjną i parafialną.

Szukając przodków z lat późniejszych dobrze jest zajrzeć do Skorowidzu miejscowości Rzeczypospolitej Polskiej z oznaczeniem terytorjalnie im właściwych władz i urzędów oraz urządzeń komunikacyjnych, wydanego w 1933 roku pod redakcją Tadeusza Bystrzyckiego. Ta pozycja jednak nie posiada wyszukiwarki: utrudnia to poszukiwania w tej bardzo obszernej publikacji. Pomocna może być też internetowa Baza Miejscowości Kresowych. To baza prywatna, stworzona przez genealoga–pasjonata, zawierająca przede wszystkim dane z publikacji Bystrzyckiego, ale uzupełniona o dodatkowe informacje z innych źródeł. Pokazuje przynależność miejscowości do określonej parafii rzymskokatolickiej i greckokatolickiej.

W przypadku poszukiwań żydowskich przodków na terenie Galicji, także wschodniej, można użyć Galician Town Locator i zobaczyć, do którego Żydowskiego Okręgu Metrykalnego przynależała dana miejscowość.

 

Krok 2: Internet

Kiedy już określi się przynależność, można zacząć poszukiwania w archiwach. Najlepiej wyszukać nazwę parafii w bazie Szukaj w Archiwach. W ten sposób ustalimy, w którym Archiwum Państwowym przechowywane są interesujące nas dokumenty.

 

– Poszukiwanie dokumentacji genealogicznej na Wschodzie wydaje się dla wielu osób wręcz niemożliwe. Okazuje się jednak, że w samej Polsce jest całkiem sporo instytucji, które przechowują konkretne rekordy – mówi Kinga Borowiec, współzałożycielka Your Roots in Poland.

 

Rzeczywiście: wiele dokumentów z terenów, które znajdowały się w granicach II RP, można znaleźć z Polsce. Część z nich została wywieziona po 1945 roku przez prywatne osoby, ale większość trafiła na nasze ziemie drogą oficjalną. Szukać ich należy w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie. Znajdują się tam dokumenty dotyczące kilku wyznań, które sięgają niekiedy nawet połowy wieku XVIII. Materiałów z lat dwudziestych i trzydziestych XX stulecia należy szukać w III Wydziale Rejestracji Stanu Cywilnego i Ksiąg Zabużańskich w Warszawie. Warto jednak pamiętać, że młodsze dokumenty chronione są ustawą o ochronie danych osobowych, która obejmuje akta urodzonych przez 100 lat od ich wytworzenia oraz akty ślubów i zgonów, chronione analogicznie przez 70 lat.

Gdy szukamy ksiąg rzymskokatolickich, warto również odwiedzić archiwum arcybiskupa Eugeniusza Baziaka w Krakowie. Przechowywane są w nim stare księgi metrykalne z terenu dawnej archidiecezji lwowskiej. Materiały udostępniane są w postaci mikrofilmów w bibliotece Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła II w Krakowie. Niestety archiwum posiada zaledwie jeden czytnik mikrofilmów, zatem czas oczekiwania na skorzystanie z niego wynosi niekiedy nawet kilka miesięcy. Aby materiały zostały nam udostępnione, wcześniej należy skontaktować się z archiwum w celu zapisania na konkretny termin.

Znaczna część materiałów przechowywanych w Archiwach Państwowych została już zdigitalizowana i obecnie jest dostępna online, co jest znacznym ułatwieniem dla genealogów. Pozostałe zbiory są na bieżąco digitalizowane i udostępniane. Interesujące nas zasoby z Archiwum Głównego Akt Dawnych znajdują się pod tym adresem; potrzebne materiały są też na stronie Biblioteki Kresowej.

Warty uwagi jest portal Polskiego Towarzystwa Genealogicznego, a zwłaszcza tamtejsze forum, na którym można znaleźć wiele tematów, dotyczących poszukiwań za wschodnią granicą.

Dużą pomoc stanowi również archiwum Family Search. To baza założona przez Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, czyli Mormonów. W XX wieku przeprowadzili oni zakrojoną na szeroką skalę akcję mikrofilmizacji, a niedawno digitalizacji, akt metrykalnych na całym świecie. Ich działania objęły również Polskę oraz tereny Europy Wschodniej. Część zasobów jest dostępna z każdego komputera na świecie, część natomiast można przeglądać, po wcześniejszej rezerwacji miejsca, w Centrum Historii Rodziny. W Polsce placówki takie znajdują się w Warszawie oraz we Wrocławiu.

Litewskim odpowiednikiem Szukaj w Archiwach, pozwalającym przeglądać skany ksiąg online, jest Epaveldas. Strona dostępna jest w języku litewskim i angielskim. Analogicznym portalem na Ukrainie jest powstała w tym roku baza osób pochodzących z obecnych terenów Ukrainy, obejmująca urodzonych w latach 1650–1920. Tu wymagana jest rejestracja, a dostęp do skanów jest płatny, same informacje są natomiast darmowe. W przypadku Białorusi pozostaje posiłkować się bazą Family Search. Jeżeli chodzi o poszukiwania na Ukrainie i Białorusi, w Internecie dostępne są inwentarze ksiąg metrykalnych, które pozwalają ustalić, gdzie przechowywane są materiały dotyczące miejscowości nas interesującej.

 

Krok 3: Archiwa

Oczywiście nie można polegać tylko na zbiorach zdigitalizowanych. Na którymś etapie w końcu trzeba będzie sięgnąć po materiały fizyczne – księgi lub mikrofilmy.

Jednym z najważniejszym ukraińskich archiwów jest Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy we Lwowie, gdzie przechowywane są między innymi księgi metrykalne z dawnej archidiecezji lwowskiej. Jego odpowiednikiem we wschodniej części kraju jest Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy w Kijowie. Dokumenty dotyczące naszych przodków mogą się również znajdować w archiwach obwodowych, takich jak te w Tarnopolu czy Łucku. Informacje o ukraińskich archiwach można odszukać pod tym adresem.

Jeżeli chodzi o archiwa na Białorusi, największe zbiory przechowywane są w oddziałach Narodowego Archiwum Historycznego Białorusi w Mińsku oraz w Grodnie. Podobnie jak na Ukrainie, również na Białorusi istnieją archiwa obwodowe zlokalizowane między innymi w Brześciu oraz w Mohylewie. Inwentarze zbiorów, które są przechowywane w archiwach na Białorusi, możemy odszukać pod tym adresem. Strona prowadzona jest w języku białoruskim. Wartym wspomnienia jest również Archiwum Diecezjalne w Drohiczynie, w którym znajdują się księgi metrykalne z dawnej diecezji pińskiej.

Z kolei na Litwie największe zbiory znajdują się w Litewskim Centralnym Archiwum Państwowym w Wilnie. Sporym zasobem cieszy się również Biblioteka Wróblewskich w Wilnie. W przypadku poszukiwań przodków z innych rejonów Litwy, warto pamiętać o istnieniu archiwów obwodowych, między innymi w Kownie oraz w Kłajpedzie. Informacje o zasobie archiwów na Litwie możemy znaleźć pod tym adresem. Strona prowadzona jest w języku angielskim i litewskim.

Archiwa za wschodnią granicą Polski przechowują księgi metrykalne prowadzone najczęściej do roku 1940. Młodsze dokumenty znajdują się w tamtejszych odpowiednikach polskich Urzędów Stanu Cywilnego. Należy jednak mieć na uwadze, że niektóre starsze akta nie zostały jeszcze przekazane do archiwów i wciąż przechowywane są w tych urzędach.

Typy dokumentów, które mieszczą się we wschodnioeuropejskich archiwach nie różnią się zbytnio od tych, na jakie można natrafić w rodzimych zasobach. Z punktu widzenia genealoga najbardziej przydatne są księgi metrykalne, akta stanu cywilnego oraz spisy powszechne – to właśnie w nich znajdują się istotne informacje potrzebne do zbudowania drzewa genealogicznego. Takie dokumenty zawierają między innymi dane na temat tego, kim był konkretny przodek, kiedy i gdzie się urodził, kiedy zawarł związek małżeński oraz kiedy zmarł. Przy tworzeniu drzewa genealogicznego dla wielu okazują się one wystarczające.

Jeżeli jednak chcemy poznać dokładniejsze i równocześnie ciekawsze informacje o swoich przodkach, z pomocą przychodzą inne materiały, takie jak: legitymacje szlacheckie, księgi z sądów grodzkich i ziemskich, materiały cechowe, spisy wojskowe, listy poborowe, dokumenty notarialne, spisy więźniów, wnioski paszportowe, spisy mieszkańców miast, listy wyborców z czasów II RP, księgi meldunkowe z lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku (tam mogły być wypisane wszystkie osoby zajmujące dany dom lub mieszkanie), spisy parafian, materiały dotyczące zmiany wyznania i inne.

Przy poszukiwaniach przodków z terenów dawniej będących pod zaborem austriackim przydatne są również „szematyzmy”, czyli austriackie roczniki wydawane w latach 1872–1914. Zawierają one spisy urzędników oraz schematy organizacyjne władz administracyjnych. Od 1870 roku publikowano je także w języku polskim.

Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy we Lwowie posiada w swoich zbiorach pierwszy i drugi kataster gruntowy Galicji, czyli tak zwane Metrykę Józefińską oraz Metrykę Franciszkańską. Pierwsza powstała pod koniec XVIII wieku za panowania cesarza Józefa II, druga w roku 1817, kiedy cesarzem był Franciszek II. Celem stworzenia tych katastrów było zebranie informacji o ziemiach włączonych do cesarstwa w celach fiskalnych. Katastry podzielono na poszczególne miejscowości i są w rzeczywistości rejestrem gruntów z uwzględnieniem ich właścicieli. W materiałach tych możemy odnaleźć mapy miejscowości z wyszczególnieniem gruntów i nieruchomości, a także operaty, czyli część opisową.

 

– Operaty mogą wyglądać różnie. Czasem jest to jedynie spis gospodarzy, czasem natomiast są to szczegółowe opisy gruntów do nich należących. Materiały te bywają często niezwykle interesujące dla badaczy historii rodziny – Michał Gierszon z Your Roots in Poland.

 

Jeżeli w swoim drzewie genealogicznym mamy przodków, którzy należeli do stanu szlacheckiego, poszukiwania mogą sięgnąć o wiele odleglejszych czasów, niż te dotyczące przodków ze stanu chłopskiego. Spowodowane jest to chociażby tym, że szlachta częściej występowała przed sądami, na przykład w związku z nabyciem, czy sprzedażą nieruchomości. Ponadto w II połowie XVIII wieku, ze względu na zajęcie Polski przez trzech zaborców, dla utrzymania statusu szlacheckiego i przywilejów z niego wynikających, konieczne było udowodnienie przed odpowiednim urzędem swoich szlacheckich korzeni. Tym sposobem stworzono ogromną liczbę materiałów, które są nieocenione, jeżeli chodzi o badania genealogiczne.

 

– Bardzo interesującymi zbiorami przechowywanymi zarówno w archiwum w Wilnie, jak i w Mińsku, Sankt Petersburgu czy Lwowie są materiały dotyczące Legitymacji Szlacheckich. Wśród dokumentów, które miały udowodnić szlacheckie pochodzenie konkretnej rodziny można niekiedy odnaleźć drzewo genealogiczne poprowadzone nawet do XIV wieku – Łukasz Karpecki z Your Roots in Poland.

 

***

Szukanie przodków na Wschodzie nie jest łatwe. Pierwszą przeszkodą może być bariera językowa. W zależności od okresu historycznego i krainy geograficznej dokumenty wytwarzano w różnych językach. Pojawia się w nich więc język łaciński, rosyjski, polski, ukraiński, białoruski, czy litewski. W starych dokumentach można się ponadto natknąć na często nieznane obecnie słownictwo.

Warto wiedzieć, że o ile dokumenty przechowywane w archiwach na Ukrainie, Białorusi, czy Litwie sporządzone były w różnych językach, o tyle inwentarze archiwalne opracowano w językach narodowych, obecnie używanych w tych krajach. Jednak pracownicy archiwów są często bardzo pomocni, niekiedy również posługują się językiem polskim.

Przed wyjazdem na poszukiwania do archiwów znajdujących się za wschodnimi granicami Polski, warto dokładnie sprawdzić inwentarze dostępne w Internecie, by wybrać właściwe archiwum do przeprowadzenia kwerendy. Materiały są często bardzo rozproszone, warto więc upewnić się, że są one przechowywane akurat w miejscu, do którego się wybieramy. Pomocą w tej sytuacji służy również Internet, za pośrednictwem którego można skierować zapytanie do konkretnego archiwum. Osoby przytłoczone ilością dokumentów koniecznych do przejrzenia przy tworzeniu drzewa genealogicznego, nie znające odpowiednich języków lub zwyczajnie nie mające czasu na przeprowadzenie badań samodzielnie mogą też skorzystać z usług firmy lub osób prywatnych, które zajmują się poszukiwaniami genealogicznymi zawodowo.

 

Jerzy Łanuszewski

 

Autor dziękuje za pomoc przy powstaniu tekstu firmie Your Roots in Poland.


Powrót
Najnowsze

„Litewski spleen” Piotra Kępińskiego

13.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Konstytucyjne weto

13.10.2017
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Konferencja Polska Polityka Wschodnia 2017

11.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Ukraińskie ślady w Krakowie

11.10.2017
Urszula Pieczek Iwona Boruszkowska
Czytaj dalej

„Mój własny Wschód”: nie kończymy!

09.10.2017
NEW
Czytaj dalej

Dyskusja „Kraków–Wschód: Inspiracje”

05.10.2017
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu